RAYNOX DCR-250 – zaglądnąć w świat makro

artykuł: „RAYNOX DCR-250 – zaglądnąć w świat makro” strona 1/6

Tytułem wstępu…
Jednym z najbardziej palących problemów w fotografii, szczególnie lustrzankami i aparatami popularnie nazywanymi „bezusterkowcami” jest koszt zakupu dedykowanego dla fotografii makro obiektywu. Ich ceny potrafią przyprawić o prawdziwy zawrót głowy i wynosić od kilkuset złotych, do kilku tysięcy. Nieco mniej problem ten dotyczy aparatów kompaktowych, szczególnie z serii mega zoom; hybryd, gdyż często posiadają one zdolność rejestracji ostrego obrazu już z 1cm, jak choćby w moim leciwym FUJIFILM Hs20 EXR, gdzie realnie w trybie manualnego ostrzenia udało mi się zejść nawet poniżej 1cm.

W przypadku jednak aparatów bardziej zaawansowanych, wyposażonych w duża matrycę, z wymiennymi obiektywami problem staję się już bardzo „kosztowny” do rozwiązania, pomijając najdroższe z nich czyli zakup wspomnianego obiektywu, do dyspozycji mamy jeszcze rozwiązania pośrednie, a wśród nich:

  • pierścienie pośrednie
  • odwrotne mocowanie obiektywu
  • soczewki makro nakręcane na obiektyw
  • konwerter makro

Każde z powyższych rozwiązań ma swoje zalety i wady, kwestią więc poniekąd własnego budżetu i upodobania będzie to na które ostatecznie się zdecydujemy, jednak pod kątem najbardziej „mobilnego” tudzież najszybszego do montażu i demontażu, a równocześnie oferującego najostrzejszy, najmniej zniekształcony obraz rozwiązaniem, z całą pewnością są konwertery makro i to on będzie omawiany w tym artykule.

Wśród dostępnych na rynku konwerterów, jednym z najbardziej cenionych, ale też i jednym z najdroższych jest konwerter japońskiej firmy RAYNOX. Na wstępie słów kilka o samej firmie, marka RAYNOX należy do korporacji Yoshida Industry Co. Ltd., specjalizującej się w produkcji komponentów optycznych, w tym soczewek, konwerterów, do aparatów cyfrowych, kamer wideo i projektorów, korporacja powstała w 1963 roku, w Tokio, w Japonii. Od początku swego istnienia, do dnia dzisiejszego firma kładzie największy nacisk na na ilość produktów, lecz ich jakość, prowadząc szeroko zakrojone badania nad właściwościami optycznymi soczewek i ich powłok. Taka, oczywiście chwalebna skądinąd postawa, przekłada się niestety też na wysoką cenę, lecz przynajmniej w teorii powinna też na wysoką jakość, jak jest w praktyce odpowiedź mam nadzieję, na przykładzie jednego z ich produktów znajdziecie poniżej.

Konwerter RAYNOX DCR-250 dane techniczne…

  • Nazwa / przeznaczenie: konwerter makro
  • Producent: RAYNOX
  • Model: DCR-250
  • Siła powiększenia: +8 dpi
  • Kompatybilność: dowolny aparat z odpowiednio dużym obiektywem (min. średnia mocowania 52mm)
  • Kompatybilność z pełno klatkową lustrzanką: TAK
  • Kompatybilność z kamerami: TAK
  • Mocowanie: uniwersalny adapter Snap-on, mocowany na obiektyw
  • Zakres średnicy mocowania: 52-67mm
  • Średnica soczewki konwertera: 43mm
  • Średnica przedniego gwintu konwertera: 49mm (zaślepki)
  • Powłoki antyrefleksyjne: TAK
  • Soczewka: szkło optyczne 2G/3E
  • Mocowanie: tworzywo sztuczne
  • Budowa: 2 grupy / 3 elementy
  • Kod EAN: 4961787600172
  • Części zestawu:
    • soczewka
    • adapter mocujący
    • dwa dekielki (przedni i tylni)
    • pudełko
    • instrukcja (obcojęzyczna)
  • Regulacja / pierścień obrotowy: NIE
  • Opakowanie: plastykowy futerał
  • Waga:
    • całego zestawu z pudełkiem – 130g
    • adapter snap-on + soczewka – 70g
    • soczewka – 60g
  • Średnia cena na dzień 05.01.2016: od 229zł do 275zł (info: www.skapiec.pl)
  • Gwarancja: 12 do 24 miesięcy (w zależności od miejsca zakupu)

Przeznaczenie:

Dołączany do obiektywu za pomocą uniwersalnego mocowania, konwerter makro, o zdolności powiększenia +8 dioptrii, współpracujący z lustrzankami pełno klatkowymi, lustrzankami z matrycą w rozmiarze APS-C, aparatami kompaktowymi, oraz kamerami cyfrowymi.

Zakup i pierwsze oględziny…

W toku własnych poszukiwań rozwiązania problemu z fotografią makro, dysponując okrojonym budżetem, niewystarczającym póki co na zakup dedykowanego do tego obiektywu, ale też stawiając na jak najprostsze i najszybsze w obsłudze rozwiązanie ze względu na specyfikę pracy (głównie w terenie górskim podczas marszu na szlaku), przetestowałem dwa typy możliwych rozwiązań – soczewkę marko, oraz rzeczowy konwerter Raynox.

O tych pierwszych, jako że nie o nich rzecz jest w niniejszym opracowaniu, powiem tylko że testowana była tania soczewka chińskiej produkcji, firmy Green.L, model dHD, o sile powiększenia +10 dpi (dioptrii). Jak można się spodziewać podstawową wadą soczewek jest mała ostrość obrazu, która drastycznie spada na brzegach, a i w centrum pozostawia wiele do życzenia. Inną wadą są dość wyraźne aberracje, oraz zniekształcenia geometrii. Tym nie mniej w pewnych warunkach, dla mniej wymagającego użytkownika i one mogą się okazać przydatne, sam długo na nich pracowałem, jednak decydując się na ich zakup pamiętać trzeba o ich ograniczeniach, wynikających głównie z niskiej jakości szkła i braku najczęściej jakichkolwiek powłok optycznych, za nimi z pewnością przemawia cena, najtańsze z takich soczewek można zakupić za kwotę kilkunastu złotych. Na rynku dostępne są modele, jak i całe zestawy, o zdolności powiększania od +2dpi do nawet +20dpi.

Przykładowe zdjęcia wykonane soczewką makro Green.L dHD +10dpi w zestawie z obiektywem FUJINON XC 16-50mm F3.5-5.6 OIS, oraz aparatem FUJIFILM X-M1, pomimo że uzyskane powiększenie jest stosunkowo zadowalające, obraz ma małą ostrość, oraz szczegółowość…

Pragnąć więc sięgnąć po lepszą jakość zdecydowałem się na zakup konwertera marko, po długich rozważaniach i zapoznawaniu się z opiniami na ich temat wybrałem model firmy RAYNOX DCR-250 oferujący siłę powiększenia +8 dpi. Przyznam się że sam byłem bardzo ciekaw jego efektywności, jego faktycznej zdolności do rejestracji ujęć makro i stopnia w jakim może on zastąpić drogi obiektyw. Wśród opinii w internecie panuje prawdziwy chaos, nie brak opinii pochlebnych, jak i rozczarowanych użytkowników… biorąc jednak poprawkę na przeważające opinie pozytywne, ze sporą dozą nadziei na efektywność tego konwertera dokonałem jego zakupu online, za kwotę 229zł w sieci sklepów RTV Euro AGD.

Przesyłka nadeszła dość szybko, tak oto w ręce dzierżyłem potencjalne rozwiązanie dla problemu z makro. Po otwarciu opakowania moim oczom ukazał się kolorowy, starannie wykonany kartonik, z podstawowymi informacjami o jego zawartości, zdjęciami produktu, jak i fotografii makro. Wewnątrz kartoniku znalazłem dwie ulotki, jedną reklamująca pozostałe produkty marki RAYNOX, oraz drugą z uproszczoną instrukcją obsługi i danymi technicznymi konwertera DCR-250, w języku angielskim i japońskim.

Opakowanie konwertera makro RAYNOX DCR-250

Wreszcie wyjąłem wykonane z przeźroczystego plastyku opakowanie konwertera. Tu nasuwają się od razu pierwsze uwagi, choć co prawda wiedziałem o tym że w takowym jest on sprzedawany, do dnia dzisiejszego zastawia mnie zasadność takiego działania ze strony producenta. Konwerter wewnątrz umieszczony jest na grubej na dwa centymetry gąbce, co oczywiście uzasadnione jest, gdyż doskonale chroni soczewkę, która przecież odbywa przed zakupem podróż do sklepu przez kawał świata, ale równocześnie takie opakowanie jest po prostu koszmarne i bezużyteczne w codziennym użytkowaniu, w terenie. Wielka szkoda że przy tak wysokiej cenie producent nie dodaje osobno, lub już w samym pudełku,  małe, łatwe do schowania i nie zajmujące wiele miejsca, opakowanie transportowe, jak ma to miejsce w przypadku filtrów fotograficznych. W przypadku konwertera RAYNOX problem ze znalezieniem takiego spada na użytkownika, można oczywiście mówić że jest on chroniony dekielkami i takowego nie wymaga, jednak zważając na problematyczne o czym niżej ich zdejmowanie, oraz wrażliwość soczewki na uszkodzenia, jest ono z całą pewnością wskazane.

Konwerter dostarczany jest z uproszczoną instrukcja obsługi, w języku angielskim i japońskim, w plastykowym pudełku, gdzie jest on chroniony dodatkowo grubą gąbką…

Po otwarciu ostatniej dzielącej mnie od konwertera granicy, tudzież opisanego pudełka z tworzywa, mogłem go wreszcie ująć w dłonie. Konwerter RAYNOX DCR-250 sprzedawany jest w zestawie:

  • uniwersalny adapter mocujący snap-on
  • dwa dekielki, przedni 49mm i tylni 43mm
  • soczewka (konwerter)

 

Zestaw od pierwszej chwili sprawia jak najlepsze wrażenie, wszystkie elementy wykonano starannie z dobrej jakości materiałów, mankamentem jest że brak w zestawie dodatkowego, mniejszego opakowania transportowego…

Rzeczą która od razu rzuca się w oczy jest wysoka jakość wykonania, wszystkie elementy są starannie wykończone, oraz doskonale spasowane. Tworzywa z których wykonano adapter i obudowę soczewki, są dobrej jakości, nic się nie ugina, ani nie trzeszczy pod palcami. Dekielki chroniące tył i przód soczewki są z na wpół elastycznego tworzywa, ciasno spasowane do tylnego gwintu soczewki, oraz jej czoła.

Serce konwertera – soczewka makro, wykonana z wysokiej jakości szkła optycznego, pokrytego powłokami anty-refleksyjnymi…

Dekielki…

Czas w tym miejscu wspomnieć o kolejnym, również szeroko omawiany na różnych forach problem, dotyczący właśnie dekielków. Siedzą one na tyle ciasno na konwerterze że rzeczywiście, szczególnie dotyczy to dekielka tylnego, trudno je zdjąć, w rękawiczkach zimą, może to być nawet bardzo trudne. Tu znów powraca więc problem opakowania transportowego, gdyby bowiem takowe było, nie koniecznie trzeba by za każdym razem je zakładać… sam problem ten rozwiązałem przez zakup dekielka snap-on do obiektywów o średnicy zgodnej z średnica przedniego gwintu konwertera, tudzież 49mm. Tylną zaś zaślepkę stosuję tylko w transporcie, już w ternie podczas pracy, podczas zdejmowania i chowania konwertera, nie używam jej wcale, dzięki zakupieniu niewielkiej saszetki marki LOWEPRO, wyścielanej wewnątrz delikatną tkaniną zapobiegającą uszkodzenia mechanicznym wrażliwej optyki. Torby tego typu można zakupić za kilkanaście złotych, wspomniana wyposażona jest w klips umożliwiający podpięcie do paska, czy to spodni, czy torby fotograficznej, jak i uszka dla paska nośnego (w zestawie), w ten oto sposób udało mi się rozwiązać kwestię transportową konwertera.

 

Tuż po nabyciu konwertera przekonałem się że negatywne opinie na temat problemów ze zdejmowaniem dekielków jest faktem, w związku z czym nabyłem dekielek snap-on o średnicy przedniego gwintu konwertera 49mm, oraz malutką torbę LOWPRO która pozwala bezpiecznie go transportować, bez konieczności zakładania za każdym razem tylnego dekielka.

Uniwersalny adapter…

Jak już to zostało napisane, wykonany został z dobrej jakości tworzywa, jego ogromną zaletą jest proste i błyskawiczne zakładanie / zdejmowanie. Adapter wykorzystuje prosty mechanizm „snap-on” znany z przednich dekielków dla obiektywów. Składa się więc w tym przypadku z pierścienia, oraz dwóch zacisków ze sprężynkami, umożliwiającymi rozszerzenia szczęk i dopasowanie adaptera do obiektywów o zakresie średnicy gwintu od 52 do 67mm. Równocześnie ten właśnie sprężynowy mechanizm bywa krytykowany, jako najsłabsze ogniwo zestawu, faktycznie sprawiają one wrażenie nieco filigranowych, póki jednak co, nie zauważyłem żadnych objawów zmęczenia materiału.

Często krytykowanym w internecie elementem konwertera jest jego uniwersalny adapter mocujący snap-on, jednak sam po kilku miesiącach użytkowania, nie zauważyłem jakichkolwiek oznak zmęczenia materiałów.

Inna komentowaną wadą tego rozwiązania ma być tendencja do spadania, łatwego zrzucenia, z rantu obiektywu konwertera. Sam nie mogę zgodzić się z taką opinią, tak samo można by powiedzieć że łatwo jest wyrwać zwisający kabelek od pilota przewodowego w transporcie, gdybyśmy go nie wypieli z aparatu. I tu kryje się odpowiedź na takie wątpliwości, konwerter nie służy do stałego transportowania w pozycji założonej, lecz należy go po prostu zdejmować i zakładać, podobnie jak czynimy to z innymi akcesoriami, jak statyw, czy właśnie pilot. To raczej kwestia przyzwyczajenia niż jakaś wada, poza tym sam konwerter założony prawidłowo na gwincie obiektywu, tudzież zahaczony w jego rancie, siedzi w nich na tyle mocno by spokojnie móc iść z nim i aparatem na piersi, bez obaw o jego odpadnięcie.

Firma RAYNOX przygotowała również pierścienie / adaptery nakręcane na gwint obiektywu, dla aparatów o mniejszych średnicach, niż zakres adaptera snap-on (52-67mm) Do wyboru jest kilka wariantów takich adapterów:

  • 37mm / model: RA5237B
  • 40.5mm / model: RA52405P5
  • 43mm / model: RA5243B
  • 46mm /  model: RA5246B
  • 49mm / model: RA5249B

Znów posiłkując się opiniami w sieci, zdarzało mi się trafiać na informację że niektórzy użytkownicy niezadowoleni z dedykowanego adaptera snap-on stosowali podobne rozwiązanie, dokupując adapter / przejściówkę 43mm (dolny gwint konwertera) / + średnica obiektywu. Takie rozwiązanie daje pewność że konwerter będzie mocno osadzony na obiektywie, acz wymaga z kolei każdorazowego wkręcenia i wykręcenia.

Konwerter makro RAYNOX DCR-250 został starannie wykonany, z wysokiej jakości materiałów, po lewej konwerter założony na obiektyw 16-50mm aparatu FUJIFILM X-M1

Soczewka konwertera…

Bazując na danych ze strony producenta wykonano ją z wysokiej jakości szkła optycznego, dodatkowo  została ona pokryta warstwami anty-refleksyjnymi, co zmniejsza aberracje na brzegach, oraz niweluje tendencję do łapania odblasków. Pod względem konstrukcyjnym jest to układ złożony z trzech elementów, oraz dwóch grup. Tyle o samych parametrach, przyznać trzeba że producent dość skąpo je opisuje, nie rozwijając tego tematu, ani na stronie produktu, ani w dołączonej ulotce. Cóż z naszego punktu widzenia najistotniejsza jest jakość obrazu, tak więc na tym aspekcie skupimy się już za chwilkę…

Soczewka osadzona jest w pierścieniu z tworzywa ABS/PC (takim samym adapter mocowania) wyposażonym dwustronnie w gwint, dolny mocujący do adaptera, oraz górny wewnętrzny pozwalający na ewentualnego założenie dodatkowego filtra o średnicy 49mm. Wokół pierścienia po wewnętrznej stronie znajdziemy jeszcze napis informujący o typie konwertera (DCR-250), średnicę filtra, oraz oczywiście  napis potwierdzający kraj pochodzenia „made in Japon”. Soczewka ma wymiary zewnętrzne: 1,8cm wysokości (bez dekielków), oraz średnicę w najszerszym miejscu 4cm.

Zakupiona niewielka torba LOWEPRO rozwiązała kwestię transportu w terenie konwertera RAYNOX DCR-250, oraz umożliwiła bardzo łatwy i szybki dostęp do niego, torbę zazwyczaj  dopinam do paska naramiennego większej torby z aparatem, dzięki czemu mogę wyjmować konwerter jedną ręką.


tekst, opracowanie i zdjęcia: Sebastian Nikiel 04.10.2016