Łodygowice – Bierna – Łysy Groń – Czernichów

Beskid Mały / Łodygowice – Bierna – Łysy Groń – Czernichów Centrum

Trasa:

Łodygowice stacja PKP – Łodygowice Parafia Św. Szymona i Judy Tadeusza 1634-36r – Gmina Bierna – Porąbki – zbocza Ubocza 509m n.p.m. – siodło pod Łysym Groniem (węzeł szlaków) – Łysy Groń (Przyszop) 601m n.p.m. – Kręple – Czernichów Centrum (przystanek PKS)

.

Szlaki:

kraj: Polska

pasmo: Beskid Mały

Cel:

  • Łysy Groń

Czasy przejść:

  • Łodygowice stacja PKP – Gmina Bierna – Porąbki – czas przejścia: 2 godziny 15 minut / szlak:
  • Porąbki – zbocza Ubocza – siodło pod Łysym Groniem (węzeł szlaków) – czas przejścia: 20 minut / szlak: 
  • siodło pod Łysym Groniem (węzeł szlaków) – Łysy Groń (Przyszop) – Kręple – Czernichów Centrum – czas przejścia: 55 minut / szlak: 

Łączny czas przejścia trasy:

  • 2 godziny

Dystanse:

  • Łodygowice stacja PKP – Gmina Bierna – Porąbki: 2,6 km
  • Porąbki – zbocza Ubocza – siodło pod Łysym Groniem (węzeł szlaków): 2,4 km
  • siodło pod Łysym Groniem (węzeł szlaków) – Łysy Groń (Przyszop) – Kręple – Czernichów Centrum: 2,0 km

Łączny dystans:

  • 7 km

Start:

  • Łodygowice stacja PKP

Meta:

  • Czernichów Centrum (przystanek PKS)

.

Opis i charakterystyka trasy:

Bywają szlaki wiodące przez niskie, niepozorne i mało znane szczyty, które zrazu gdy spojrzymy na mapę nie prezentują się zbyt atrakcyjnie, na uboczu, mało znane… i często bywa że właśnie takie szlaki okazują się ukrytymi perełkami, dostępnymi kondycyjnie dla większości z nas, do których dotarcie nie nastręcza większych trudności. Z całą pewnością taki właśnie jest szlak do którego poznania dziś zapraszam, szlak o małym stopniu trudności, na uboczu tych znanych i zadeptanych, szlak krótki w sam raz na popołudniowy wypad.

Naszą wycieczkę rozpoczynamy od dotarcia w rejon stacji PKP w Łodygowicach. Ze względu na fakt że trasę rozpoczynamy i kończymy w dwóch różnych miejscowościach, a ściślej po dwóch stronach pasma Beskidu Małego, wskazane jest korzystanie z komunikacji publicznej, lub ewentualne pozostawienie własnego pojazdu w centrum miasta Bielska-Białej, skąd zarówno na start jak i z powrotem dogodnie dotrzemy transportem publicznym. Do Łodygowic kursują z dworca głównego regularnego połączania PKP, są to wszystkie połączenia zmierzające w stronę Żywca i dalej Zwardonia, można oczywiście skorzystać również z połączeń PKS, lub prywatnych BUS-ów.

Dotarłszy na wspominaną, dość zapuszczoną trzeba niestety przyznać, stację PKP w Łodygowicach, tuż obok budynku na rozłożystym starym drzewie natrafimy na namalowane na nim znaki, w tym interesujący nas szlak zielony. W miejscu tym ma on swój początek, zresztą podobnie jak i drugi – czerwony, wiodący w stronę Diablego Kamienia i dalej przez Przełęcz pod Czuplem, Rogacz do Międzybrodzia Bialskiego, szlak ten w wariancie z przejściem na Czupel należący do Korony Gór Polskich, jako najwyższy szczyt Beskidu Małego, opisałem <<tutaj>>. My wybieramy szlak zielony i patrząc w stronę szosy zza budynkiem stacji, zakręcamy za znakami w lewo. Po prawej dostrzeżemy budynek sklepu, po lewej parking. Jak zawsze zwracam uwagę by poruszając się w terenie zabudowanym zachować szczególną uwagę, pomimo że generalnie szlak jest poprawnie oznakowany, zdarza się że znaki są zasłaniane, lub niszczone.

Stacja kolejowa w Łodygowicach, tu na drzewie po lewej stronie budynku (na zdjęciu obok tui) znajduje się początek interesującego nas zielonego szlaku (zdjęcie po prawej) / w miejscu tym rozpoczyna się również szlak czerwony prowadzący w kierunku Diablego Kamienia, jego opis znajdziecie <<tutaj>>

Idąc wzdłuż szosy zmierzamy do widocznego w odległości około 200m po lewej stronie przejazdu przez tory. Zaraz po minięciu rogatek szlak wciąż podążający wzdłuż szosy zakreśli pętle mijając łukiem starty dom (ulica Przejazdowa). Chwilkę potem doprowadzi nas do skrzyżowania, tuż przed nim na słupie oświetleniowym po lewej stronie dostrzeżemy strzałkę informująca nas o skręcie zielonego szlaku w prawo. Podążając za nią przekraczam szosę wchodząc na trotuar, podążając przez kolejne kilka minut wzdłuż ulicy Piłsudskiego. Po przejściu około 400m zobaczymy przed nami kolejną krzyżówkę, po prawej budynek sklepu wielobranżowego, a tuż obok skrzyżowania ogrody zamku w Łodygowicach. Dotarłszy na skrzyżowanie po prawej stronie, tuż przed wejściem do sklepu przemysłowego, na drzewie, namalowano słabo raczej widoczną strzałkę informującą o skręcie szlaku w lewo.

zdjęcia od lewej: wyruszając sprzed stacji PKP w Łodygowicach zakręcamy w lewo za szosą w kierunku widocznego po lewej parkingu, po prawej budynku pawilonu handlowego / mijając pawilon szosa zakręci w kierunku przejazdu przez tory, by zaraz potem zatoczyć pętle wokół prywatnego domu…

…po minięciu przejazdu kolejowego, oraz pętli wokół domu, dotrzemy wkrótce do skrzyżowania, gdzie na słupie oświetleniowym (zdjęcie po lewej) natrafimy na strzałkę informująca nas o skręcie szlaku w prawo, w ulicę Piłsudskiego, wzdłuż której będziemy podążać przez najbliższe kilka metrów (zdjęcie po prawej) aż do kolejnego skrzyżowania.

Zakręcając opuszczamy ulicę Piłsudskiego, wchodząc na ulicę Królowej Jadwigi, podążając wzdłuż ogrodzenia ogrodu zamkowego, po lewej zaś mijając zabudowania przemysłowe firmy Akces. PPHU. Pochłopień P., szosa lekko będzie zakręcać wpierw w lewo, następnie w prawo. Idąc miniemy, widoczny za zielenią parkanu po stronie prawej zabytkowy budynek zamku w Łodygowicach, oraz ulokowany w przed nim plac zabaw dla dzieci. Jeśli nigdy wcześniej nie byliśmy w tym miejscu, czeka nas teraz prawdziwa niespodzianka, jedna z perełek dla których warto ten szlak odwiedzić. Tuż za drugim zakrętem szosy, za mostkiem otulonym kamieniczkami, w pierzei pomiędzy nimi, na niewielkim wzgórzu dostrzeżemy piękny przykład staropolskiej architektury drewnianej – parafię Św. Szymona i Judy Tadeusza w Łodygowicach.

Podążając ulicą Piłsudskiego dotrzemy do skrzyżowania, gdzie po prawej stronie szosy na drzewie, tuż przy wyjściu ze sklepu wielobranżowego dostrzeżemy strzałkę informującą o skręcenie szlaku w lewo, to tu opuszczamy wspomnianą ulicę i zakręcając w lewo włączamy się w ulicę Królowej Jadwigi…

Po lewej ulica Królowej Jadwigi, po lewej widoczne zabudowania przemysłowe firmy Akces. PPHU. Pochłopień P., po prawej jedna z perełek zielonego szlaku, zabytkowa drewniana parafia Św. Szymona i Judy Tadeusza w Łodygowicach…

Idąc w jego kierunku, przekroczymy koryto rzeki Żylina. Tuż przed kościółkiem zlokalizowano duży parking, oraz plac z ławkami i zabytkową studnią. Jeśli tylko pozwala nam na to czas, z całą pewnością warto odwiedzić parafię. Prowadzą do niej schody wspinające się po skarpie na wzgórze gdzie stoi kościół, otoczonej częściowo murem oporowym. Kościół Św. Szymona i Judy Tadeusza zbudowano na miejscu XIII-wiecznej kaplicy św. Stanisława Biskupa w latach 1634-1636. Świątynia zbudowana jest w konstrukcji zrębowej z drewna modrzewiowego.

…podążając ulicą Królowej Jadwigi – po lewej rzeka Żylina, po prawej parafia Św. Szymona i Judy Tadeusza w Łodygowicach i most na Żylinie

Osobno stojąca dzwonnica została w 1644 r. dostawiona do kościoła, w 1687 roku powiększono prezbiterium, zaś w latach 1748-1799 poszerzono nawę i dobudowano boczne kaplice Matki Bożej Różańcowej i św. Franciszka z Asyżu. Od wschodniej strony do prezbiterium przylega kaplica Ogrojec z figurą Chrystusa Frasobliwego. W 1797 r. przebudowano wieżę z izbicą i baniastym hełmem. Wokół kościół obiegają zamknięte soboty. Dach świątyni pokryto drewnianym gontem. Kościół jako ważny zabytek zaliczany jest do Szlaku Architektury Drewnianej województwa śląskiego w pętli beskidzkiej.

(na podstawie www.pl.wikipedia.org)

Parafia Św. Szymona i Judy Tadeusza w Łodygowicach powstała w latach 1634-1636. Świątynia zbudowana jest w konstrukcji zrębowej z drewna modrzewiowego, zaliczana jest do Szlaku Architektury Drewnianej województwa śląskiego w pętli beskidzkiej.

Ruszając w dalszą drogę powracamy na parking przed kościółkiem. W miejscu tym opuszczamy kończącą się tu ulicę Królowej Jadwigi, kierując się na widoczną tuż obok niej, prowadzącą pomiędzy domami, wąską szosę dojazdową do posesji – ulicę Młodych. Oznakowanie tutaj jest dość nieoczywiste, pierwsze znaki dodano już przy wlocie do ulicy Młodzieżowej stąd warto zachować tu wzmożona uwagę, przy czym jeśli nawet się pomylimy i nadal będziemy podążać za główną szosą, tudzież ulicą Jana III Sobieskiego, nie popełnimy większej gafy, szosa ta po około 200m zakręci w lewo, po kolejnych 150m mijając po lewej stronie wylot ulicy Młodych, która jako taka jest po prostu dla nas skrótem pozwalającym ominąć fragment ulicy Sobieskiego.

Ruszając sprzed parafii Św. Szymona i Judy Tadeusza w dalszą drogę kierujemy się w prawo w stronę niewielkiej łącznikowej ulicy Młodych…

Założywszy jednak że trafiliśmy na ulicę Młodych, podążając wzdłuży prywatnych posesji, po przejściu około 150m dotrzemy do wspomnianej ulicy Jana III Sobieskiego, w tym miejscu przekraczamy szosę kierując się na widoczny po jej prawej stronie chodnik. Chwilkę potem, tuż przy drodze po prawej stronie miniemy zabytkową kapliczkę. Czeka nas teraz pierwsze z serii podejść, stopniowo zza wzgórza zaczną wyłaniać się pofalowane, zalesione wierzchołki Beskidu Małego. Niedługo potem miniemy kolejną kapliczkę po lewej stronie szosy, tuż przy krzyżówce z drogą Cegielską. My jednak nadal podążamy za odnowioną ulicą Jana III Sobieskiego, która teraz zacznie dość intensywnie opadać w dół, by zaraz potem znów zacząć wspinać się w górę. Po lewej stronie na słupie latarni miniemy kolejny zielony znak.

…po przejściu około 150m ulicą Młodych, dotrzemy do skrzyżowania z ulicą Jana III Sobieskiego, w tym miejscu zakręcamy w lewo, przechodząc na drugą stronę szosy, na chodnik, niedługo potem miniemy niewielką kapliczkę…

…czeka nas teraz pierwsze z serii podejść, stopniowo zza wzgórza zaczną wyłaniać się pofalowane, zalesione wierzchołki Beskidu Małego

Schodząc w dół, po prawej stronie dostrzeżemy tablicę informująca o wejściu w granice gminy Bierna. Przed nami kilkadziesiąt metrów dość intensywnego podejścia. Ze względu na brak trotuaru warto zachować tu wzmożoną uwagę. Zdobywając stopniowo wysokość, mijając krzyżówkę z dojazdową ulicą Kwiatową do posesji wokół nas otworzą się piękne, rozległe panoramy, oglądając się wstecz na górujący w pejzażu masyw Skrzycznego, oraz Baraniej Góry, po prawej na kotlinę Żywiecką, z tu jeszcze częściowo zasłoniętą taflą jeziora, wznoszącymi się pod nią szczytami Beskidu Żywieckiego, a na wprost Beskidu Małego do którego stóp zmierzamy…

Szosa będzie się wznosiła, to opadała, doprowadzając nas do granicy gminy Bierna, przed nami kilkadziesiąt metrów dość intensywnego podejścia…

zdjęcia od lewej: podchodząc warto oglądnąć się wstecz, na piękną panoramę z dominującym masywem Skrzycznego / …coraz bliższe szczyty Beskidu Małego

Dotarłszy na szczyt, podążając już przez teren gminy Bierna, po prawej, początkowo jeszcze wciąż w ograniczonym stopniu, zaczną się otwierać piękne, rozległe panoramy na kotlinę i jezioro Żywieckie, miasto Żywiec i Beskid Żywiecki…

Kilku minut później, minąwszy przystanek autobusowy, podążając za ponownie opadającą szosą, dotrzemy do kolejnego skrzyżowania. Tu kończy się ulica Jana III Sobieskiego. My idąc nadal prosto wkraczamy na ulicę Kopernika. Niedługo potem po lewej stronie szosy zobaczymy wybieg i zabudowania prywatnej stadniny koni, oraz mini zoo „Rancho Bierna”. Jeśli mamy szczęście na wybiegu możemy zobaczyć Daniele, miniaturowe kuce, lub Lamy… mijając rancho ponownie schodzimy za szosą w dół, mijając po lewej sklep wielobranżowy, dotrwawszy do miejsca gdzie ulica Kopernika ostro zakręca w prawo, przechodzimy szosę kierując się na mały mostek przy ulicy Brzozowej.

Mijając skrzyżowanie z ulicą Turystyczną, oraz Porąbki, nadal podążając prosto za główną szosą, wkraczamy na ulicę Kopernika, po chwili po lewej stronie miniemy zabudowania i wybieg „Rancha Bierna” oferującego swym gościom, jazdę nauki konnej, noclegi, oraz odwiedziny w mini zoo, jeśli mamy szczęście niektóre ze zwierząt dostrzeżemy również na wybiegach tuż obok szosy, tu na zdjęciu po prawej lamy…

„Rancho Bierna” – mini zoo…

Informują o tym z wyprzedzeniem stosowne znaki, acz jak już pisałem w przypadku poruszania się w terenie zabudowanym należy liczyć się z tym że znaki mogą zostać zasłonięte, lub nawet usunięte… w dniu gdy sam tam byłem kluczowy informujący o skręcie znak został zasłonięty właśnie przez zgrabnie brzmiące ogłoszenie „KURY”… stąd warto na bieżąco śledzić naszą marszrutę. Sam korzystam przyznam z niezawodnej i bardzo ułatwiającej nawigację, szczególnie w takim terenie aplikacji KaMap (szeroko opisywałem jej wady i zalety w dziale SPRZĘT <<tutaj>>). Wróćmy jednak do naszej trasy, pomimo iż wydawać by się mogło że czeka nas oto kolejne ostre podejście za wijącą się wśród budynków ulicą Brzozową, tuż za mostkiem nasz szlak zakręci w lewo w ulicę Szklarską.

Podążając za ulicą Kopernika, opadającą w dół obok rancza, dotrzemy do widocznego na zdjęciu po lewej budynku sklepu spożywczego, chwilkę potem ulica Kopernika ostro zakręci w prawo (zdjęcie po prawej), w tym miejscu przekraczamy szosę kierując się na niewielki mostek nad ulicą Brzozową

zdjęcia od lewej: jednym z problemów podczas poruszania się w terenie zabudowanym jest niefrasobliwe podejście do oznakowania szlaków przez samych mieszkańców… często znaku są niszczone, lub zasłaniane, jak na zdjęciu powyżej / …opuszczając ulicę Kopernika, wchodzimy na drogę dojazdową do posesji – ulicę Brzozową

…mijając mostek, docieramy do kolejnego rozwidlenia gdzie opuszczamy ulicę Brzozową i skręcamy w lewo na ulicę Szklarską

Chwilkę potem skończy się wreszcie asfalt, a szlak poprowadzi drogą gruntową w górę, zakręcając lekko w prawo. Pokonawszy krótkie nieforsowne podejście, dotrzemy do kolejnego punktu widokowego, oferujące piękne i rozległe panoramy. Na pierwszym planie obejmując Jezioro Żywieckie, dalej miasto Żywiec, po prawej Pietrzykowice, z widoczną Parafia Najświętszego Serca Pana Jezusa, nadal zmierzając z prawym kierunku szczyty Beskidu Śląskiego. Natomiast zwracając wzrok w stronę ceterum tego pięknego widoku Beskidu Żywieckiego, w tym z dominującym masywem Pilska.

Po przejściu kilkudziesięciu metrów ulicą Szklarską dotrzemy do końca asfaltu, wkraczając na drogę szutrową, która zakręcając w prawo, wzdłuż ogrodzenia domu poprowadzi nas w stronę sporej łąki…

Łąka na końcu ulicy Szklarskiej…

…z miejsca tego roztacza się wyjątkowo piękna i rozległa panorama, obejmująca kotlinę i jezioro Żywieckie, miasto Żywiec i szczyty Beskidu Żywieckiego, z dominującym w pejzażu masywem Pilska

Nacieszywszy oczy tym wspaniałym pejzażem podążamy dalej za traktem, wchodząc w pobliski już las, przed nami teraz odcinek górski naszej wycieczki. Mijając niewielki młodnik, oraz odcinek prowadzący krawędzią lasu, leśna droga gospodarcza rozwidla się na dwie. W tym miejscu zakręcamy za znakami w prawo, kierując się w dół, w stronę niewielkiej dolinki, którą przecina nurt potoku Wieśnik, spływającego do zatoczki poniżej ośrodka żeglarskiego Odys nad Jeziorem Żywieckim. Tutaj kolejna uwaga, zdarza się, a tak było w dniu gdy odwiedziłem ten szlak sam tudzież 18.04.2018r, że trakt jest niemiłosiernie rozjeżdżony przez ciężkie ciągniki zwożące w dół ścięte drzewa. Maszyny te często niszczą zlokalizowane na przydrożnych drzewach oznakowania szlaków, stąd warto w miejscach rozwidleń, a będzie ich kilka, zachować wzmożoną czujność.

Punkt (łąka) widokowy na końcu ulicy Szklarskiej – po lewej Parafia Najświętszego Serca Pana Jezusa w Pietrzykowicach, po prawej autor tuż przed wejściem w las, opuszczając rzeczową łąkę, w miejscu tym zaczyna się górski odcinek szlaku

…ruszając w dalszą drogę, po przejściu niewielkiego lasku, szlak ponownie wyprowadza na jego obrzeża, by po chwili podążając za leśną drogą gospodarczą wprowadzić na dobre w las

Podążając dalej za zielonymi znakami rozpoczynamy krótkie, acz dość intensywne podejście. Na tym odcinku będziemy trawersować, widocznego po lewej stronie, ponad korytem potoku, zbocza szczytu Ubocz 509m n.p.m., po kilku minutach trakt złagodnieje doprowadzając do niewielkiej polany, gdzie droga ponownie się rozwidla, tutaj aż na trzy odnogi… jest to jedno z nielicznych na trasie miejsc, które faktycznie może pojawić się dezorientacja, wydawać by się mogło że naturalnym kierunkiem jest ten na wprost, a jednak właśnie tu opuszczamy leśną drogę gospodarczą i odbijamy za ścieżką w prawo, rozpoczynając następne podejście.

…ciężkie ciągniki, zwożące z gór drzewo często rozjeżdżają szlaki, co gorsza niszczą ich oznakowanie zlokalizowane wokół ich obrzeży – po lewej tuż po wejściu w las dotrzemy do rozwidlenia, gdzie zakręcamy w prawo w dół w stronę niewielkiej dolinki (zdjęcie po prawej) dno której przecina potok Wieśnik

zdjęcia od lewej: Kaczeńce w dolince nad potokiem Wieśnik / …ruszają w dalszą drogę z dolinki szlak ponownie zacznie piąć się w górę, zakręcają wpierw w prawo, potem w lewo, trzymając się jednak na tym odcinku cały czas koryta potoku Wieśnik

Będzie to już początek podejścia pod grzbiet rozdzielający Dolinę Międzybrodzką, od Kotliny Żywieckiej, ostatecznie szlak wyprowadzi nas na słabo wyodrębnioną przełęcz pomiędzy szczytem Groniki, a Łysym Groniem. Przez najbliższe kilkanaście minut poruszać będziemy się gęstym lasem mieszanym, z rosnącą przewagą drzew liściastych, cały czas mozolnie zdobywając wysokość.

...po pokonaniu podejścia, droga która podążaliśmy dotychczas rozwidli się na dwie, oraz przetnie z odbijającą w prawo, w górę, ścieżką – to tam właśnie podąża nas zielony szlak

Wędrując moją uwagę zwrócił ogólnie dalece bardziej dziki charakter szlaku od swych odpowiedników w Beskidzie Śląskim, oraz brak świeżych śladów innych piechurów. Widać było że nie należy on do zbyt często odwiedzanych, to oczywiście bynajmniej nie wada, lecz wielka zaleta, wszak coraz trudniej znaleźć takie właśnie odludne zakątki w Beskidach.

Opuszczając rejon koryta potoku Wieśnik, rozpoczynamy najdłuższe na tym szlaku podejście pod grzbiet oddzielający rejon kotliny Żywieckiej, od Doliny Międzybrodzkiej, po drodze miniemy dwie polanki, pierwszą mniejszą (zdjęcia po prawej) powstałą w toku dewastacji drzewostanu…

…mijając pierwszą z polan, szlak ponownie wprowadzi nas w las, rozpoczynając ciąg dalszy podejścia

Po drodze, miniemy dwie polany, jedną dość dużą, powstałą w toku degradacji w tym miejscu drzewostanu, oraz drugą mniejszą, w chwili gdy byłem tam ja, obsypaną wczesnowiosennym kwieciem. Minąwszy ją ścieżka zakręci w prawo, w kierunku kilku brzóz, zza którymi otworzy się malownicza łąka na górskim zboczu. Szlak będzie wpierw prowadził jej brzegiem, potem bliżej jej środka w stronę widocznego w górze siodła. Oglądając się wstecz podczas podejścia zobaczymy piękną panorama na Skrzyczne, oraz ścielące się u jego podnóża gminy Buczkowice, Rybarzowice i Meszną.

…które po kilku minutach wyprowadzi nas do śródleśną, małą polanę, w dniu gdy byłem tam ja obsypaną wczesnowiosennym kwieciem, tu po prawej kwitnący Szczawik Zajęczy

Mijając drugą z polan, szlak zakręci w prawo, w kierunku (zdjęcie po lewej) kilku brzóz, po minięciu których wyprowadzi na rozległą łąkę – będzie to już ostatni odcinek podejścia po grzbiet / siodło pomiędzy Łysym Groniem, a Gronikiem…

…podchodząc przez łąkę warto oglądnąć się wstecz, zobaczymy piękną panorama na Skrzyczne, oraz ścielące się u jego podnóża gminy Buczkowice, Rybarzowice i Meszną / Po prawej ostatnie metry przed kulminacją grzbietu

Krok za krokiem pokonując kolejne metry podejścia, dotrzemy w końcu na śródleśne siodło, będące węzłem szlaków, gdzie nasz zielony łączył się chwilowo ze szlakiem żółtym wiodącym w lewo (patrząc z kierunku marszu) na Przysłop i Diabli Kamień, w prawo zaś sprowadzając na PKS w rejonie ośrodka żeglarskiego „Odys” na Jeziorem Żywieckim. Jest to wspominane wcześniej miejsce szczególne, swoisty przełom gdzie za sobą pozostawiamy Kotlinę Żywiecką, a przede nami w dole, w Dolinie Międzybrodzkiej, zobaczymy wstęgę wijącej się rzeki Soły spiętrzonej tamami do postaci Jeziora Międzybrodzkiego. Siodło to oddziela dwa szczyty, po lewej Groniki (kierunek Diabli Kamień), oraz po prawej Łysy Groń, inaczej nazywany Przyszop, który będzie kolejnym naszym celem.

Siodło pomiędzy Gronikiem (po lewej) i Łysym Groniem (po prawej) – grzbiet ten oddziela od siebie kotlinę Żywiecką i Doliną Międzybrodzką, widoczną za autorem po prawej – w miejscu tym nasz zielony szlak łączy się na chwilę ze szlakiem żółtym wiodącym w lewo na Przysłop i Diabli Kamień, w prawo zaś sprowadzając na PKS w rejonie ośrodka żeglarskiego „Odys” na Jeziorem Żywieckim – my zakręcamy w tym miejscu w prawo, w stronę Łysego Gronia

Zakręcamy w prawo, za zielonymi znakami, podążając wzdłuż grzbietu górskiego. Ścieżka, choć poprawniej będzie powiedzie leśna droga, będzie nieznacznie opadała, to się wznosiła, racząc nas co rusz się pojawiającą w przesiekach i na polanach, malowniczymi widokami. Doprawdy jest to trudny do przecenienia odcinek szlaku, oferujący piękne, malownicze panoramy, przypomnę już kolejne na tym tak przecież krótkim szlaku. Po kilku minutach łatwej wędrówki, mijając po lewej samotny, ukryty wśród drzew dom, dotrzemy do rozwidlenia, gdzie towarzyszący nam szlak żółty odbija w prawo, sprowadzając nad Jezioro Żywieckie. My nadal podążając za zielonymi znakami, po przejściu niewielkiego lasu, dotrzemy do kolejnej dużej polany…

Podążając zielonym szlakiem, grzbietem górskim w stronę Łysego Gronia, po lewej stronie na licznych polanach i w przesiekach będziemy mogli raczyć się malowniczymi panoramami na Dolinę Międzybrodzką, oraz szczyty Beskidu Małego – ścieżka będzie łagodnie opadała, wijąc się pomiędzy drzewami

Po kilku minutach łatwej wędrówki, mijając po lewej samotny, ukryty wśród drzew dom… w jego tle pasmo Czupla, Rogacza i Suchego Wierzchu

Warto tu na chwilkę się zatrzymać by nacieszyć oczy pięknymi widokami, jest to bowiem ostatnie miejsce gdzie będą dostępne w tak rozległym zakresie widoki obejmujące podążając wzrokiem od lewej szczyt Rogacza, oraz Suchego Wierchu, dalej na dnie doliny rzekę Sołę jak i tafle Jeziora Międzybrodzkiego, oraz rozsiane wzdłuż niego zabudowania miejscowości Międzybrodzia Bialskiego, Międzybrodzia Żywieckiego, Czernichowa, oraz Tresnej. Ponad dnem ostro pną się w górę szczyty Beskidu Małego, z dominującym w pejzażu, charakterystycznym ściętym wierzchołkiem góry Żar, gdzie znajduje się zbiornik elektrowni szczytowo-pompowej. Podążając wzrokiem w prawo od Żaru, dostrzeżemy kolejno szczyty Kiczery, Cisowej Grapy, oraz Wielkiej Cisowej Grapy.

…minąwszy dom ukryty wśród drzew po lewej stronie szlaku, idąc przez niewielki las dotrzemy do rozwidlania gdzie towarzyszący nam szlak żółty odbija w prawo, schodząc w kierunku Jeziora Żywieckiego

…nie sposób nie zatrzymać się w tak pięknym, malowniczym miejscu, by móc nacieszyć oczy tym pięknem – po prawej stoki Suchego Wierchu, za nimi charakterystyczny ścięty wierzchołek góry Żar, dalej Kiczera, Cisowa Grapa, oraz Wielka Cisowa Grapa, w dole, na stokach góry Żar zabudowania Międzybrodzia Żywieckiego

Gdy zdecydujemy się ruszyć w dalszą drogę, tuż przed nami, u podnóża wzniesienia, nasz trakt przetnie się z ścieżką. Intuicja mogłaby podpowiedzieć że powinniśmy schodzić, zamiast ponownie podchodzić pod kolejny szczyt, a jednak właśnie tak jest, nasz zielony szlak podąża na wprost w stronę wzniesienia. Czeka nas teraz ostatnie już na tej trasie, niezbyt intensywne, ani długie, podejście pięknym lasem mieszanym, z obecnością wysokich sosen, pod całkowicie zalesiony szczyt Łysego Gronia (Przyszop) 601m n.p.m., o którego zdobyciu poinformuje nas tabliczka na drzewie.

…na końcu polany trakt którym podążaliśmy przetnie się z biegnącą w poprzek (zdjęcie po lewej) ścieżką, my jednak idziemy dalej prosto, rozpoczynając podejście pod Łysy Groń – po prawej oglądając się wstecz z podejścia, na pasmo Czupla, Rogacza i Suchego Wierchu

W pełni zalesiony szczyt Łysego Gronia 601m n.p.m. – schodząc ze szczytu rozpoczynamy ostatni odcinek wędrówki, wiodący w dół, początkowo lasem świerkowym z obecnością Jodeł

W chwili jego minięcia czeka nas już tylko odcinek sprowadzający stopniowo w dół w kierunku gminy Czernichów. Z Łysego Gronia szlak początkowo ostro opadając w dół przez gęsty niski łęgowy las, by po kilku minutach złagodnieć i wyprowadzić na krawędź pierwszej z dwóch polan. Dotarłszy do drugiej z nich, powinniśmy zachować wzmożoną czujność, gdyż to właśnie tam opuszczamy trakt, prowadzący dalej prosto, zapewne w stronę Zawodzia i zakręcamy w lewo podążając słabo widoczną ścieżką wzdłuż młodników. Miejsce to jest dość słabo oznakowane, a same znaki są częściowo ukryte pod gałęziami drzew.

Schodząc z Łysego Gronia szlak wyprowadzi nas w pewnym momencie na krawędź polany, gdzie zakręci w lewo w kierunku niskiego młodnika, następnie podążając słabo widoczną ścieżką będzie wiódł wzdłuż niego…

Ścieżka lawirując wśród drzew sprowadzi nas zakosami po zboczu w stronę lasu świerkowo – jodłowego, by po chwili intensywnie opadając w dół doprowadzić nas na jego krawędź, gdzie kończy się odcinek górski. Opuszczając las wchodzimy pomiędzy ciasną, niską zabudowę osiedla wzdłuż wąskiej uliczki Krępli. Niedługo potem mijając dom Sołtysa, dotrzemy do ostatniej atrakcji na trasie, zabytkowej, drewnianej dzwonnicy z kapliczką. Niestety pomimo poszukiwań, nie udało mi się znaleźć jednoznacznych informacji na jej temat, zasmuca również jej dzisiejszy zły stan. Mijając zabytek podążamy do widocznego w dole zakrętu drogi. Schodząc będziemy żegnani pięknymi widokami na pasmo Kiczery, górę Żar, oraz Dolinę Międzybrodzką.

Ścieżka lawirując wśród drzew sprowadzi nas zakosami po zboczu w stronę lasu świerkowo – jodłowego, by po chwili intensywnie opadając w dół doprowadzić nas na jego krawędź, gdzie kończy się odcinek górski…

…wprowadzając nas na asfaltową ulicę Krępli wijącą się wśród niskiej zabudowy, po prawej dom Sołtysa

Dotrwawszy do wspomnianego zakrętu szosy, opuszczamy ją podążając na wprost, ścieżką przez pole do widocznego poniżej zabudowań lasu. Również tu niestety oznakowanie jest bardzo wątpliwe, choć trudno orzec czy odpowiada za to zaniedbanie znakarzy, czy raczej (a prawdopodobnie) działanie mieszkańców. Po wejściu w las, ścieżka już znaczne lepiej oznakowana, sprowadza nas trawersując zbocze w dół, w kierunku Urzędu Gminy Czernichów, tuż obok skrzyżowania z główną szosą wiodącą przez Dolinę Międzybrodzką (ulica Żywiecka).


…ulica Krępli, tuż po minięciu domu Sołtysa dotrzemy do zabytkowej, drewnianej dzwonnicy z kapliczką

Zabytkowa dzwonnica z kapliczką przy ulicy Krępli…

Sam mając zapas czasu, a nie spiesząc się do opuszczania tak pięknego miejsca, podążałem nadal wzdłuż szosy, tudzież ulicy Krępli, sprowadzającej łagodnie w dół do dna doliny, gdzie przechodzimy na ulicę Roztoki, schodząc nią wzdłuż zabudowań i potoku o takiej samej nazwie (Roztoka) do wspomnianego skrzyżowania tuż obok Urzędu Gminy Czernichów. Następnie zakręcamy na tymże skrzyżowaniu w lewo i mijając pomnik poległych podczas II wojny światowej w obronie tych ziem, oraz zespół rekreacyjny na otwartym powietrzu, docieramy do parkingu i pętli autobusowej PKS, nad brzegiem rzeki Soły, a po przeciwnej stronie budynku ochotniczej straży pożarnej. Kursują stąd liczne połączenia do Bielska-Białej, w dni powszednie do późnych godzin wieczornych, nieco tylko rzadsze w dni wolne od pracy.

Mijając dzwonnicę, podążając nadal za opadającą ulicą Krępli, żegnani będziemy pięknymi widokami na Dolinę Międzybrodzką, zabudowania Czernichowa, oraz szczyty Beskidu Małego, dotarłszy do zakrętu ulicy Krępli (zdjęcie po prawej), opuszczamy drogę schodząc w dół przez łąkę za marszrutą zielonego szlaku…

…sam mając jednak zapas czasu, podążyłem nadal za zakręcającą ulicą Krępli w kierunku doliny nad potokiem Roztoka

Tak oto zakończyliśmy kolejną wspólną wędrówkę, szlakiem stosunkowo mało popularnym, pozostającym w cieniu tych znanych i często niemiłosiernie zadeptanych, szlakiem wyjątkowo pięknym, obfitującym w rozległe, malownicze panoramy obejmującym widoki na dwie strony pasma Beskidu Małego, Kotlinę Żywiecką, oraz Doliną Międzybrodzką. Wreszcie szlak łatwy, niedługi, możliwy do pokonania przez osoby starsze, jak i te o słabszej kondycji, z pewnością nadający się do turystyki rodzinnej.

zdjęcia od lewej: ostatnie metry przed opuszczeniem ulicy Krępli i włączeniem się w ulicę Roztoki która ostatecznie doprowadza w rejon mostu nieopadanie Urzędu Gminy Czernichów, tam gdzie kończy się szlak zielony – włączamy się tu w główną ulicę, zakręcając w lewo w stronę strażnicy i pętli autobusowej PKS…

zdjęcia od lewej: zmierzając na przystanek PKS miniemy zespół rekreacyjny, oraz pomnik poległych podczas II wojny światowej w obronie tych ziem / rzeka Soła, widziana z rejonu przystanku PKS w Czernichowie

Dostępność trasy / ostrzeżenia:

Szlak dostępny przez cały rok w każdych warunkach pogodowych. Jedynie w okresie zalegania pokrywy śnieżnej, możliwe utrudnienia, trasa może być wówczas słabo, lub wcale nie przetarta. Szlak stosunkowo krótki, o małym stopniu trudności, możliwy do pokonania przez osoby słabiej przygotowane fizycznie, wiodący przez malownicze punkty widokowe. W terenie zabudowanym, oraz kilku opisanych w tekście miejscach, należy zachować wzmożoną czujność ze względu na stan oznakowania szlaku.

.

Opracowania powiązane / podobne:

.

Przydatne linki:

.

Ważne telefony / e-mail:

  • GOPR numer alarmowy – 985 lub 601 100 300
  • międzynarodowy numer ratunkowy: 112

.

Wykorzystane źródła:

.

 


opis trasy:  Łodygowice – Bierna – Łysy Groń – Czernichów Centrum

ilość stron: 1  /  publikacja: 07.06.2018 / opracowanie i zdjęcia: Sebastian Nikiel

CC – Attribution Non-Commercialm Share Alike by Sebastian Nikiel