START archiwum

strona 2 / 4

<< newsy nowsze / starsze >>

szlaki: Świątynia Wang – Schronisko Samotnia – Dom Śląski – Śnieżka – Karpacz / publikacja: 03.02.2025

Koniec roku 2024 okazał się dla mnie wybitnie udany, po 33 latach powróciłem w Sudety, spędzając wraz z Żoną święta Bożego Narodzenia w klimatycznym Schronisku PTTK Samotnia. Była to znakomita okazja do ponownego odwiedzanego szczytu Śnieżki, w pokłosiu czego powstał niniejszy opis trasy, prowadzącej z Karpacza obok świątyni Wang, przez Polanę w Karkonoszach, do wspomnianego Schroniska PTTK Samotnia i dalej mijając Schronisko Strzecha Akademicka, do rozstai szlaków Spalona Strażnica, skąd wędrując malowniczym grzbietem Równi pod Śnieżką, mijając kolejne schronisko Dom Śląski, po pokonaniu podejścia stanąć na szczycie Śnieżki – zapraszam do lektury bogato ilustrowanego, szczegółowego opisu tej pięknej trasy…

recenzja książki: „Listy z pionowego świata. Wspomnienia żony himalaisty” / publikacja: 11.06.2025

Istnieją książki, które wpływają na nas tak głęboko, że długo nie pozwalają myśleć o niczym innym niż ich treść, które trwale przebudowują nasze postrzeganie danego tematu. Z pewnością do takich książek należy autobiograficzna opowieść Cecylii Kukuczki, Żony naszego największego himalaisty, który trwale zapisał się również w światowych dziejach eksploracji gór najwyższych – Jerzego Kukuczki. Powieść ta stanowi piękne dopełnienie ich historii. Fragmenty codziennego życia przeplatające się w książkach Jerzego, odwołania do Żony, która była jego bardzo ważnym filarem, tu wreszcie zostały uzupełnione o obraz, niejako z drugiej strony, tej życiowej, tej codziennej, ze strony kobiety kochającej i tęskniącej.

Książka „Listy z pionowego świata. Wspomnienia żony himalaisty” oparta została o niepublikowane wcześniej listy Jurka do Cecylii, pisane w trakcie wypraw górskich, z drogi do i baz u podnóży himalajskich olbrzymów, a nawet obozów w drodze na szczyty. Listy pełne emocji, ciepła i tęsknoty, pełne piękna zaklętego w literach skreślonych ręką Jerzego – zapraszam do lektury recenzji tej pięknej i ważnej książki…

galeria: Cztery zimowe dni w Sudetach – 23-26.12.2024 / publikacja: 03.02.2025

Zanim go GALERII trafią pierwsze zdjęcia z obecnego roku, zapraszam do zapoznania się z wyjątkowym albumem, powstałym podczas świątecznego pobytu w Schronisku PTTK Samotnia w Sudetach w okresie od 23 do 26.12.2024, albumu wyjątkowego, tym bardziej że ilustrującego miejsca nieodwiedzane przeze mnie od 33 lat. Znajdziecie w nim zdjęcia powstałe podczas podróży do Karpacza, ukazujące pięknego kompleksu pałacowego w Mściwojowie, ze wspomnianego, niezwykle klimatycznego schroniska Samotnia, pierwsze pełnego mgieł wypadu na Pielgrzymy oraz Słonecznik i wreszcie trasy z Samotni na Śnieżkę – zapraszam… 

recenzja książki: „Krzysztof Wielicki. Piekło mnie nie chciało.” / publikacja: 16.01.2025

Zapraszam do lektury recenzji książki „Krzysztof Wielicki. Piekło mnie nie chciało”. W książce autorzy prowadzą nas zręcznie przez życie Krzysztofa Wielickiego, od barwnego, choć mającego miejsce w trudnych czasach, dzieciństwa, przez młodzieńcze poszukiwania własnej drogi, pierwszy kontakt ze wspinaczką, następnie pierwsze wyjazdy, po wyprawy w góry najwyższe. Nie uciekają przy tym od szerszego kontekstu, od pracy zawodowej, rodziny i prozy życia codziennego. Ukazują z niezwykłym wyczuciem zmiany zachodzące w Krzysztofie, gdy odnosił pierwsze sukcesy, ale i porażki oraz gdy był świadkiem tragedii.

Co szczególnie warte podkreślenia, książka nie prowadzi nas chronologicznie, w monotonny sposób, po faktografii, zamiast tego ma formę luźnej rozmowy, w której przeplatają się wspomnienia z różnych chwil życia, przedstawiane przez autora i wielu ludzi, z którymi zetknął go los, a często i związała jedna wspinaczkowa lina. Te przeskoki pomiędzy datami i faktami mogą początkowo sprawiać wrażenie chaotycznych. To jednak tylko powierzchowne wrażenie. Autorzy po mistrzowsku operują faktografią, wykorzystując wątki z danego zdarzenia, aby nawiązać do zupełnie innej historii, finalnie tworząc wciągającą i spójną opowieść, o życiu i dokonaniach Krzysztofa Wielickiego – ikony himalaizmu nie tylko polskiego, ale światowego – zapraszam…

poezja: rocznik 2024 – aktualizacja III / publikacja: 14.12.2024

Powoli dobiega końca kolejny rok, pora odłożyć pióro i uporządkować myśli ubrane w ramy wiersza. Utworów o przekrojowym charakterze, dotykających zróżnicowanej tematyki, będących odbiciem złożoności zdarzeń kreujących naszą rzeczywistość. Jak zawsze piętnujących zjawiska moralnie naganne, uwypuklając otaczające nas zagrożenia. To jednak również zbiór myśli bardziej osobistych, wprowadzających do świata własnych doznań i tego, co mnie inspirowało. Zapraszam do zapoznania się kilkoma ostatnimi utworami w 2024 roku…

sprzęt: plecak fotograficzny K&F Concept KF13.107 / publikacja: 14.11.2024

Plecak fotograficzny z całą pewnością należy do jednych z ważniejszych elementów wyposażenia pasjonatów fotografii, w szczególności zaś gdy mowa o fotografii podróżniczej, w tym górskiej. Właśnie wówczas jego rola trudna jest do przecenienia, dba on bowiem o bezpieczeństwo naszego drogocennego sprzętu, chroni przed niekorzystnymi warunkami atmosferycznymi. Musi też zapewnić właściwy komfort podczas długiego marszu w każdym terenie oraz umożliwić transport nie tylko sprzętu foto, ale również dodatkowego zapasu odzieży, jedzenia i napojów. Cena modeli wpisujących się w takie potrzeby może być jednak bardzo słona…

Tu na scenę wkracza po raz kolejny chińska marka K&F Concept z plecakiem fotograficznym KF13.107 o pojemności 32 litrów, posiadającym w pełni regulowany stelaż nośny, świetnie wyglądającym, o nietuzinkowych rozwiązaniach z licznymi kieszeniami. Wreszcie wykonanym z odpornych na uszkodzenia materiałów, z dodatkową torbą fotograficzną, dopasowaną gabarytami do dolnej komory w zestawie. Sporo tych zalet, jak faktycznie wypadł podczas już ponad dziewięciu miesięcznego użytkowania plecak K&F Concept KF13.107, jakie są jego mocne i słabe strony? Odpowiedź w tekście recenzji – zapraszam do lektury…

recenzja książki: K2. Historia najtrudniejszej góry świata / publikacja: 24.10.2024

O historii eksploracji szczytu K2 napisano już chyba wszystko… pisano o sukcesach, porażkach, tragediach i tych, którzy szczęśliwie stanęli na drugim wierzchołku naszej planety. Pisano o drogach, jakie wytyczony na szczyt, o cenie jaką za to płacono. Wydawałoby się, więc że nie tylko byłoby niezwykle trudno napisać na ten temat coś nowego, ale też czy w ogóle miałoby to jeszcze sens?

Tego trudnego wyzwania podjął się Boscarino Alessandro. Misja iście straceńcza, a jednak autorowi udało się stworzyć książkę otwierającą czytelnika na temat w zupełnie inny, nietuzinkowy sposób. W tym celu autor wykorzystał szeroki zakres starannie przygotowanych elementów graficznych, map, szkiców i wspaniałych fotografii. Wykorzystując zręcznie wymienione elementy, Boscarino Alessandro stworzył piękną, wciągającą historię, prowadząc nas przez dramaty i wielkie sukcesy, przez zmęczenie, zwątpienie, po radość towarzyszącą nadziei kolejnych wspinaczy, którzy próbowali zdobyć K2 – zapraszam do recenzji książki w której bliżej przyjrzymy się jej budowie i treści…

szlaki: Jaworzynka Trzycatek – Trójstyk – Skalité – Grúň – Zwardoń / publikacja: 20.09.2024

Są szlaki które rodzą się i mieszkają w nas, powracając raz po raz w wyobraźni, przypominając o sobie… takim właśnie był szlak do lektury opisu którego zapraszam. Pomysł na jego przejście zrodził się w bardzo ciekawych okolicznościach. Podczas przejścia poza szlakami granicznego szczytu Siwoniowskiego w paśmie Międzygórza Jabłonkowsko-Koniakowskiego. Właśnie z niego, fotografując na ogniskowej 300 mm dostrzegłem w oddali na słowackim szczycie trzy tajemnicze krzyże.

Tak rozpoczęły się poszukiwania które zaowocowały zidentyfikowaniem tegoż szczytu jako Grúň oraz narodzinami pomysłu opisanej trasy. Prowadzącej z Jaworzynki Trzycatek na Trójstyk granic i dalej przez punkty widokowe Malé Šance i Čierne Čadečka, mijając imponującą estakadę Valy – Čierne pri Čadci, do miejscowości Skalité. Skąd dotarłszy na wspomniany już szczyt Grúň, przez rozstaje szlaków Za Kykulou dotarłem na Przełęcz Przysłop, kończąc trasę w Zwardoniu – zapraszam do lektury…

szlaki: Inwałd – Bliźniaki – Iłowiec – Świnna Poręba – Jaroszowicka Góra – Klecza Górna / 22.07.2024

Beskid Mały to pasmo pełne kontrastów, pomimo swych stosunkowo niskich szczytów potrafi nieźle zmęczyć, zaskakując stopniem nachylenia i długością podejścia, nie brak tam też urokliwych, malowniczych zakątków. Wreszcie wciąż jest w nim wiele pustych, rzadko uczęszczanych rejonów i na taki właśnie szlak dziś was zapraszam.

Szlak prowadzący ze stacji kolejowej w Inwałdzie przez Przełęcz Łazy, Skrzyżowanie Panienka, Kokocznik, na szczyt Bliźniaki (Giermotka) i dalej po przekroczeniu Przełęczy Czesława Panczakiewicza do gminy Mucharz, by mijając zaporę Jeziora Mucharskiego, pokonawszy masyw Jaroszowickiej Góry, zakończyć trasę zejściem do Kleczy Górnej – zapraszam do lektury bogato ilustrowanego opisu rzeczowego szlaku…

sprzęt: statyw K&F Concept A255C2 z głowicą kulową BH-36L / publikacja: 14.06.2024

Nawet najlepszy statyw fotograficzny w końcu musi się poddać. Po kilkunastu latach służby statywu TRIOPO C-158, nadeszła pora na zmianę i zakup nowego modelu. Wyzwanie nie łatwe zważywszy ograniczony budżet, a dość wysokie wymagania. Po długich pooszukiwaniach stałem się ostatecznie właścicielem zaawansowanego statywu fotograficznego marki K&F Concept model A255C2 z głowicą kulową BH-36L w komplecie.

Statywu wykonanego z 10 warstwowego włókna węgłowego, ważącego zaledwie 1050 g (1373 g wraz z głowicą) o 15 kg udźwigu. Statywu o dużym zakresie wysokości roboczej, od minimalnej wynoszącej 38 cm do aż 143,5 cm. Wreszcie modelu o unikatowej konstrukcji korpusu i kolumny centralnej dzięki czemu jego wysokość transportowa wynosi zaledwie 42 cm (49 cm z głowicą). Jak faktycznie wypadł rzeczowy zestaw, jakie są jego słabe i mocne strony, wreszcie czy stanie się on godnym następcom używanego wcześniej statywu? Odpowiedź jak zawsze w tekście recenzji – zapraszam do lektury…

poezja: Nowy rocznik… / publikacja: 22.04.2024

Walka… jakże wiele wymiarów ma to słowo. To najoczywistsze prowadzące w kierunku agresji, której aż nadto w naszym świecie, przez walkę o marzenia, po walkę z losu przeciwnościami, walkę z chorobami. Walka jest czymś naturalnie przypisanym naszemu bytowi, nie zawsze jednak jak widać musi wiązać się z agresją. W tym wymiarze bardziej osobistym, gdy walczymy o to by sięgnąć po własne marzenia może mieć jak najbardziej pozytywny wydźwięk. Czasem jednak los też zmusza nas do walki, gdy na naszej drodze stają niespodziewanie trudne przeciwności losu, gdy choroba próbuje przejąć kontrolę nad naszym czasem i życiem.

Walka… słowo tak wielowymiarowe, o tak wielu obliczach jak nasz świat. Dziś słowo to nabiera szczególnego znaczenia, gdy świat waha się na krawędzi, blisko będąc otchłani. Wszystkie te wątki, wszystkie oblicza słowa – walka, która jakże jest mi bliska, która wrosła tak głęboko w moje jestestwo, że stała się jego synonimem, znajduje też swoje odbicie w nowych utworach. Nie jest oczywiście jedynym źródłem inspiracji, znajdują się też tam odwołania do wspomnień, miłości, tęsknoty – próby zrozumienia złożoności naszej rzeczywistości. Serdecznie zapraszam do zapoznania się z kilkoma nowymi wierszami…

sprzęt: Xiaomi 13T – smartfon (prawie) idealny / publikacja: 17.02.2024

Końcem 2023 roku w moje ręce trafił smartfon marki Xiaomi model 13T, klasyfikowany jako mocny średniak. Łamiący standardy, sięgający śmiało po rozwiązania od lat przesunięte do wyższej półki cenowej. Smartfon nie najszybszy na rynku – wyposażono go bowiem w 8 rdzeniowy procesor MediaTek Dimensity 8200 Ultra z układem graficznym Mali-G610 MC6, nie posiadający też wybitnie dużo pamięci RAM (8 GB), ani ROM (256 GB), również pod kątem szybkości ładowania nie wyróżniający się na tle innych modeli (67 W).

Coś się tu nie zgadza? Tym bowiem co wyróżnia go szczególnie to wodo i pyłoszczelna obudowa z certyfikatem IP68, znakomity ekran AMOLED 6,67 cala o gęstości 446 ppi, odświeżaniu 144 Hz, obsługujący standard HDR10+ o maksymalnej jasności aż 2600 nit. Prawdziwą jednak perełką modelu są aparaty fotograficzne, spośród których w tylnym podstawowym i teleobiektywie optykę zaprojektowała kultowa marka Lecia, tworząc jasne obiektywy LEICA Summicron. W aparatach dodano również rzadki w tej półce cenowej rzeczywisty autofokus oraz stabilizację optyczną. Całości zalet dopełniają dostępne dla wszystkich aparatów filtry barwne stworzone przez markę Leica, symulujące efekty kliszy analogowej, nie można też nie wspomnieć o w pełni manualnym programie umożliwiającym zapis zdjęć w formacie RAW.

Brzmi pięknie prawda? Jak jednak faktycznie wypadły aparaty Xiaomi 13T? Jak zachowuje się on w codziennym użytkowaniu, jakie są jego mocne i słabe strony – odpowiedź w tekście bogato ilustrowanej, szczegółowej recenzji – zapraszam do lektury…

sprzęt: buty marki ALPNIA model ROYAL V 23 / publikacja: 06.11.2023

Wiosna tego roku przyniosła ze sobą zdarzenie, pozornie błahe i wcale nie rzadkie, którego konsekwencje ciągną się jednak za mną do chwili obecnej. Doszło do złamania zmęczeniowego V kości prawej śródstopia. Finalnie zaprowadziło mnie to na stół operacyjny, gdzie wykonano chirurgiczne zespolenie złamania. Abym mógł względnie szybko powrócić do chodzenia musiałem nabyć buty które po pierwsze zmieściłyby obrzękniętą stopę, po drugie zapewniły jej komfort oraz przede wszystkim bezpieczeństwo.

Tak stałem się właścicielem niskich, komfortowych butów trekkingowych marki ALPINA model ROYAL V 23, wyposażonych w producencką membranę AlpiTex® oraz trójwarstwową zelówkę marki Vibram® XS TREK. Poprzeczka wymagań wobec rzeczowych butów postawiona została wysoko, jak faktycznie wywiązały się z powierzonych im zadań? Odpowiedź w tekście recenzji – zapraszam do lektury…

sprzęt: torba CULLMANN SYDNEY Pro Action 300 / publikacja: 07.10.2023

Zakup wiosną bieżącego roku nowego obiektywu TAMRON 18-300 mm Di III-A VC VXD, pociągnął za sobą konieczność nabycia nie tylko nowych filtrów ale również, a może i przede wszystkim, torby ze względu na gabaryty wymienionego obiektywu. Rozpoczynając poszukiwania, jasno określiłem warunki jakie musiała spełniać nowa torba, tudzież mieć możliwe kompaktową budowę, typu „colt”, równocześnie jednak umożliwić transport najpotrzebniejszych akcesoriów jak jeden, lub dwa filtry kołowe, kilka akumulatorków, pędzelek i ściereczkę oraz dodatkową kartę pamięci. Innym, acz szalenie istotnym warunkiem było to aby torba zapewniała jak najlepszą ochronę przenoszonego sprzętu w tym przede wszystkim przed wodą.

Długa ta litania, szczególnie jeśli nie ma ona kosztować krocie… po długich poszukiwaniach udało mi się jednak trafić na dobrze rokującą torbę niemieckiej marki CULLMANN model SYDNEY Pro Action 300, wykonaną z mocnych tkanin syntetycznych, posiadającą łącznie sześć kieszeni oraz zintegrowany pokrowiec przeciwdeszczowy. Jak faktycznie zaprezentowała się rzeczowa torba w trakcie użytkowania? Jakie są jej mocne, a jakie słabsze strony? Odpowiedź w tekście recenzji – zapraszam do lektury…

sprzęt: kołowy filtr polaryzacyjny MARUMI EXUS CPL / sprzęt: 19.08.2023

Dobrej klasy kołowy filtr polaryzacyjny pozwala na uzyskanie wspaniałych nasyceń barw, wytłumienia niechcianych odbłysków oraz wyrównania kontrastów. Cały widz w tym aby wybrać taki filtr który zapewni nam jak najlepsze i powtarzalne efekty. Istotne jest również aby posłużył nam jak najdłużej, był trwały i odporny na zarysowania, wreszcie by zaimplementowane w nim powłoki wywiązywały się z powierzonym im zadań. Brzmi logicznie, ba wręcz jest oczywiste, a jednak nie zawsze tak jest, często deklaracje marek mocno rozmijają się z rzeczywistością, a zaawansowane technologie które miały okazać się zbawienne zaliczają koszmarne wpadki.

Na co dzień używam jednego ze starszych modeli filtra polaryzacyjnego japońskiej marki MARUMI, bazując na świetnych doświadczeniach wyniesionych z wielu lat bezproblemowej służby, wczesną wiosną tego roku zakupiłem kolejny, większej średnicy, należący do najnowszej linii filtrów tej marki, kołowy filtr polaryzacyjny MARUMI EXUS CPL, model który według deklaracji producenta cechuje się o 30% lepszą przepuszczalnością światła, przy zachowaniu równie wysokiej jakości polaryzatora, z zaawansowaną powłoką antystatyczną, hydrofobową, oraz przeciw-tłuszczową. Jak wypadł nowy model, szczególnie w relacji do starszego wiarusa? Czy odważne deklaracje marki znalazły potwierdzenie w rzeczywistości? Odpowiedź w tekście recenzji – zapraszam do lektury…

strona 2 / 4

<< newsy nowsze / starsze >>