MENU ARTYKUŁU:
- Czas na zmiany, tylko jakie?
- FUJIFILM X-T50 zestaw, materiały i pierwsze wrażenia
- Pora przejść do detali – czyli co gdzie jest na korpusie
- Pierwsze uruchomienia, menu i wybrane tryby pracy aparatu
- KARTA I GŁÓWNA / I.Q – ustawienia jakości obrazu
- KARTA II GŁÓWNA / ustawienia AF / MF (trzy pod karty menu)
- KARTA III GŁÓWNA / USTAWIENIA ZDJĘĆ (trzy pod karty menu)
- KARTA IV GŁÓWNA / USTAWIENIA LAMPY BŁYSKOWEJ (jedna karta menu)
- KARTA V GŁÓWNA / USTAWIENIA FILMU (jedna karta menu)
- KARTA VI GŁÓWNA / KONFIGURUJ (jedna karta menu)
- KARTA VII GŁÓWNA / USTAWIENIA SIECI / USB (dwie karty menu)
- KARTA VIII GŁÓWNA / MOJE MENU / USB (ilość kart zależna od ustawień) – konfiguracja przykładowa
- Matryca – nowe serce aparatu…
- Dylematy 40 mpx RAW-ów
- IBIS – skuteczność stabilizacji
- Matryca – szumy
- Dynamika tonalna – darki i light-y, HDR i kłamstwa podglądu
- Autofokus – szybkość pracy i zdjęcia seryjne
- Balans bieli
- Łączność bezprzewodowa: geotagowanie, sterowanie migawką aparatu i aktualizacje
- Zasilanie
- Focus peaking, aktualizacje, zgodność z obiektywami i akcesoria
- FUJIFILM – podsumowanie
- FUJIFILM X-T50 wady i zalety
- aplikacja FUJIFILM XApp – zalety i wady
- Linki
- Opracowania podobne / powiązane
- FUJIFILM X-T50 ważniejsze dane techniczne
.
STREFA IV / ISO: 4000, 5000, 6400, 8000
Wartość początkowa tego przedziału reprezentuje wciąż akceptowalny zakres szumów, wpływ na ilość detali, ostrość i dynamikę jest już wyraźny, ale nie inwazyjny. Osiągając wartość ISO 8000, detale ulegają daleko idącej degradacji, a ilość szumów jest relatywnie duża.
FUJIFILM X-T50 + obiektyw FUJIFILM Fujinon XC 50-230 mm – poniższe zdjęcia f11 / po prawej wycinek
ISO 4000
ISO 5000
ISO 6400
ISO 8000
STREFA V / ISO: 10 000 i 12 800
Niska jakość zdjęcia, akceptowalna tylko w szczególnych okolicznościach, duża utrata detali, dynamiki i ostrości, szum widoczny w każdej partii zdjęcia szczególnie w skrajnej wartości tej strefy.
FUJIFILM X-T50 + obiektyw FUJIFILM Fujinon XC 50-230 mm – poniższe zdjęcia f11 / po prawej wycinek
ISO 10 000
ISO 12 800
STREFA VI / ROZSZERZONA – ISO 25 600 i 51 200
ISO 25 600 – duża degeneracja jakości fotografii, bardzo duża ilość szumów w całym obszarze zdjęcia, prawie całkowita utrata detali, ostrości i dynamiki, ISO 51 200 – bardzo niska jakość zdjęcia, ogromna ilość szumów, skrajna degeneracja detali i ostrości, uniemożliwiająca ich identyfikację w przypadku drobnych elementów, wyraźna utrata dynamiki obrazu. Tak duża wartość ISO powinna być raczej traktowana jako ostatnia deska ratunku, zarezerwowana na sytuację, gdy musimy wykonać zdjęcie, a nie możemy użyć statywu.
FUJIFILM X-T50 + obiektyw FUJIFILM Fujinon XC 50-230 mm – poniższe zdjęcia f11 / po prawej wycinek
ISO 25 600
ISO 51 200
Ostateczna ocena jakości matrycy pod kątem zdolności do radzenia sobie z szumem, szczególnie biorąc pod uwagę jej wysoką rozdzielczość wynoszącą aż 40 Mpix, przy relatywnie małym formacie APS-C, musi być jak najlepsza. Marce FUJIFILM udało się zaprojektować naprawdę dobrą matrycę, cechującą się szerokim zakresem bezpiecznych wartości ISO, co znacząco rozszerza jej możliwości. Pochwalić należy również charakter szumu, który do wysokich wartości ISO pozostaje drobny, jednorodny i nieinwazyjny. Na koniec spójrzmy jeszcze, już jako ciekawostkę, na porównanie zdjęć wywołanych z plików RAW i plików gotowych JPEG, wywołanych i zapisanych w aparacie. Zwraca tu uwagę bardzo duży wpływ algorytmów usuwających szum, który w wysokich wartościach ISO ma bardzo degeneracyjny wpływ na zdjęcie, detale znikają w ogólnym landszafcie, a to wszystko pomimo ustawionych wartości wyostrzenia i odszumowania na minimum. To kolejny dobry powód, aby fotografować w RAW-ach, zachowując pełną kontrolę nad zdjęciem, co szczególnie w tym kontekście będzie to istotne przy wyższych wartościach ISO…
Dynamika tonalna – darki i light-y, HDR i kłamstwa podglądu…
Z całą pewnością jedną z przyczyn, dla których pozostaje przy aparatach marki FUJIFILM z matrycami X-Trans, jest ich świetna plastyka, reprodukcja barw i dynamika tonalna. Przyznam, że po cichu liczyłem, że od aparatu X-T20 marka poczyniła na tym polu kolejne postępy, acz z zachowaniem cech, za które je ceniłem. Te nadzieje się spełniły, już wcześniej świetna dynamika tonalna stała się jeszcze lepsza. Na początek przyjrzyjmy się jednak trybom automatycznym, jakie oferuje aparat. Model X-T50 umożliwia wykonywanie zdjęć w czterech zakresach dynamiki: DR 100, DR 200, DR 400 i AUTO – w którym to automatyka aparatu dopasowuje wielkość podbicia dynamiki tonalnej. Spójrzmy, jak wypływa zakres DR 100 – 400 na fotografie…
FUJIFILM X-T50 + obiektyw FUJIFILM Fujinon XC 50-230 mm f11 / zdjęcia z gradacją zakresu dynamiki DR – po prawej jego wycinek
DR 100
DR 200
DR 400
DR AUTO
Zmiana zakresu dynamicznego w zakresie DR 200 i 400 wyraźnie wpływa na wygląd fotografii, wyciągając znaczne więcej detali zarówno z partii zacienionych, jak i świateł, wiąże się to jednak ze wzrostem ilości szumu widocznego na zdjęciach. Nie jest to zmiana bardzo widoczna ani uciążliwa, jednak warta odnotowania. Należy również pamiętać, że funkcja DR 200 i 400 działa wyłącznie przy wyższej wartości wynoszącej ISO 500. Zdjęcia, pomimo że stoją na dobrym poziomie w moim odczuciu, zdradzają dość istotną ingerencję automatyki w ich wygląd. Widoczne są lokalnie zbyt mocne podbicia tonów, a przede wszystkim intensywne wyostrzanie krawędzi. Należy tu więc zachować ostrożność, posiłkując się tę funkcje, nie przy każdym temacie sprawdzi się ona dobrze. Warto tu jednak wyróżnić tryb AUTO, który dobrze radzi sobie właśnie z interpretacją tematu, zazwyczaj właściwie dobierając wartość podbicia dynamiki tonalnej.
Aparat oferuje również możliwość rejestracji zdjęć w trybie HDR, w tym przypadku wykonywanych jest kilka ekspozycji, łączonych następnie przez procesor graficzny i algorytmy SI w jedno ujęcie. Oczywiście najlepiej takie kadry wychodzą, gdy fotografujemy ze statywu, co minimalizuje ryzyko poruszenia na tyle dużego, że aparat nie zdoła sobie z nim poradzić, jednak również z ręki, o ile tylko nie pracujemy na długich czasach otwarcia migawki, zachowując dbałość o stabilizację aparatu, zdjęcia takie są możliwe do wykonania.
FUJIFILM X-T50 oferuje możliwość rejestracji zdjęć w trybie HDR, w tym przypadku wykonywanych jest kilka ekspozycji, łączonych następnie przez procesor graficzny i algorytmy SI w jedno ujęcie. Przyznam że zazwyczaj podchodzę z dużą rezerwą do takich ficzerów, efekty często pozostawiają bowiem wiele do życzenia, jednak tym razem uzyskane efekty okazały się zdumiewająco dobre. Po lewej zdjęcie HDR z aparatu, po prawej fotografia wykonana na statywie w trybie bracketingu ekspozycji, składająca się trzech klatek połączonych na etapie postprodukcji. Cóż, muszę przyznać że różnica pomiędzy automatem, a manualnie wykonanymi i połączonymi ekspozycjami jest naprawdę mała…
Jak widzicie nawet przy czasach sięgających 1/25 sekundy dla zdjęcia otwierającego serię, udało mi się z ręki wykonać nieporuszone ujęcie HDR, pomimo że z całą pewnością doszło do przesunięcia kolejnych klatek względem siebie, tu więc brawa dla automatyki aparatu i pracę stabilizacji matrycy. Fotografie wykonane w trybie HDR wykonane X-T50 stoją na zaskakująco dobrym poziomie. Przyznam, że nie jestem fanem takich automatycznych rozwiązań, wolę wykonać serię zdjęć w bracketingu i samodzielnie, mając pełną kontrolę nad tym procesem zespolić je na etapie postprodukcji. W tym jednak przypadku aparat zachowuję bardzo dobrą równowagę, nie przesadza ani w jedną, ani w drugą stronę, tudzież nie podbija mikrokontrastów, nie przepala świateł, ani nie podbija zbyt mocno cieni.
FUJIFILM X-T50 + TAMRON 18-300 mm f/3.5-6.3 Di III-A VC VXD – zdjęcia ze statywu, po lewej fotografia wykonana w trybie programu HDR, po prawej zdjęcie w trybie bracketingu ekspozycji, składająca się trzech klatek połączonych na etapie postprodukcji – program M (manualny).
Jakość zdjęć HDR uzyskana w tym aparacie czyni z tego trybu w pełni przydatne narzędzie, acz należy tu wziąć poprawkę na fakt, że efekty są mimo wszystko dość losowe i nie zawsze będą zachwycać, w takim jednak przypadku pozostaje nam zawsze bracketing i ręczna obróbka materiału, no właśnie „ręczna”, spójrzmy więc teraz na ile surowe pliki z aparatu w przypadku ich niedoświetlenia i odwrotnie prześwietlenia, pozwalają odzyskać utracone detale…
FUJIFILM X-T50 + TAMRON 18-300 mm f/3.5-6.3 Di III-A VC VXD – EXIF: – 2,5 EV, ISO 1000, f/4.5, ogniskowa 42 mm, 1/50 sekundy – po lewej plik surowy, po prawej wywołany RAW
FUJIFILM X-T50 + TAMRON 18-300 mm f/3.5-6.3 Di III-A VC VXD – EXIF: – 2 EV, ISO 800, f/5, ogniskowa 69 mm, 1/13 sekundy – po lewej plik surowy, po prawej wywołany RAW
FUJIFILM X-T50 + Fujifilm Fujinon XF 18-55 mm f/2.8-4 OIS – EXIF: – 0,7 EV, ISO 400, f/18, ogniskowa 55 mm 2,5 sekundy – po lewej plik surowy, po prawej wywołany RAW
Jak widzimy w przypadku FUJIFILM X-T50 jeśli sytuacja tego wymaga, znacznie bezpieczniej niedoświetlić, niż przepalić zdjęcie. W przypadku zdjęć nieniedoświetlonych o wiele łatwiej i większym zakresie odzyskamy detale niż w przypadku fotografii przepalonej.
Pozwolę sobie tu przypomnieć że już leciwy FUJIFILM X-T20 osiągał bardzo dobrą dynamikę tonalną zdjęć, zapewniając relatywnie duży zakres plastyki obrazu, pozwalając na wyciąganie detali zarówno z cieni, jak i świateł. Jego potomek X-T50 na tym polu nie tylko nie ustępuje, ale znacznie przewyższa X-T20, postęp jest tu bardzo duży, acz z pewnym zastrzeżeniem. W przypadku fotografii niedoświetlonych bez większego wpływu na jakość zdjęcia można dokonać korekty o +2 stopnie EV, a przy częściowej degradacji detali do nawet +3 EV, skrajnie do +4 EV. Zastrzeżenia o których piszę dotyczą możliwej korekty zdjęć prześwietlonych.
Tu, zawsze możliwości korekty w sposób naturalny są mniejsze, w przypadku jednak X-T50 ujawniają się problemy wynikające z samej specyfiki i rozdzielczości matrycy. Zakres w którym możemy bezpiecznie próbować powalczyć o odzyskanie danych z świateł to około 1 ~ 2 EV, dalej degradacja obrazu robi się już bardzo uciążliwa. To wynik słabszy od X-T20, potwierdza się więc po raz kolejny wcześniejszy wniosek, już wcześniej przedstawiony, że w przypadku X-T50 o ile wymaga tego sytuacja, znacznie bezpieczniej jest zdjęcie niedoświetlić niż je prześwietlić. Ogólnie jednak rozpiętość dynamiki tonalnej i plastyka matrycy X-T50 stoi na bardzo wysokim poziomie. Powiem więcej – jest tak dobra że w sytuacjach gdy fotografując X-T20 dla zrównoważenia cieni i świateł i wyciągnięcia detali z tych pierwszych musiałem sięgać po statyw i bracketing, w przypadku X-T50 cała operacją sprowadza się do wykonania jednego RAW i korekty na etapie postprodukcji. To ogromna zmiana i ułatwienie, przywracająca też swobodę pracy.
FUJIFILM X-T50 + Fujifilm Fujinon XF 18-55 mm f/2.8-4 OIS – EXIF: + 0,7 EV, ISO 400, f/18, ogniskowa 55 mm 8 sekund – po lewej plik surowy, po prawej wywołany RAW
Wcześniej opisany problem dobrze ilustrują powyższe zdjęcia, znacznie łatwiej i w większym zakresie odzyskamy detale ze zdjęcia niedoświetlonego niż przepalonego, w tym bowiem przypadku ilość detali rejestrowanych dramatycznie spada.
FUJIFILM X-T50 + TAMRON 18-300 mm f/3.5-6.3 Di III-A VC VXD – EXIF: + 0,0 EV, ISO 125, f/5, ogniskowa 30 mm 1/40 sekundy – na górze po lewej surowy plik, po prawej na górze plik wywołany i po korekcie cieni i prześwietleń w obrębie nieba. Na dole po lewej i prawej wycinki ukazujące degradację obrazka w obrębie jasnych partii nieba.
Żeby jednak nie było za słodko i idealnie na koniec o zaskakującym niuansie aparatu. Podstawową pracy w przypadku bezlusterkowców, szczególnie że wiele z modeli nie posiada wizjera, jest ekran LCD. To nim posługujemy się podczas kadrowania i oceny ekspozycji. Jest więc absolutnie ważne, aby podgląd Live View przedstawiał rzetelnie wpływ korekt ekspozycji na wygląd sceny i właściwie we wszystkich aparatach, z jakimi miałem do czynienia, nie tylko FUJIFILM, tak właśnie to działa. Była to dla mnie rzecz tak naturalna, że nawet nie myślałem że ktoś może schrzanić ten ważny aspekt pracy, aż do teraz… pierwszy wypad terenowy i od razu szok, podgląd Live View w X-T50 ma się nijak, do tego, jak wygląda finalne zdjęcie.
FUJIFILM X-T50 + TAMRON 18-300 mm f/3.5-6.3 Di III-A VC VXD – EXIF: + 0,0 EV, ISO 100, f/4, ogniskowa 32 mm 1/200 sekundy – na górze surowy plik RAW, po prawej wywołany i po korekcie cieni i świateł. Pomimo że fotografia została naświetlona, duży zakres kontrastów przekroczył zakres tolerancji dynamiki tonalnej aparatu. Szczególnie w takich sytuacjach korzystniej jest zdjęcie nie-doświetlić, pomimo bowiem że partie nieba i cieni są poprawnie naświetlone – w światłach widać bardzo dużą, nie dającą się skorygować degenerację detali.
Mając na uwadze wcześniejsze przygody z ustawieniami X-T50, zagłębiłem się menu aparatu w poszukiwaniu rozwiązania. W karcie KONFIGURACJA → KONFIGURACJA EKRANU → pojawia się opcja → PODGLĄD NAŚWIETLANIA / BB W MAN. – tu do wyboru: PODGLĄD NAŚWIETLANIA / BALANS BIELI lub PODGLĄD BALANS BIELU (lub wyłącz). Po uruchomieniu podglądu naświetlnia i balansu bieli sytuacja się poprawiła, ale też nie do końca. Nie pomogło tu również włączenie w tej samej kracie „NATURALNEGO PODGLĄDU” wygląd zdjęcia na podglądzie ekranowym Live View wciąż odstaje od rzeczywistego wyglądu zarejestrowanego zdjęcia i to akurat jest bardzo poważna i niewybaczalna wada. Na szczęście wydaje się dotyczyć wyłącznie software, co daje nadzieję, że marka dostrzeże ten problem i go wyeliminuje w aktualizacji.
.
SPRZĘT / FUJIFILM X-T50 / strona 11/18
tekst, opracowanie, grafiki i zdjęcia za wyłączaniem wymienionych w tekście: Sebastian Nikiel 25.05.2025
Wykorzystane cytaty, zdjęcie, grafiki, loga, zrzuty ekranów aplikacji i stron internetowych, związane z omawianym produktem, zaprezentowano w niniejszym opracowaniu zgodnie z art. 29 ustawy o prawie autorskim i prawach pokrewnych, jako ograniczenie majątkowych praw autorskich na rzecz dozwolonego użytku, zgodnie z nowelizacją rzeczowej ustawy z 2015 roku, wyłącznie w celu prezentacji i szerszego zobrazowania poruszanych tematów, pozostających w ścisłym związku z jego tematem.
Informacja o prawach autorskich – można wykorzystywać nieodpłatnie wyłącznie w zastosowaniach niekomercyjnych, oraz z uznaniem i zachowaniem autorstwa, zgodnie z licencją Creative Common 3.0 – www.creativecommons.org / Copyright – can be obtained in a non-commercial manner and with the recognition and behavior made, in accordance with the license under the Creative Common 3.0 license – www.creativecommons.org
Informacja prawna – wszystkie wyrażane na łamach niniejszej recenzji poglądy, są wyłącznie moją osobistą opinią na temat danego sprzętu, odzieży, czy akcesorium, wynikającą z posiadanego doświadczenia, nabytego w trakcie jego użytkowania, oraz dotyczącą wyłącznie testowanego egzemplarza, a nie całościowo danego modelu produktu.















































