| poezja: I publikacja rocznika 2026 / publikacja: 11.04.2026 |

Zapraszam do lektury pierwszych kilku utworów z bieżącego roku. Rok ten od początku stawia przede mną i moimi bliskimi trudne wyzwania, spośród których szczególnie bolesnym była śmierć małego ciałem, a wielkiego sercem i odwagą, wojownika i przyjaciele – yorka Buby. Miał ponad szesnaście lat. Długo chorował, długo walczył, przeszedł dziesięć operacji, nigdy jednak nie pozwolił, aby choroby go ograniczały czy spowalniały, pozostał aktywny niemal do końca. Towarzyszył mi w najmroczniejszych latach mojego życia, gdy na wpół sparaliżowany, walczyłem o każdy dzień, gdy uginałem się pod naporem bólu i coraz to nowych wyzwań medycznych. On był, trwał, po prostu, ofiarowując miłość i wierność.
Nauczył mnie wytrwałości i zmuszał do aktywności. Miał więc swój ogromny wkład w moją walkę z chorobami, w aktywizację i rehabilitację. Nie zliczę wszystkich naszych wspólnych wypraw. Na pobliskie łąki, na całodniowe włóczęgi po okolicach, nad jezioro czy w góry. Pomimo swych niewielkich rozmiarów, zwędrował kawał Beskidu Śląskiego, Żywieckiego i Małego. Dziś go nie ma… w sercu pozostała ogromna rana, tak, czas złagodzi ból, ale pamięć pozostanie o nim żywa na zawsze. Stąd wśród pierwszych opublikowanych utworów z 2026 roku, pojawiają się również te dotyczące bezpośrednio Buby… są jednak wśród nich i inne wiersze, dotykające mojej codzienności, ale i tematów bardziej ogólnych – zapraszam do lektury…
| galeria : Zwardoń – Skalanka – Przełęcz Graniczne – Oźna – Sól / publikacja: 07.04.2026 |
Zanim do galerii, trafią pierwsze w pełni wiosenne albumy, zapraszam do zapoznania się ze wciąż na wpół zimową, fotorelacją z malowniczego wypadu w Beskid Żywiecki dnia 26 lutego 2026 roku. Tym razem celem była malownicza trasa, prowadzącą ze Zwardonia, na Skalankę i dalej na Przełęcz Graniczne, by dalej podążając poza znakowanymi szlakami dotrzeć na Oźną, Kłokocz i Sobański Groń, schodząc do wsi Sól – zapraszam…
| galeria : Dolina Bystrej – rodła Białki – Cygański Las / publikacja: 23.03.2026 |
Ponaglane wiosną, znikają powoli ostatnie zimy ślady. Topniejący w górach śnieg, zasilił spływające z ich zboczy potoki. To idealny czas, by podziwiać spadającą z łoskotem ze skalnych progów, kotłującą się wśród nich wodę, rzeźbiącą nowe koryta, pędzącą w dół, by zasilić rzeki w dolinach. Zapraszam do odwiedzenia Bystrej w Beskidzie Śląskim, gdzie powędrujemy w górę wzdłuż wzburzonych kaskad potoku Białki, aż do górnego odcinka doliny, podchodząc zboczem Klimczoka pod same jej rodła. W albumie znajdziecie również kilka zdjęć z punktu widokowego ponad Bystrą, nieopodal Równi pod Kozią – zapraszam…
| szlaki: Bachledka Ski&Sun – ścieżka w koronach drzew / publikacja: 16.03.2026 |

Odwiedzając Tatry, czy to polskie, czy słowackie, dobrym pomysłem na odpoczynek pomiędzy kolejnymi tatrzańskimi wędrówkami, lub po prostu pomysłem na spędzenia fajnego dnia z bliskimi, jest odwiedzenia słowackiego ośrodka Bachledka Ski&Sun. Wypad ten można połączyć z pieszą wędrówką, lub ograniczyć się tylko do wjazdu kolejką na szczyt, gdzie czeka na atrakcja, z której ośrodek jest najbardziej znany, tudzież drewniana „Ścieżka w koronach drzew” o łącznej długości 1,23 km, licząc wraz z 32 metrową wieżą widokową.
Na terenie obiektu znajduje się również kompleks rekreacyjny „Królestwa Lasu”, który pomimo, że dedykowany jest przede wszystkim dzieciom, może też sprawić sporo frajdy dorosłym, a wszystko to w otoczeniu pięknych panoram na Tatry Bielskie, Magurę Spiską oraz Kotlinę Nowotarską – zapraszam do lektury opisu wycieczki…
| nowy tomik poezji: „Czarne anioły i zielone demony” / publikacja: 19.02.2026 |

Po blisko sześciu latach, od publikacji ostatniego tomiku oraz ponad dwóch latach pracy, końcem stycznia 2026 roku, do druku trafił mój nowy, autorski tomik poezji, noszący tytuł „Czarne anioły i zielone demony”. Jest to piąty, najbardziej krytyczny spośród moich wydanych tomików. Tomik pełen utworów stanowiących kontrę wobec szaleństw, jakie zawładnęły dzisiejszym światem, piętnującym je, często przestawiając w przerysowanej formie, by zachęcić czytelnika do ich samodzielnej analizy, do kreowania innych od sztampowych wniosków.
To złożona opowieść o świecie, zamknięta w formacie poezji, który zawisł na krawędzi otchłani, gdzie wartość życia drastycznie jest zaniżana, a kultywowane wartości materialne i doczesne. Wśród utworów nie mogło również zabraknąć akcentów odwołujących się do piękna górskich krain oraz szerzej otaczającego nas świata, pojawiają się również nawiązania do walki, jaką toczę od wielu lat z chorobami. W tomiku, znajdzie również, krótkie opowiadanie, sięgające głęboko do mojej przeszłości. Publikacja również utyła, ze zwyczajowych 64 do 84 stron dla wersji papierowej i 93 strony dla wersji PDF – zapraszam do zapoznania się z treścią tomiku, pobrania darmowego fragmentu, a jeśli się Wam spodoba zakupu…
| szlaki: Polana Strążyska – Sarnia Skała – Dolina Białego / publikacja: 01.03.2026 |

Pora na dalsze porządki i publikację zaległych materiałów. Tym razem zapraszam do odwiedzenia Tatr Zachodnich, do poznania pięknego, pełnego ciekawych i widokowych miejsc szlaku. I choć będzie kilka podejść, nie należy on do zbyt forsownych, ani długich, za to z pewnością należy do tych wartych odwiedzenia. Powędrujemy przez Dolinę Strążyską, na Polana Strążyską, stamtąd podążymy do malowniczego wodospadu Siklawica, by ponowie mijając rozstaje na Polanie Strążyskiej, zdobyć Czerwoną Przełęcz i jeszcze wyżej, wybitnie malowniczą Sarnią Skałę, następnie schodząc do Doliny Białego, skąd podążając Drogą pod Reglami, powrócimy do miejsca startu – zapraszam do lektury…
| aktualności: przekaż 1,5% podatku na moje dalsze leczenie / publikacja: 25.01.2026 |

Jak każdego roku, tuż po jego rozpoczęciu, rozpoczyna się okres rozliczeń podatkowych. To właśnie w tym czasie zdecydujecie Państwo, kogo wesprzecie w jego walce z przeciwnościami losu, przekazując na ten cel 1,5% podatku. Powstrzymywanie lub spowalnianie postępów chorób z którymi się zmagam, koszty terapii, wizyt lekarskich i badań to około 2500 ~ 2800 zł miesięcznie, stąd pragnę zwrócić się do Was z prośbą o wsparcie, o przekazanie 1,5% swego podatku na poczet mojego dalszego leczenia.
Dziękuję, że przy mnie jesteście od tylu lat – dziękuję za Wasze wsparcie. Moja walka trwa już od ponad 20 lat, w tym czasie przeszliśmy niesamowitą drogę, pełną bólu, kroków wstecz, zwątpienia i łez, ale też i niezwykłych sukcesów, spośród których najpierwszym jest ten, że wciąż jestem. Bądźcie proszę ze mną nadal…
| szlaki: Szczyrbskie Jezioro – Chata pod Soliskiem – Skrajne Solisko / publikacja: 10.02.2026 |

Zimowe długie wieczory, to dobry czas na uporządkowanie zaległych, nieopublikowanych wcześniej, treści. Tak, dziś zapraszam do zapoznania się z bogato ilustrowanym, szczegółowym opisem, szlaku w Słowackich Tatrach Wysokich, które dane było mi odwiedzić w sierpniu 2025 roku. Szlaku pięknego, niezbyt długiego, acz na którym nie brak intensywnych podejść. Trasy wybitnie widokowej wprowadzającej nas w świat tatrzańskich dwutysięczników. Szlaku prowadzącego z malowniczego Szczyrbskie Jezioro do Chaty pod Soliskiem i dalej na Skrajne Solisko – zapraszam do lektury…
| galeria: Szyndzielnia – Klimczok – Bystra 10.12.2025 / publikacja: 10.02.2026 |
W połowie grudnia 2025 roku, w Beskidzie Śląskim zrobiło się niespodziewane ciepło. Temperatury osiągały w południe +18°C, pasując bardziej do jesieni niż do zbliżającej się zimy… podczas takiego ciepłego, słonecznego dnia, było mi dane przemierzać szlak, prowadzący z Szyndzielni, na Klimczok i dalej przez Przełęcz Kowiorek, mijając Schronisko PTTK pod Klimczokiem, do świetnej fotograficznej miejscówki, na zboczach Magury, czekając tam na zachód słońca. Cóż to był za wieczór! Pąsy, zmieniły się w złoto, by ustąpić miejsca błękitom i wreszcie ciemnym granatom. Całości spektaklu uzupełniała znakomita, szczególnie jak na tę porę roku widoczność. Zapraszam do zapoznania się z albumem powstałym podczas tego niezwykłego wypadu…
| galeria: VII Zimowe wejście na Czantorię w krótkich gaciach / publikacja: 22.01.2026 |
Krótka fotorelacja z „VII Zimowego wejścia na Czantorię w krótkich gaciach”, wydarzenia, któremu towarzyszyła zbiórka środków dla małego wojownika Kazika Sromka, chorującego na dystrofię mięśniową Duchenne’a. Podczas tego styczniowego, pochmurnego i mroźnego dnia, setki ludzi ruszyły w górę, by nieść nadzieję – szli wypełnieni radością pomagania i duchem wspólnoty, a ich marsz, został przekuty na równie piękny wynik zbiórki, wynoszący 90 077,60 zł! Zbiórka – walka o życie Kazika, wciąż trwa, zachęcam do włączenia się w nią – pomagajmy, nikt z nas bowiem nie wie, czy sami kiedyś nie będziemy potrzebować pomocy. Zapraszam do przejrzenia zdjęć, którym towarzyszy również krótki klip, zmontowany z nagrań zarejestrowanych podczas tego pięknego wydarzenia…
| sprzęt: ogniwa K&F Concept NP-W126 / publikacja: 16.01.2026 |

Temat zasilania aparatów marki FUJIFILM powracał już kilka raz na łamach witryny, choćby za sprawą recenzji akumulatorków marki Newell, model NP-W126 Plus («recenzja»). Końcem 2024 roku, zdecydowałem się na zakup następcy mojego wysłużonego aparatu, stawiając na FUJIFILM X-T50 («recenzja»). Szybko okazało się, że w przeciwieństwie do starszego, nowy model nie za chętnie współpracuje ze starszymi ogniwami NP-W126, wywalając komunikat o niezgodności. To, jak i potrzeba uzupełnienia posiadanych zapasowych ogniw, legła u podstaw konieczności zakupu nowych, współpracujących z aparatem FUJIFILM X-T50 akumulatorków NP-W126s.
Ogniwa oryginalne są zbyt drogie, po przeszukaniu sieci, natrafiłem jednak na obiecujące zamienniki, znanej mi już marki K&F Concept, która oferowała ogniwa NP-W126 w dwupaku za niespełna 130 zł, co równa się bardzo atrakcyjnej cenie 65 zł za ogniwo. Tak rozpoczął się najdłuższy test, spośród ponad 240 testów i recenzji, jakie napisałem, bo trwający już od ponad roku. Ogniwa K&F Concept NP-W126, prócz ceny, zachęcały do nabycia czymś jeszcze – wbudowanym portem ładowania USB-C i choć mają one mniejszą od ogniw FUJIFILM, jak i Newell NP-W126 Plus pojemność, wynoszącą 1050 mAh ich wydajność pozytywnie zaskakuje. Zapraszam do lektury recenzji, w której przyjrzymy się mocnym i słabym stronom ogniw marki K&F Concept model NP-W126…
| poezja: II aktualizacja rocznika 2025 / publikacja: 12.12.2025 |

Zwyczajowo, gdy rok chyli się ku końcowi, porządkuje i publikuję powstałe w minionych miesiącach utwory. Jako że pora już ku temu nastała, serdecznie zapraszam do zapoznania się kilkunastoma nowymi wierszami napisanymi w okresie od lutego do grudnia 2025 roku. Tym razem wśród opublikowanych więcej będzie utworów o wydźwięku osobistym, emocjonalnym, ale oczywiście nie tylko, tradycyjnie znajdzie też kilka wierszy traktujących o pięknie gór, o przemijaniu, wdzięczności, walce z chorobą i miłości – zapraszam…
| szlaki: Jaworzynka Trzycatek – Komorovský Grúň – Chata Gírová – Hrčava / publikacja: 28.11.2025 |

Letnie wojaże za nami, czas na uporządkowanie przebytych tras oraz podzielenie się z Wami co ciekawszymi z nich. Tym razem zapraszam do odwiedzenia malowniczego Międzygórza Jabłonkowsko-Koniakowskiego, podążając szlakiem z Jaworzynki Trzycatek, do Jaworzynki Lupienie, gdzie przekroczywszy granicę państwową, podążać będziemy czeskim szlakiem, mijając rozstaje szlaków Na Dílku, na Komorovský Grúň i dalej do schroniska Chata Gírová. Obiektu o złożonej i bardzo ciekawej historii, mający w swych dziejach krótki rozdział, gdy to po zajęciu Zaolzia przez Polskę w 1938 roku było zarządzane przez Polskie Towarzystwo Tatrzańskie.
Po odpoczynku z Chaty Gírová ruszymy w kierunku przystanku BUS Bukovec Markov, by dalej podążając poza szlakiem, wzdłuż szosy, dotrzeć do wsi Hrčava, gdzie włączywszy się ponownie w znakowany szlak, zawrócimy, mijając Nad Čiernym w kierunku Trójstyku Granic Państwowych, który minąwszy, powrócimy do punktu startu, w Jaworzynce Trzycatek. Szlak piękny, mniej oczywisty i rzadziej odwiedzany, wiodący przez wiele widokowych oraz ciekawych miejsc – zapraszam do lektury…
| artykuł: Dwadzieścia lat – moja droga ku marzeniom… / publikacja: 08.11.2025 |
Zmierzający powoli ku końcowi 2025 rok, był dla mnie pod wieloma względami wyjątkowy, przełomowy, ale i wybitnie trudny, nieszczędzący nowych wyzwań. W tym jednak też 2025 roku początkiem maja minęło równo 20 lat od wypadku, podczas którego uszkodziłem kręgosłup. Od zdarzenia, które jak nóż przecięło moje życie na przed i po wypadku. Pomimo wszystkich przeszkód, ciągłej walki z nieustępliwą boreliozą, pogłębiającymi się uszkodzeniami kręgosłupa, kilku zabiegów operacyjnych, dwóch wypadków komunikacyjnych, bólu, wielu kroków wstecz oraz nowych chorób, wbrew temu wszystkiemu, również w 2025 roku, równo po 30 latach, a 20 od uszkodzenia kręgosłupa i 16 od chwili zdiagnozowania trawiącej mnie bezkarnie przez lata boreliozy, powróciłem w Słowackie Tatry wysokie.
Ta okrągła data to dobry powód, aby spojrzeć w przeszłość, na dokonanie oceny tego wszystkiego, co się udało, ale i tego, czego nie udało się osiągnąć. Zapraszam do lektury artykułu opisującego minione 20 lat, który jest świadectwem nie tylko walki i jej trudów, kosztów, również tych wymiernych, finansowych, ale też hołdem dla tych wszystkich, którzy przy mnie stali i wspierając na różne sposoby, umożliwiali prowadzenie tej nierównej walki. Wreszcie mam nadzieję, będzie to też źródło motywacji dla tych wszystkich, którzy walczą, którzy potrzebują wsparcia i nadziei, że walka o marzenie, o piękne chwile zawsze ma sens – zapraszam…
| aktualności: 18 Maraton Beskidy / Radziechowy Wieprz / publikacja: 22.12.2025 |
Jesienią, w chłodny, pochmurny listopadowy dzień, po raz drugi miałem zaszczyt startować, wraz z Żoną w 18 Maratonie Beskidy, biorąc udział w rajdzie Nordic Walking na dystansie 12,5 kilometra. Moim celem nie było parcie na wyniki, lecz radość z możliwości samego udziału w tym pięknym wydarzeniu, organizowanym przez niezwykłego człowieka – naszego ultramaratończyka Edwarda Dudka.
Trasa rajdu wiodła przez tereny podgórskich wsi Radziechowy Wieprz i Przybędza oraz malowniczy szczy Matyski, inaczej Golgoty Beskidów. Początkowo padająca mżawka ustąpiła w końcu przedzierającemu się przez chmury złotymi promieniami słońcu. Białe i siwe bałwany chmur przelewały się przez okoliczne szczyty, tworząc wspaniały spektakl górskiego piękna, który podczas marszu udało się mi utrwalić na kilkunastu zdjęciach dostępnych w tym albumie…
.
strona 1 / 4
starsze newsy >>







