Węgierska Górka – Barania Góra – Wisła Czarne

Beskid Śląskie / Węgierska Górka – Magurka Wiślańska – Barania Góra – Wisła Czarne / stron 2/2

Ruszając w dalszą drogę nadal podążamy za czerwonymi znakami w stronę Baraniej Góry, zakręcając zgodnie z kierunkiem strzałki w lewo. Po pokonaniu krótkiego młodnika ścieżka wciąż prowadząc w górę wyprowadzi nas w otwarty teren. Przed nami jeden z najbardziej malowniczych odcinków szlaku, prowadzący wzdłuż otwartego grzbietu masywu. Chwilę potem po prawej stronie dostrzeżemy pierwsze z kilku wychodni skalnych, warto zboczyć na chwilkę ze szlaku i do nich podejść, roztacza się stamtąd piękna panorama na Dolinę Zimnika, pasmo Skrzycznego, bardziej w prawo kotlinę Żywiecką i Beskid Mały, a spoglądając w stronę przeciwną masyw Zielonego Kopca i Gawlasi.

Ruszając w dalszą drogę ze szczytu Magurki Radziechowskiej, po przebyciu niewielkiego młodnika, czeka nas krótkie ale dość intensywne podejście, doprowadzając nas do dwu kilometrowego odcinka wiodącego w pełni otwartym grzbietem górskim, tuż po pokonaniu podejścia dotrzemy do pierwszej z kilku na tym odcinku szlaku wychodni skalnych, tu eksponowanej na Dolinę Zimnika, oraz pętlę Skrzyczne, Malinowska Skała, Gawlasi, Zielony Kopiec, Magurka Wiślańska i dalej nasz cel – Baranią Górę.

Tu w przeciwieństwie do Polany Cebula, ze względu na fakt że odcinek ten prowadzi całkowicie otwartą przestrzenią, oznakowanie zostało wyznaczone za pomocą drewnianych tyczek, znajdziemy go też na głazach i wychodniach skalnych. Jeśli pomimo tych oznaczeń utracilibyśmy w trudnych warunkach pogodowych orientację pamiętajmy by zawsze trzymać się głównego grzbietu, wyprowadzi on nas bezpośrednio na szczyt kolejnego naszego celu – Magurki Wiślańskiej.

…wędrując otwartym grzbietem górskim ścieżką nieznacznie ale stale będzie się wznosić, aż do kolejnej wychodni skalnej

Mniej więcej po pokonaniu jednej trzeciej z dystansu dwóch kilometrów, jaki dzieli nas od kolejnego celu, tudzież Magurki Wiślańskiej, dotrzemy do dużej wychodni skalnej, wyrastającej z masywu tuż przy szlaku. Wędrując dalej ścieżka zacznie powoli się wnosić prowadząc nas w stronę dobrze już widocznego, częściowo zalesionego wspomnianego powyżej szczytu. Po naszej lewej stronie (patrząc w stronę Magurki) zobaczmy nasz główny cel – bliski już masyw Baraniej Góry z charakterystyczną konstrukcją wieży widokowej na szczycie. Kilka minut później miniemy kolejną nieco mniej widoczną wtuloną w zbocze wychodnie, a niedługo później następną w osi szlaku.

…kolejna wychodnia skalna wyrasta wprost przy szlaku, miejsce to jest wspaniałym punktem widokowym, otwierając przed nami panoramy o nieograniczonym promieniu. Tu na dole po lewej widok na Baranią Górę, po prawej na Dolinę Zimnika, oraz masyw Skrzycznego i Hali Skrzyczeńskiej

Przed nami około 500 m podejścia i niecałe 40 m deniwelacji pionowej, po pokonaniu którego staniemy na szczycie Magurki Wiślańskiej o wysokości 1140m n.p.m., pokonanie dwóch kilometrów dystansu z Magurki Radziechowskiej powinno nam zająć około 30 minut i jest to czas jak najbardziej wiarygodny, choć przyznam że mi zajmuje to znacznie więcej, bynajmniej nie ze względu na stopień trudności, gdyż ten jest znikomy, lecz piękno pejzaży. Szczyt zamknięty od zachodu lasem świerkowym jest węzłem szlaków, oraz granicą Rezerwatu Przyrody Barania Góra, o czym poinformuje nas stosowna tablica.

Ruszając w dalszą drogę z wychodni doskonale widoczna ścieżka szlaku zacznie się coraz intensywniej wznosić, by po pokonaniu podejścia doprowadzić na na częściowo otwarty szczyt Magurki Wiślańskiej 1140 m n.p.m. po prawej na dole widok w kierunku Baraniej Góry, to właśnie tym szlakiem będziemy podążać w dół w stronę Przełęczy Roztocznej.

Zanim przejdziemy dalej kilka słów o samym rezerwacie. Rezerwat Barania Góra cechuje klimat górski, stosunkowo jednak łagodny w porównaniu z dalej na wschód położonymi pasmami Beskidów o zbliżonej wysokości. Obszar ten leży bowiem na styku wpływów oceanicznych i kontynentalnych i przez dwie trzecie roku cyrkulacja polarno-morska przeważa tu nad kontynentalną. Teren rezerwatu należy do najbardziej deszczowych w kraju: opady wynoszą tu od 1100 do 1700 mm rocznie, podczas gdy w Polsce niżowej od 500 do 600 mm rocznie. Znaczna część opadów występuje w postaci śniegu. Częste są wiatry typu fenowego, zwane popularnie „halnymi”, wyrządzające znaczne szkody w drzewostanach. W partiach szczytowych grubość pokrywy śniegowej może przekraczać dwa metry, a czas jej zalegania sięga nawet 140 dni.

Szczyt Magurki Wiślańskiej jest równocześnie granicą Rezerwatu Barania Góra powstałego w 1953 roku.

Okres wegetacyjny trwa w niższych partiach rezerwatu około 200 dni, a w wyższych skraca się do niespełna 150 dni, co przejawia się opóźnioną wiosną i ogólnie surowszymi warunkami środowiskowymi. Jako ciekawostkę można tu dodać że w latach XXX ubiegłego wieku w rejonie szczytu Baraniej Góry prowadzone były próby introdukcji kosodrzewiny, oraz limby. Rywalizację z masowo występującym świerkiem przetrwały tylko dwa okazy limby tuż na północ od szczytu Baraniej Góry.

na podstawie:
pl.wikipedia.org

Opuszczając szczyt Magurki Wiślańskiej, zakręcamy w dół wciąż za czerwonymi znakami, rozpoczynając zejście na Przełęcz Roztoczną pod Baranią Górę 1058m n.p.m., przed nami do pokonania odcinek 2,5 km przed kulminacją tej ostatniej. Od Magurki Wiślańskiej nasz czerwony szlak prowadzić będzie wraz z zielonym, który w kierunku przeciwnym prowadzi przez Gawlasi, Zielony Kopiec na Malinowską Skałę i dalej aż na Skrzyczne, szlak ten został opisany <<tutaj>> w wariancie przejścia z Twardorzeczki przez Magurkę Radziechowską i Wiślańską na Malinowską Skałę.

Opuszczając szczyt Magurki Wiślańskiej, zakręcamy w dół wciąż za czerwonymi znakami, rozpoczynając zejście na Przełęcz Roztoczną pod Baranią Górę 1058m n.p.m, tu widocznej na dole po lewej i prawej, wkrótce po minięciu przełęczy rozpoczniemy ostatnie podejście pod szczyt Baraniej Góry.

Powróćmy jednak do naszej wędrówki, schodząc w dół cały czas będziemy mieli przed oczyma pięknie się tu prezentujący, pomimo okaleczonej szaty roślinnej, masyw Baraniej Góry, pod którą wkrótce po minięciu słabo wyodrębnione Przełęczy Roztocznej, zaczniemy podejście – będzie to równocześnie ostatnie i najintensywniejsze, choć na szczęście niezbyt długie, podejście na tej trasie. Odcinek z przełęczy do szczytu Baraniej Góry liczy sobie około 1300 m, do pokonania mamy również 160 m deniwelacji pionowej.

Podchodząc pod Baranią Górę z całą pewnością warto rozglądać się wokół, wraz z nabieraniem wysokości zasięg panoram będzie coraz większy, włącznie z widokami (po prawej) na trasę którą przemierzyliśmy…

Szlak początkowo wnosząc się powoli, po około 300 wyrwie intensywnie w górę, trawersując zbocza masywu z lewej strony, by tuż przed wierzchołkiem zakręcić w prawo, kierując się wprost na widoczną przez większość naszej marszruty, metalową wieżę widokową. Zdobywając mozolnie ostatnie metry warto rozglądnąć się wokół, wraz z wysokością poszerzać będzie się zakres niezwykle malowniczych panoram, włącznie z widokami na trasę jaką przebyliśmy.

Szlak z Przełęczy Roztoczne początkowo będzie się powoli wznosił, by po około 300 wyrwać intensywnie w górę, trawersując zbocza masywu z lewej strony, a nstępnie tuż przed wierzchołkiem zakręcić w prawo…

Po około 35 minutach od chwili startu z Przełęczy Roztocznej i łącznie 4 godzinach 15 minutach od startu z Węgierskiej Górki, powinniśmy stanąć na rozległym wierzchołku Baraniej Góry 1220 m n.p.m., drugiego co do wysokości szczytu w Beskidzie Śląskim, po doskonale z niej widocznym Skrzycznem. Sam szczyt od strony zachodniej otacza szczątkowy las świerkowy, pozostałość dawnych lasów, jeszcze początkiem wieku otaczającego go właściwie w całości. Bonusem tej zmiany jest z całą pewnością wybitna malowniczość szczytu. Zakres panoram możemy dodatkowo poszerzyć wchodząc na wspomnianą już metalową wieżę widokową. Jej wysokość wynosi 15 m, jednocześnie może na niej przybywać do 20 osób.

Barania Góra 1220 m n.p.m. – obecnie praktycznie pozbawiona okrywy leśnej odznacza się wspaniałymi walorami widokowymi…

Wieża została wybudowana po wielu trudach latem 1991 roku, a oddana do użytku we wrześniu tegoż roku. Powstała ona wokół istniejącego tam wcześniej betonowego postumentu wyznaczające szczyt, podobnego jak można było znaleźć na wielu innych polskich szczytach, jak choćby Turbaczu w Gorcach. Sam postument, pozostawiony w osi wieży wykorzystano do zawieszenia tablicy pamiątkowej „Pamięci Polskich Partyzantów” którzy w latach 1943-45 operowali w Beskidzie Śląski, w tym w rejonie masywu Baraniej Góry. Tablica została ufundowana przez IPN i Związek Żołnierzy NSZ Okręg Śląsk Cieszyński w 2016 roku. Warto tuż z pewnością przypomnieć ze pomimo iż wieża widokowa posiada instalację odgromową ze względu na jej metalową konstrukcję, oraz odsłonięty szczyt, nie należy przybywać podczas burz ani na niej, ani samym szczycie. Z wieży możemy podziwiać niczym nie ograniczoną panoramą na szczyty Beskidu Śląskiego, Żywieckiego, oraz Małego. Kotlinę Żywiecką, Dolinę Zimnika, jak i odległą Małą Fatrę i Tatry Wysokie.

Na szczycie Baraniej Góry znajduje się ogólnodostępna wieża widokowa o wysokości 15 m, jej fundamenty otaczają betonowy obelisk wytaczający dawniej szczyt, dziś znajduje się na nim tablica pamiątkowa „Pamięci Polskich Partyzantów” którzy w latach 1943-45 operowali w Beskidzie Śląski, w tym w rejonie masywu Baraniej Góry.

Tuż przed wieżą widokową natrafimy na węzeł szlaków. Mamy tu do wyboru kilka wariantów zejścia, dziś polecam najkrótszy, co bynajmniej nie oznacza że mniej ciekawy, proponuję zejście szlakiem niebieskim w kierunku Wisły Czarne, prowadzącego Doliną Białej Wisełki. Warto tu zwrócić uwagę na wybór właściwego kierunku marszu, szlak ten nie zaczyna się bowiem na szczycie Baraniej Góry, lecz prowadzi na nią aż ze Zwardonia. Stojąc twarzą zwróceni w kierunku z którego dotarliśmy na szczyt, zakręcamy za niebieską strzałką w lewo na dobrze widoczną szeroką drogą gruntową, czeka nas teraz 4,2 km odcinek prowadzący przez cały czas w dół, chwilami intensywnie. Jego pokonanie nie powinno nam zająć więcej niż godzinę dziesięć minut.

Ruszając ze szczytu Baraniej Góry w kierunku Doliny Białej Wisełki i dalej Wisły Czarne, podążamy za niebieskimi znakami. Szlak zakręca w lewo w stronę dobrze widocznej szerokiej gruntowej drogi, schodząc żegnać nas będą piękne widoki na pasmo Skrzycznego, Gawlasi i Zielony Kopiec…

Tuż po ruszeniu ze szczytu szlak zacznie gwałtownie opadać, by niedługo potem odbić w lewo w stronę lasu, opuszczając wspomniany trakt. Ścieżka cały czas ostro opadając w dół poprowadzi po kamieniach wśród zniszczonego lasu świerkowego, który wraz z wytracaniem wysokości będzie powoli ustępował lasowi mieszanemu. Po drodze miniemy kilka obudowanych kamiennymi wylotami źródeł. Stanowią one dopływ Białej Wisełki której źródła znajdują się nieopodal szczytu Baraniej na wysokości 1080 m n.p.m, z której nurtem spotka się nasz niebieski szlak.

Niedługo po opuszczeniu szczytu Baraniej szlak zakręci w lewo, opuszczając trakt, prowadząc lasem gwałtownie opadającą w dół ścieżką. Po drodze miniemy kilka obudowanych kamiennymi wylotami źródeł. Stanowią one dopływ Białej Wisełki której źródła znajdują się nieopodal szczytu Baraniej na wysokości 1080 m n.p.m….

Po przebyciu około 1300 m szlaku dotrzemy do ostatniego otwartego punktu widokowego. Warto tu na chwilę się zatrzymać by nacieszyć oczy panoramą. W pejzażu będzie tu dominował Wielki Stożek, oraz pasmo Soszowa aż po Wielką Czantorię. Po prawej będziemy mogli dostrzec rozległą polanę w masywie Cieńków Wyżni. Ruszając w dalszą drogę zakręcamy w prawo za intensywnie opadającą, ku gęstemu mieszanemu lasu, ścieżką. Po kolejnych kilku minutach ścieżka zakręci w lewo doprowadzając nad do Doliny Białej Wisełki. Po drodze miniemy tablicę informującą o granicach Rezerwatu Barania Góra, który opuszczamy.

Po przebyciu około 1300 m szlaku dotrzemy do ostatniego otwartego punktu widokowego. Warto tu na chwilę się zatrzymać by nacieszyć oczy panoramą. W pejzażu będzie tu dominował Wielki Stożek, oraz pasmo Soszowa aż po Wielką Czantorię. Po prawej będziemy mogli dostrzec rozległą polanę w masywie Cieńków Wyżni. Ruszając dalej zakręcamy w dół za ostro opadającą ścieżką, która wkrótce wprowadzi w nas piękny mieszany las, chwilę potem miniemy tablicę informującą o granicy rezerwatu Baraniej Góry.

Kilka minut potem ścieżka wciąż opadając, acz już nie tak intensywnie, prowadząc leśną drogą wzdłuż wijącego się wśród skał koryta Białej Wisełki, przybierającego na sile dzięki spływającym z masywu Baraniej Góry licznym źródłom, dotrzemy do niezwykle efektownego wodospadu Kaskady Rodła. Gdzie Wisełka meandrując pomiędzy twardszymi skałami, oraz rzeźbiąc miększe piaskowce, oraz iły utworzyła ciąg 25 wodospadów i progów wodnych, z którego najwyższy, pierwszy na jaki natrafimy schodząc w dół ma wysokość około 5 m.

Wędrując przez Dolinę Białej Wisełki po kilkunastu minutach dotrzemy do efektownych wodospadów „Kaskady Rodła” tu na dole po lewej widziane z góry, od strony szlaku…

Tu pewna ciekawostka, pomimo że przyjęło się mówić o wodospadzie na Białej Wisełce, formalnie znajdują się na potoku Wątrobnym, który dopiero za Wrotami Kubisza łączy się z potokiem Roztocznym tworząc nurt właściwej Białej Wisełki, tym nie mniej to właśnie potok Wątrobny uważany jest za jej główny ciek źródłowy, stąd uogólniając mówi się o Kaskadzie Rodła na Białej Wisełce.

Wodospad „Kaskady Rodła” w miejscu tym Wisełka meandrując pomiędzy twardszymi skałami, rzeźbiąc miększe piaskowce, oraz iły utworzyła ciąg 25 wodospadów i progów wodnych, z którego najwyższy (tu na zdjęciach) pierwszy na jaki natrafimy schodząc w dół ma wysokość około 5 m…

Dwa największe wodospady znajdują się górnym odcinku kaskad i mają 3,5 oraz 5 metrów wysokości. Są to najwyższe wodospady Beskidu Śląskiego. U podnóża wodospadów znajdują się wyżłobione kotły eworsyjne. Odsłaniające się w progach wodospadów skały reprezentują flisz karpacki, wykształcony w dwojaki sposób: niżej położone progi rozwinięte są na tzw. warstwach godulskich (drobnoławicowe piaskowce i łupki), natomiast wyżej położone progi założone są na tzw. warstwach istebniańskich (masywne piaskowce i zlepieńce) – te wodospady są wyższe i atrakcyjniejsze (właściwe Kaskady Rodła). Powstanie kaskad związane jest przede wszystkim z erozyjną działalnością potoku (erozja denna i erozja wsteczna) oraz z odpowiednim ułożeniem warstw skalnych podłoża względem kierunku przepływu wody.

na podstawie:
www.pl.wikipedia.org

wodospady „Kaskady Rodła”

Wędrując pięknym wysokim lasem, wzdłuż chwilami głęboko wciętego w stoki koryta Białej Wisełki, mijając kolejne wodospady i progi wodne po kilkunastu minutach docieramy do mostku gdzie zakręcamy w lewo włączając się w asfaltową szosę, są to właśnie wspomniane Wrota Kubisza. Przed nami ostatni etap szlaku, w całości prowadzący opadającą łagodnie w dół szosą, wzdłuż nurtu Białej Wisełki. Odcinek ten liczący 3,5 km doprowadzi nas do wlotu doliny, tuż obok parkingu i remizy strażackiej w Wiśle Czarne.

Pokonanie całego szlaku z Baraniej Góry do parkingu w Wiśle Czarne nie powinno nam zająć więcej niż około dwóch godzin, choć czas ten nie uwzględnia postojów przy kaskadach, stąd mi jako zapalonemu fotografowi, zajęło to znacznie więcej. Jeśli podróżujemy środkami komunikacji publicznej, musimy jeszcze podejść około 700 m za szosą, mijając remizę wzdłuż zabudowań, do najbliższego przystanku PKS/BUS skąd odjeżdżają połączania między innymi do Wisły.

Minąwszy ciąg kilkunastu wodospadów i progów wodnych ścieżka zakręci w prawo, doprowadzając nas do mostku, który mijając zakręcamy w dół – w lewo, włączając się w asfaltową drogę gospodarczą. Ostatnia część wędrówki prowadzić będzie wzdłuż koryta Wisełki, szosą, aż do parkingu w Wiśle Czarne, tuż obok remizy ochotniczej straży pożarnej. Po drodze miniemy kilka drewnianych kolib w których znajdują się czynne sezonowo gospody, jak i kwatery…

Dostępność trasy / ostrzeżenia:

Trasa dostępna przez cały rok, jednak ze względu na obecność licznych podejść, w tym kilku intensywnych, oraz łączną długość wynoszącą 21,5 km, przeszło sześć godzin marszu, wymagająca odpowiednio dobrego przygotowania kondycyjnego. Możliwa jest również do pokonania przez mniej wprawnych piechurów, jednak w takim wypadku należy wziąć pod uwagę dłuższy czas przejścia dostosowany do własnych możliwości. Trasa pozbawiona schronisk, oraz w większości pozbawiona naturalnych cieków wodnych, dlatego należy pamiętać o zabraniu odpowiedniego zapasu napojów, oraz dodatkowej cieplejszej odzieży dopasowanej do pory roku, jak i odzieży przeciwdeszczowej.

Szlak w dużej części prowadzi polanami i otwartymi grzbietami górskimi, co może znacząco utrudniać orientację w przypadku załamania pogody, należy posiadać umiejętność poruszania się w takich warunkach, w tym podstaw posługiwania się mapą i nawigacji w terenie. Utrudnienia te dotyczą również pory zimowej, gdzie otwarte odcinki mogą być słabo, lub wcale nie przetarte, w warunkach takich zaleca się rozważenie zmiany trasy, lub nawet rezygnację z wycieczki.

.

GALERIA z opisanego szlaku:

.

Przydatne linki:

.

Ważne telefony / e-mail:

  • GOPR numer alarmowy – 985 lub 601 100 300
  • międzynarodowy numer ratunkowy: 112

.

Wykorzystane źródła:

.


opis trasy: Węgierska Górka – Magurka Radziechowska – Magurka Wiślańska – Barania Góra – Wisła Czarne / strona 2/2

publikacja: 05.08.2019 / opracowanie i zdjęcia: Sebastian Nikiel

Prawa autorskie – można wykorzystywać nieodpłatnie wyłącznie w zastosowaniach niekomercyjnych, oraz z uznaniem i zachowaniem autorstwa, zgodnie z licencją Creative Common 3.0 – www.creativecommons.org / Copyright – can be obtained in a non-commercial manner and with the recognition and behavior made, in accordance with the license under the Creative Common 3.0 license – www.creativecommons.org