artykuł Wybieramy statyw fotograficzny

artykuł: „Wybieramy statyw fotograficzny” strona 1/5

.

menu artykułu

.

Tytułem wstępu…

Wśród wielu akcesoriów fotograficznych dostępnych na rynku istnieją takie które są absolutną podstawą umożliwiającą rozwinięcie skrzydeł w bardziej zaawansowanej fotografii. Z cała pewnością jednym z takowych jest statyw fotograficzny, akcesorium o znacznie starszych korzeniach od samej fotografii, gdyż statyw jako taki użytkowany był wcześniej poprzez stulecia przez artystów, a potem gdy pojawiły się pierwsze aparaty „camera obscura” wyewoluowały do nowej funkcji, którą pełnią do dziś, oczywiście dzisiejsze modele znacząco różnią się od swych drewnianych i ciężkich pierwowzorów, nie zmieniła się jednak ich zasadnicza funkcja, a jest nią niezmiennie zapewnienie stabilnego podparcia dla aparatu fotograficznego.

Często popełnianym błędem logicznym przez początkujących adeptów fotografii jest twierdzenie że w dobie zaawansowanych cyfrowych aparatów fotograficznych, wyposażonych w systemy stabilizacji optycznej i elektronicznej, dostępne wysokie i skrajnie wysokie wartości ISO, statyw jest zbędnym bagażem i anachronizmem. Jest to jednak zgoła nieprawdziwe twierdzenie, częściowo zaszczepiane nam przez samych producentów aparatów w reklamach, gdyż absolutnie nie ma mowy o wykonywaniu zapierających dech w piersiach ujęć zachodu słońca, nocnych panoram miast, jedwabistych kaskad potoków, nocnego nieba, czy wielu innych ujęć gdzie liczy się zawsze jak najlepsza stabilizacja aparatu. I na nic nie zdadzą się tu sławetne systemy stabilizacji, jako że każdy z nich, nawet te najskuteczniejsze, mają duże ograniczenie, w praktyce już przy ekspozycji rzędu 1/25 sekundy zaczną się problemy z poruszonym obrazem.

Statyw ma za sobą długą i piękną historię rozwoju, wywodząc się bezpośrednio z statywów wykorzystywanych przez artystów, dawne modele widoczne na zabytkowych powyższych fotografiach nie różniły się pod kątem funkcji, zasady działania, ani ogólnego wyglądu, zmianie uległy wykorzystywane materiały, oraz funkcjonalność. / źródło zdjęć: www.lisak.net.pl/blog

Tak tak, już widzę oponentów przypominających o ISO, cóż… to temat na odrębny artykuł, tu ograniczę się do stwierdzenia oczywistości że im wyższa wartość ISO tym gorsza jakość obrazu, szczególnie w przypadków aparatów kompaktowych i hybrydowych o matrycach poniżej cala. Poza tym podbijanie wartości ISO uniemożliwia uzyskanie wspomnianych efektów jak jedwabisty ruch wody, rzeki światła na nocnych ulicach i innych. Dodam tu jeszcze, o czym często użytkownicy zapominają że wszystkie elektroniczne systemy redukcji drgań, podobnie jak wysokie wartości ISO, wpływają negatywnie na jakość rejestrowanego obrazu, prowadząc do utraty szczegółowości obrazu, stąd korzystnie z tej możliwości, podobnie jak ISO powinno być zawsze decyzją ostateczną, z wyłączeniem specyficznych okoliczności fotograficznych dla parametru ISO.

wbrew sloganom reklamowym, promowanym przez różnych producentów aparatów fotograficznych, szczególnie modeli kompaktowych, jak to wydajne są systemy stabilizacji obrazu, sugerujące wręcz początkującym użytkownikom że statyw jest zbędnym anachronizmem, rzeczywistość jest zgoła odmienna, istnieje cała masa tematów niemożliwych do zarejestrowania – w szczególności w sposób kreatywny, bez stabilnego statywu. Tu przykładowe zdjęcia których wykonanie w taki sposób możliwe było wyłącznie dzięki wykonywaniu statywu, po lewej zachód słońca nad Małymi Kozami, ujęcie składa się z kilkunastu klatek połączonych w jedną, co pozwoliło oddać piękno i dynamikę tej sceny, po prawej kaskady potoku Wapieniczanka, Dolina Wapienicy, Beskid Śląski – takie jedwabiste ujęcie nurtu górskiego potoku możliwe jest wyłącznie dzięki zastosowaniu statywu – autor obu fotografii: Sebastian Nikiel

Podsumowując pomimo niezaprzeczalnego rozwoju współczesnych aparatów, w tym systemów stabilizacji, umożliwiających nam pracę w warunkach które dawniej z całą pewnością wymagałby użycia statywu, istnieje nadal całe olbrzymie spektrum sytuacji gdy statyw jest absolutnie niezbędnym akcesorium, szczególnie gdy zamierzamy utrwalać na zdjęciach ruch, pracując na długich czasach otwarcia migawki, krótko mówiąc zasada jest taka im mniej światła tym potrzebne pewniejsze podparcie aparatu.

Kolejne z mnóstwa możliwych przykładów sytuacji zdjęciowych wymagających dla kreatywnego sfotografowania stabilnego statywu, tu od lewej staw powstały w wyrobisku nieczynnego kamieniołomu w Kozach, Beskid Mały – ujęcie składa się z kilkunastu klatek na długich czasach otwarcia migawki / Dobitnie ukazującą potrzebę stosowania statywu sytuacją zdjęciową, są wszystkie plenery nocne, w tym nocne fotografia miast – autor obu fotografii: Sebastian Nikiel

Statyw fotograficzny – ale jaki?

Pytanie zdawać by się mogło banalne, no jak to jaki? No taki ze sklepu… wiele osób kupując swój pierwszy statyw kieruje się przede wszystkim jego ceną, czasem wyglądem. Często są to więc tanie aluminiowe modele z hipermarketów. Sami producenci i sprzedawcy oczywiście słowem się nie zająkną że ich jakość bywa powalająco niska, na każdym z ich opakowań znajdziemy za to uwypuklone liczne zalety. Jak jednak szybko sami się przekonujemy rzeczywistość jest daleka od marketingowych superlatyw.

Po lewej przykład zabytkowego drewnianego statywu, jak widać sam kształt i zasada działania pozostaje niezmienna – liczy się podparcie dla aparatu, podparcie jak najpewniejsze i dające jak najbardziej uniwersalne możliwości pracy, dziś na rynku dostępnych jest wiele różnych rozwiązań tej kwestii, od tanich aluminiowych statywów ze zintegrowanymi głowicami (zdjęcie drugie od lewej) przez różnej klasy modele o w pełni odchylanych, o regulowanych nogach modele, z wysuwanymi kolumnami, tu przykładowe statywy marek: TRIOPO, Benro, oraz Manfrotto, którym przyjrzymy się w dalszej części artykułu…

Z drugiej strony równie łatwo popaść w dokładnie odwrotną skrajność kupując od razu „wypasiony” statyw jednej ze znanych marek z grube setki (jeśli nie tysiące) złotych. W jednym i drugim przypadku istnieje cała rzesza rozwiązań pośrednich, w szczególności w przypadku statywów, co jest wynikiem ich stosunkowo prostej funkcji. Przyjrzymy się więc ogólnemu podziałowi statywów fotograficznych pod kątem ceny i jakości, oraz możliwości funkcjonalnych.

Podział i cechy statywów fotograficznych

Zanim przejdziemy do samej systematyki chciałbym uczulić że nie jest to absolutnie sztywny podział, a raczej luźna próba uporządkowania dostępnych na rynku rozwiązań, ma to za zadanie wyłącznie ułatwienie poruszanie się w gąszczu ofert, przy wyborze statywu dla siebie. Mocno uogólniając statywy fotograficzne można podzielić na cztery grupy pod kątem ich ceny, funkcjonalności i dedykowanej grupy użytkowników.

.Grupa I.

tanie aluminiowe statywy ze zintegrowaną głowicą

Bodaj najliczniejsza obecnie grupa statywów fotograficznych, z którą właśnie przeciętny fotoamator najczęściej będzie miał kontakt w pierwszej kolejności, jako że powszechnie sprzedawane one są w dużych hipermarketach, jak mniejszych marketach. Ich cechą charakterystyczną jest zintegrowana głowica ze statywem z tworzywa sztucznego, aluminiowy trójnóg, oraz najczęściej brak możliwości swobodnej regulacji kąta odchylenia każdej z nóg co jest skutkiem połączenia ich przez system poziomych rozpórek.

Statywami z którymi często spotykamy się jako pierwszymi są tanie aluminiowe modele dostępne choćby w hipermarketach, modele takie jednak mają masę istotnych wad, wynikających z jakości użytych materiałów, wagi, sztywności, oraz zintegrowanej głowicy z tworzywa sztucznego. Tu na dwóch pierwszych zdjęciach od lewej statywy marki HAMA, model Star 05 i Star 75, za około 50 i 70zł, trzeci od lewej kolejny przedstawiciel tego segmentu tanich statywów marki TreQ model TRI-14. Po prawej zdjęcie plastykowej głowicy tego ostatniego, z częściowo wysuniętą kolumną uwidaczniającą mechanizm blokady i jej podnoszenia. Głowice i mechanizmy tego typu mają silną tendencję do szybkiego zużywania i łapania luzów, nie zapewniają też dobrej stabilności aparatowi, szczególnie cięższym zestawom fotograficznym. W kilku modelach takich statywów zdarzyło mi się również że z czasem głowica… odpadła od kolumny.

Statywy takie posiadają często wysuwaną, również aluminiową kolumnę centralną, czasem za pomocą mechanizmu korbowego, znów wykonanego w całości z tworzywa sztucznego. Same nogi są dwu, trzy, lub cztery-sekcyjne i pod tym względem nie różnią się od bardziej zaawansowanych modeli.

Plastykowa, zintegrowana głowica statywu TreQ TRI-14, pomimo wrażenia masywności i trwałości, na dłuższą metę nie jest w stanie zapewnić dobrych efektów w trakcie pracy…

zalety:

Cóż, tu lista będzie raczej krótka, tak krótka że początkowo zastanawiałem się czy aby nie napisać wpierw o wadach… jedynymi chyba bowiem zaletami takowych jest niska cena, zazwyczaj mała lub średnia waga, oraz już nieco naginając fakty, brak konieczności zakupu odrębnie głowicy statywowej – naginając gdyż jakość i kultura pracy tych ostatnich to zupełnie inna półka, w stosunku do tych zintegrowanych z tworzywa.

Większość współczesnych statywów posiada dwu, trzy, a nawet cztery-sekcyjne nogi, co pozwala minimalizować ich rozmiar w pozycji złożonej, oraz płynnie regulować ich wysokość, oddzielenie dla każdej z nóg, przy czym ten ostatni czynnik wymaga odpowiedniej budowy statywu, w przypadku tanich aluminiowych modeli często wyposażone one są w dodatkowe wewnętrzne poziome rozpórki, łączce ze sobą nogi, co bardzo ogranicza możliwość ich niezależnego regulowania. Częstym grzeszkiem tanich statywów są niskiej jakości materiały z jakich je wykonano, tu nogi modelu TreQ TRI-14, pomimo pozornie starannego wykonania, poszczególne sekcje nóg są dość wiotkie, wrażliwe na podmuchy wiatru, a spasowanie poszczególnych elementów jest niskiej jakości. Na plus natomiast należy na pewno zaliczyć obecność stopek z wysuwanymi kolcami, rozwiązanie to często pojawia się też w zaawansowanych modelach.

wady:

Tu odwrotnie proporcjonalnie do powyższej części poświęconej zaletom lista wad jest nad wyraz obszerna… z całą pewnością największą z nich jest bardzo niska stabilność, ogólnie niska kultura pracy, oraz bardzo szybkie zużywanie elementów – tudzież łapanie coraz większych luzów. Inne wady wynikają z fatalnego moim zdaniem, popartym wieloletnim doświadczeniem, brakiem możliwości wymiany głowicy. Statywy te posiadają głowice zintegrowane z kolumną centralną na stałe, wykonane z różnej jakości, czasem niskiej, tworzywa

Przykład taniego aluminiowego statywu polskiej marki Camrock model TC63 / zdjęcia: www.camrock.pl

Podobnie więc jak w przypadku samego trójnogu odznaczającego się słabym spasowaniem elementów, dużymi luzami, również taka głowica ulega szybkiemu zużyciu, szczególnie jeśli statyw używany jest aktywnie w terenie, przy zróżnicowanych warunkach pogodowych. Statywy takie są też bardzo podatne na podmuchy wiatru, cechują się też silną tendencją do wpadania w wibracje – tym większą im cięższy umieścimy na nim zestaw fotograficzny. To zresztą kolejna słabostka takowych modeli, odznaczają się one bowiem w większości przypadków niską nośnością, co zaczyna mieć duże znacznie w przypadku fotografowania cięższymi kompaktami z serii mega-zoom, nie wspominając już o lustrzankach z ciężkimi teleobiektywami.

Wśród ważnych wad podstawowych, tanich modeli, aluminiowych statywów z pewnością jako pierwsze należy wymienić niewymienialną głowicę z tworzywa sztucznego, ogólnie niską sztywność, wrażliwość na podmuchy, oraz szybkie zużywanie się materiałów. Modele takie posiadają jednak również wszystkie cechy ich zaawansowanych kuzynów, jak wysuwana kolumna centralna, haczyk do podwieszenia dodatkowe obciążenia co pozwala nieco ominąć problemy ze stabilnością, często również uchwyt transportowy i wysuwane kolce w stopkach. Po lewej głowica na wysuniętej kolumnie statywu Camrock TC63 / w środku inny model tej marki TE68 / po prawej zdjęcia statywu Camrock TC63 w pozycji z wysuniętą kolumną centralną, z rozstawionymi nogami w minimalnej wysokości roboczej, oraz pozycji złożonej / zdjęcia: www.camrock.pl 

wnioski – podsumowanie:

Cóż… chyba nie będzie specjalnym zaskoczeniem po powyższej wyliczance wad, że uważam te statywy za złą inwestycją, czasem wręcz mogą one bardziej zniechęcić niż zachęcić do bardziej zaawansowanej fotografii. Niekorzystnie wypada również stosunek ceny takich statywów do jakości, ich średnia cena waha się od kilkudziesięciu złotych do około 150zł, a jak dalej się przekonamy, za niewiele wyższą od 150zł kwotę można już zakupić znacznie bardziej zaawansowany statyw zapewniający nam wielotonie większy komfort pracy.

By tak bezwzględnie nie oczerniać tego typu statywów nie jest też oczywiście tak że absolutnie i całkowicie nie da się na nich pracować. Bynajmniej, sam pracowałem na takich właśnie modelach przez wiele lat, wykonując za ich pomocą tysiące fotografii, niektóre nawet nagradzane na różnych konkursach, jednak właśnie te lata pozwoliły mi na nabycie sporego doświadczenia, skonfrontowanego potem z modelami ze znacznie wyższej półki. Podsumowując – tak, praca na takich statywach jest oczywiście możliwa, również w terenie, sam używałem ich często w górach, ale wyłącznie przy bezwietrznej pogodzie, oraz mocno zawężonym zakresie rejestrowanych tematów, co wynika z braku możliwości ustawienia takowego na ostro pochylonym, lub opadającym terenie, oraz braku możliwości rejestracji ujęć małych lub nisko położonych przedmiotów.

zdjęcia od lewej: praca na tanich modelach statywów nie jest niemożliwa, również w terenie, jest jednak z pewnością o wiele mniej komfortowa, uniwersalna, oraz nie zapewni nam możliwości uzyskania w pełni zadowalających wyników w kreatywnej, zaawansowanej fotografii, sam przez lata używałem takich modeli, w tym również w warunkach górskich, tu autor na szczycie Szyndzielni, Beskid Śląski, używający statywu HAMA Star 75, stąd w toku wielu lat pracy z różnego typu statywami i zestawami fotograficznymi nabyłem doświadczenie na temat ich zalet, oraz wad / Statyw Camrock – TH76M / obecnie dostępne są modele ze średniej półki cenowej, będące tylko nieznacznie droższe od swych tanich kuzynów, tu przedstawiciel takiego typu statywów marki Genesis model Gear ABT Kit – sprzedawany w zestawie już z głowicą kulową, za około 250zł, co jest kwotą wyższa tylko o około 100zł od średniej ceny podstawowych modeli aluminiowych, a oferujących znacznie wyższy komfort i elastyczność pracy. / źródła zdjęć: www.camrock.pl / www.genesisgear.pl

Z czasem też pojawiają się narastające luzy na stosunkowo szybko zużywających się elementach statywu, w tym sekcji nóg, rozpórek wewnątrz, co prowadzi do eskalacji luzów i wrażliwości na podmuchy wiatru, a nawet dotknięcie aparatu. W kilku modelach jakie wykorzystywałem doszło również do zużycia mechanizmu wysuwania kolumny centralnej, a w dwóch do odpadnięcia plastykowej głowicy… reasumując praca na takich modelach oczywiście jest możliwa, ale z całą pewnością nie należy do komfortowych, nie zapewni też nam wysokiej jakości efektów, oraz długotrwałego bezawaryjnego użytkowania.


tekst i opracowanie: Sebastian Nikiel 22.01.2018

Informacja prawna: zdjęcia modeli statywów, akcesoria do nich, oraz głowic, zostały pobrane ze stron producentów, oraz chińskiej platformy handlowej Aliexpress, ich prezentacja służyła wyłącznie zilustrowaniu zagadnień poruszanych w artykule. Żadna część artykułu nie jest ofertą handlową, nie powstała też na zlecenie firm trzecich.

Dodaj komentarz