Życzenia Świąteczno – Noworoczne 2024r

Przyznam, że przez dłuższy czas zastanawiałem się jak, co w nich zawrzeć, jakie być powinny – życzenia świąteczno-noworoczne. Co roku każdy z nas, w tej czy innej formie, składa je lub przesyła. Ilu jednak z nas zatrzymuje się, choć na chwilę w codziennym pędzie, aby zastanowić się, nad tym tak naprawdę czego i dlaczego chcemy życzyć. Z czym kojarzyły się nam dawniej święta i jakie otrzymywaliśmy wówczas życzenie…

Retrospekcja…

Początek lat osiemdziesiątych XX wieku. Mam dopiero kilka lat, biegam po mieszkaniu, podglądając co kto, robi. Popołudnie. Tak, to będzie ten dzień. Wreszcie Tata wydaje polecenie starszemu o osiem lat bratu. Idziemy do piwnicy. Jestem zbyt mały, aby aktywnie pomóc, raczej tylko przeszkadzam, ale muszę jak co rok przy tym być. W piwnicy pachnie mokrym praniem, jest duszno i ciepło. Otwierają drzwi komórki by po chwili grzebania, z mozołem wyjąć, ogromny szary karton. Położony na ziemi sięga mi powyżej pasa. Chwilę potem wyjmują i ją – szczelnie zawiniętą w gruby worek, składaną z trzech części, zieloną choinkę.

Wracamy ze zdobyczami do domu. Tam natychmiast przystępuję do oględzin zawartości kartonu. Tata z bratem składają już choinkę, szybko rośnie do ponad dwóch metrów. Szczęśliwy grzebię w kartonie z namaszczeniem, wyjmując kruche, zawinięte w gazety, prawdziwie szklane, w większości ręcznie robione, ozdoby choinkowe. Prym wiodą różnokolorowe o różnorakiej fakturze i w różnej wielkości bańki, jest jednak też sporo bardziej wymyślnych. Bańki z otwartym brzuszkiem a w nim kolorowym malowaniem i brokatem, są sople, grzybki, serca, śnieżynki, mikołaje i gwiazdki.

Najważniejsze jednak są te ukryte na samym dnie kartonu. Mama zawsze napomina, abym był ostrożny, przypominając o tym, jak są stare. Otrzymała je od swojej Mamy, a ona od swojej. Rozwijam szmatki, potem gazetę, aż wyjmuję piękne, filigranowe, kryształowe tancerki i aniołki. Precyzyjna ręczna robota, malowane, zdobione kolorowymi kawałkami szkła imitującymi drogie kamienie, złotym drutem i tkaniną. One zostaną powieszone na końcu, wpierw proste bańki, potem rzadsze ozdoby i na końcu te najcenniejsze. Gdy wszystkie i one znajdą już miejsce na zielonych gałązkach, Tata zirytowany ich splątaną naturą, założy od podstaw aż po szczyt choinki lampki. Są dość duże, w kształcie świec, zakończone kolorową szklaną żarówką. Potem już tylko skrzętnie układane przez wszystkich „anielskie włosy” i wreszcie Tata jako głowa rodziny zakłada złotą gwiazdę na szczycie choinki.

*   *   *

Mama i Tata krzątają się pracowicie po kuchni. Dom wypełniają wspaniałe, niepowtarzalne, właściwe tylko dla tego dnia zapachy – nadeszła Wigilia. Zapach ciasta, mojego ulubionego kompotu z pieczek, pierogów, sałatek i żurku. Starając się nie przeszkadzać, myszkuję po znanych mi schowkach, sprawdzam, czy może aniołek już nas nie odwiedził i czegoś w nich nie schował. Słońce chyli się ku zachodowi. Tata rozkłada, ciężki i duży, chowany w meblościance stół. Wkrótce przykrywa go płachta śnieżnobiałego obrusu. Na nim staje niewielka złota choinka z czterema świeczkami. Nad nimi są dzwoneczki. Gdy te świece się palą, ich ciepło porusza kołem zawieszonym na szczycie choinki, które to uderza w cicho dzwoniące dzwoneczki. Tata przywiózł ten niezwykły gadżet z NRD, mało kto miał wówczas taki. Przed choinką staje krzyż, talerzyk z opłatkami, wreszcie talerze, plus obowiązkowo jeden dodatkowy, dla niespodziewanego gościa.

Tata mówi mi, że mam iść z bratem do naszego pokoju, tak, tak, wiem, inaczej aniołek nie przyjdzie. Myślę, że on musi być strasznie wstydliwy… może kiedyś uda mi się go zobaczyć. Słucham, jak otwierają się drzwi wejściowe, potem jakieś krzątanie, otwieranie szafek, aż Tata woła, możecie już wejść. Szybko uwinął się ten aniołek szkoda, że nie chciał się ze mną spotkać, cóż najważniejsze, że był, a pod choinką lądują kolorowe pakunki.

Tata i brat ubierają białe koszule, Tata jeszcze krawat, wkrótce i mi wciskają na głowę świeżo uprasowaną koszulę. Z kuchni dobiega skwierczenie, to karp ląduje na patelni – nieomylny znak, że wkrótce zasiądziemy do wigilijnego stołu. Zapada zmierzch. Tata bierze mnie na ręce, sadza na zimnym parapecie wskazując na niebo, przykazuje, abym dał znać, gdy tylko zobaczę pierwszą gwiazdkę. Wreszcie po ciągnących się niemiłosiernie minutach, jest! Krzyczę to Taty, gwiazdka, gwiazdka, pierwsza gwiazdka! Wszyscy spoglądają, arbitralnie potwierdzając jej obecność.

Tata stawia mnie przed stołem. Rodzice po jednej stronie, po drugiej ja z bratem. Zapada podniosła cisza. Wpatruję się w dymiące, wonne potrawy, wsłuchuję w cichutkie dzwonienie, patrząc na srebrny krzyż z Jezusem. Tata rozpoczyna modlitwę. Chwilę potem podaje mi talerzyk z opłatkami, sam biorąc jeden, podobnie i reszta rodziny. Dzieląc się nim, składamy sobie życzenia… przyznam, że zawsze wówczas, odkąd tylko pamiętam, czułem się skrępowany. Czego życzyć, co by było dla kogoś ważne, a co tylko trywialnym powtórzeniem. Słuchałem więc tego, co życzą inni, przeplatając następnie podobne życzenia we własnych dla nich, starając się jednak zawsze dodać coś od siebie. Zasiadamy do wieczerzy… jest ciepło, złociście, dom wypełnia cisza i spokój. Nikt nigdzie się nie spieszy, nie pogania, pamiętam też uśmiechy brata i rodziców.

Potem, koniecznie spróbowawszy już wszystkich dwunastu potraw, nie pomijając oczywiście mojej ulubionej kutii, nadchodzi ta chwila, gdy Tata spogląda na mnie i bez słów daje mi znak, że to właściwa chwila. Nurkuję pod choinkę, dzieląc podarkami od aniołka. Wiecie jednak co? To może się wydawać dziwne, ale dziś nie pamiętam ani jednego momentu z otwierania tych podarków. Widać, że najważniejsze było dla mnie wszystko to co, poprzedzało tą chwilę. Serce i umysł wybrało. Zapachy, przelotne spojrzenia zajętych rodziców, wszystkie te rzeczy, tradycje współtworzące majestat tego czasu…

To był piękny czas, piękne chwile, które trwale wpisały się w moje jestestwo. Pokazuje to też dobitnie jak, jest istotne, aby takowe wspomnienia pojawiały się w życiu dzieci, to coś, co pozostaje z nami do końca naszych dni, coś, co kształtuje, a wreszcie i bywa przekazywane dalej.

Życzę więc Wam wszystkim dorosłym, młodzieży i dzieciom, takiej właśnie pięknej świątecznej atmosfery, która pozostanie z Wami nie tylko w tej wyjątkowy wieczór, ale i przez całe lata. Życzę, aby nikt w ten czas nie był sam, życzę smacznej wieczerzy i aby każdy pod choinką znalazł coś dla siebie miłego. Życzę również chwili spokoju i zadumy, w tym opętanym pędem świecie, nade zaś wszystko zdrowia.

A gdy czas starego roku dobiegnie końca, gdy o północy zacznie się Nowy 2025 Rok, życzę, aby był to czas ze wszech miar przełomowy, spełniający marzenia, aby zdrowie wiernie służyło – wszak to fundament naszego życia, by wokół byli ludzie, którzy wspierają i motywują. Życzę Wam też wiary w nowe lepsze jutro oraz mądrości w podejmowaniu decyzji, życzę odwagi, by sięgać po więcej. Wreszcie życzę sił do pokonywania wyzwań, jakie los postawi przed Wami w nadchodzącym roku, spełnienia marzeń i marzeń nowych, wszak to one nadają koloryt życiu. Wszystkiego dobrego!

.

W domach radosna trwa krzątanina
w kącie zdobna w kolorowe bombki stanęła choinka
nieskazitelną bielą odziany stół na wonne potrawy już czeka
pod choinką przycupnęły w pudełkach ukryte czyjeś marzenia

.

Po cichutku skrajem nieba, gasząc zachodu pąsy
skrada się z koszem pełnym gwiazd aksamitna noc
już za chwil parę zapali się pierwsza z nich
obwieszczając że oto nadszedł magiczny czas

.

– Świąt Bożego Narodzenia –

.

Czas gdy milkną spory
gdy co złe w zapomnieniu znika
gdy z opłatkiem w ręku składamy bliskim życzenia

.

Tak i ja pozwólcie do życzeń tych dołączę
niech czas świąteczny radością wypełni serca
niech ciało dniem powszednim umęczone
znajdzie wytchnienie a uśmiech zagości na twarzy
niech nikt z nas nie będzie w ten czas sam
a ducha wypełni Boża łaska i nadzieja

.

A gdy czas świąt przeminie
gdy starego roku dopełni się czas
nadejdzie Nowy 2025 Rok
a wraz z nim nowa nadzieja i marzenia

.

Niech będzie to czas ze wszech miar przełomowy
niech przyniesie ze sobą rzeczy wyłącznie dobre i piękne
każdego dnia towarzyszy wam uśmiech i szczęście
marzenia i plany się spełniają, a nowe wciąż powstają

.

Życzę Wam również sił do wyzwań dnia codziennego
nieprzemijającej wiary w nowe lepsze jutro
i zdrowia jak najlepszego bo to fundament wszystkiego.

.


Sebastian Nikiel 19.12.2024

Utwór „Silent Night_Medium 1” wykorzystany w życzeniach Świąteczno – Noworocznych, autorstwa Grand_Project, został opublikowany w ramach licencji Pixabay, umożliwiającej nieodpłatne wykorzystanie z wyłączeniem zastosowań komercyjnych, z zachowaniem autorstwa, oraz na tych samych warunkach. Grafikę w nagłówku utworzono za pomocą generatora obrazów AI Microsoft Bing: www.bing.com

Music by Grand_Project from Pixabay

Attribution-NonCommercial-ShareAlike 3.0 Unported (CC BY-NC-SA 3.0) – www.creativecommons.org