
poezja 2025 / strona 1/6 aktualizacja: 12.12.2025
.
myśl na początek…
.
„Każdy materiał, bez względu na to, jak twardy, poddany odpowiednio długiej presji kruszeje i pęka. Tak samo jest z ludźmi, nawet tymi najsilniejszymi.”
.
sebastian nikiel
.
.
Widziałem twych wód błękitno zielonych ogrom
rozbijających się z impetem o drewniane pale
zanim łagodnie rozgoszczą się na złotej plaży
widziałem słońce jak tonęło w twych wodach
podpalając złotem i czerwienią nieboskłon
widziałem cię spokojnym i rozgniewanym
zimą w białej, a latem w złotej szacie i szmaragdowej poświacie
widziałem cię tyle razy i pokochałem twe piękno niepowtarzalne
tyś z krwią polskiego żołnierza zmieszane
który wyrwawszy cię z rąk najeźdźcy
ślubami wiecznymi z Polską złączył cię Bałtyku nasz kochany
.
Poznałem też zielone krainy
skrywające błękitne i malachitowe tafle jezior
złączone arteriami wąskich kanałów
prawdziwy labirynt piękna
u brzegów brodzą czaple i żurawie
w sosnowych lasach zaś słowiki i sarny
tam wśród tych mazurskich jezior
tyle historii pięknych i krwawych
dziejów naszego narodu mieczem przodków pisane
wieczorem pędzą ku brzegom trójkąty białych żaglówek
spieszą się by zdążyć na koncert
małych wirtuozów ukrytych w trawach
wespół z żabami w szuwarach
i ptakami na sosnowych gałęziach
żegnają słońca kule złotą chylącą się ku spokojnym wodom
już za chwil parę zgasi nieba pożogę atramentowa noc
niosąca kosz pełen srebrnych gwiazd
.
Poznałem i góry odległe
tak inne od tych gdzie wzrastałem
wybitne to znów ścięte wierzchołki
to dom pięknych rozległych pejzaży
tam wysoko na przepastnych przestrzeniach
skalni trwają na przekór wichrom wartownicy
strzegą wieków trudnej historii
targów o tą piękną ziemię
.
Poznałem i inne miejsca
a każde z nich częścią polskiego dziedzictwa
jednak człek jedno ma przecież serce…
.
Gdzie los by mnie nie rzucił
wybacz Bałtyku i Mazurska kraino
wybaczcie majestatyczne sudeckie szczyty
wybaczcie i wszystkie inne piękne w Polsce miejsca
człek wszak jedno ma serce…
.
Moje na stałe złączone
z beskidzkimi i tatrzańskimi szczytami
tam wrosło i tam pozostanie
wśród beskidzkich zielonych hal i wiekowych lasów
prowadzących leśnymi traktami do was, do Tatr
tam gdzie rześki potok w skałach rzeźbi
gdzie zapach mchów i drzew żywiczny
tam knieje, hale i łąki pulsują życiem
tam gdzie wciąż słychać góralski śpiew
niosący się hen, aż ku wybrzeżu
gdzie ludzie twardzi jak skały, wśród których wyrośli
sercem niezłomni, a duchem piękni
gdzie zbójnicy pod harnasia komendą
przeciw niesprawiedliwości możnych stawali
gdzie górale z rąk oprawców Jana Kazimierza ratowali
gdzie śpiący rycerze skryci w kamiennym grodzie
strzegą polskiej racji stanu
.
Ktoś powie po co się ograniczać
świat jest tak ogromny tyle w nim piękna
to prawda, niezmierzone w nim skarby
miejsca jak z pięknej baśni
mnie jednak mój świat wystarcza
wszak jedno ma człek serce
moje wiecznymi złączone ślubami
z tatrzańskimi turniami i beskidzkimi szczytami.
.
.
.
sebastian nikiel
.
.
„Beskidom”
.
.
Musiałem was opuścić
aby o was móc pisać
czasem tak to jest
że lepiej widać z daleka
.
Nie…
nie powiem o tym nikomu
jak jesteście piękne
sławiąc zachęcę
ludzi rzekę
oni zaleją
zbezczeszczą
zniszczą
wasze kruche
niepowtarzalne piękno
.
Więc nie…
nie powiem
gdzie i które
jedynie powiem
jaką miłością
do was Beskidy
goreje na zawsze
me zakochane serce.
.
.
.
sebastian nikiel
.
.
.
On tam wciąż jest
siedzi wśród chmur
na białym lśniącym szczycie
.
Bez tlenu – nigdy go nie potrzebował
siedzi i pilnuje świętości góry
broni dostępu niegodnym
chroni zaś tych którzy jak On
pokochali i wszystko górą ofiarowali
.
Nie sam
są z nim i inni
którzy jak On
poszli w górę
i nigdy nie wrócili
.
Którzy odpowiedzieli
na ich wołanie
w nich pozostawiając
swe serce i duszę
.
I choć wracali w doliny
ich los był przesądzony
oni należeli do gór
które ukochali i wśród których
na zawsze pozostali.
.
.
.
ded. Jerzemu Kukuczce
sebastian nikiel
.
.
.
Za młody na starość
za stary na młodość
dla starych za młody
dla młodych za stary…
.
Za stary by sięgnąć
po młodzieńcze marzenia
za młody by z marzeń rezygnować
.
W pół kroku
w zawieszeniu
z siwym włosem
pomarszczoną skórą
i młoda duszą
.
Z marzeniami siły
młodych potrzebujących
i doświadczeniem nazbyt bogatym
by stać było mnie na szaleństwo
.
Cóż robić
skoro serce wola – w górę!
a ciało zmęczone
z uporem mówi – nie…
.
Czy czekać
aż do starców kompanii
będę dopasowany
aż czas zdecyduje za mnie
i zniszczenia dokończy dzieła?
.
Nie!
póki serce i wola silne
na przekór
ciała ograniczeniom
zgorzkniałym starcom
młodości butnej
.
Raz jeszcze pójdę
przez zielone lasy
hale i bystre potoki
aż stanę u bram
turni strzelistych
z granitu do nieba bram.
.
.
.
sebastian nikiel
.
autor: Sebastian Nikiel
poezja 2025 / strona 1/6 aktualizacja: 12.12.2025
Prawa autorskie – utwory można wykorzystywać nieodpłatnie wyłącznie w zastosowaniach niekomercyjnych, oraz z uznaniem i zachowaniem autorstwa, zgodnie z licencją Creative Common 3.0 – www.creativecommons.org / Copyright – can be obtained in a non-commercial manner and with the recognition and behavior made, in accordance with the license under the Creative Common 3.0 license – www.creativecommons.org
