Wilkowice – Chatka pod Rogaczem – Magurka Wilkowicka – Straconka

Beskid Mały / Wilkowice – Chatka pod Rogaczem – Magurka Wilkowicka – Przełęcz Przegibek – Straconka Leśniczówka

Trasa:

Wilkowice Stalownik pętla autobusowa MZK 400m n.p.m. – Studencka Chatka pod Rogaczem – Rogacz 828m n.p.m. – Schronisko PTTK na Magurce Wilkowickiej 909m n.p.m. – punkt widokowy w rejonie Sokołówki 825m n.p.m. – Przełęcz Przegibek 663m n.p.m. – Straconka Zakręt – Straconka Leśniczówka przystanek MZK 520m n.p.m.

Szlaki:

 

 kraj: Polska 

pasmo: Beskid Mały

Cel:

  • Studencka Chatka pod Rogaczem / Rogacz
  • Magurka Wilkowicka
  • Sokołówka

Czasy przejść:

  • Wilkowice Stalownik pętla autobusowa – Studencka Chatka pod Rogaczem – czas przejścia: 1 godzina / szlaki:
  • Studencka Chatka pod Rogaczem – Rogacz – Schronisko PTTK na Magurce Wilkowickiej – czas przejścia: 45 minut / szlak: 
  • Schronisko PTTK na Magurce Wilkowickiej – punkt widokowy w rejonie Sokołówki – czas przejścia: 20 minut / szlaki: 
  • Punkt widokowy w rejonie Sokołówki – Przełęcz Przegibek – czas przejścia: 15 minut / szlaki: 
  • Przełęcz Przegibek – Straconka Zakręt – Straconka Leśniczówka przystanek MZK – czas przejścia: 1 godzina 55 (30 + 25*) minut / szlaki: 

* w opisie przedstawiono wariant zejścia do pętli autobusowej linii miejskiej numer 11 „Straconka Leśniczówka”, szlak faktycznie kończy się natomiast wcześniej na przystanku „Straconka Zakręt” ze względu jednak na fakt że nie wszystkie kursy dojeżdżają do niego, podano czasy dla obu przystanków.

Łączny czas przejścia trasy:

  • 3 godziny 15 minut – przy zejściu do przystanku Straconka Leśniczówka
  • 2 godziny 50 minut – przy zejściu do przystanku Straconka Zakręt

Dystanse:

  • Wilkowice Stalownik pętla autobusowa – Studencka Chatka pod Rogaczem – Rogacz – Schronisko PTTK na Magurce Wilkowickiej: 4,6 km
  • Schronisko PTTK na Magurce Wilkowickiej – Przełęcz Przegibek: 1,8 km
  • Przełęcz Przegibek – Straconka Zakręt – Straconka Leśniczówka przystanek MZK: 3,5 km

łącznie około: 9,9 km

Start:

  • pętla autobusowa / ostatni przystanek linii numer 2 MZK Bielsko-Biała w Wilkowicach

Meta:

  • pętla autobusowa / ostatni przystanek linii numer 11 MZK Bielsko-Biała w Straconce Leśniczówka

Opis i charakterystyka trasy:

Naszą wycieczkę rozpoczynamy od dotarcia na pętle autobusową w Wilkowicach, ostatniego przystanku linii miejskiej numer 2, miasta Bielska-Białej. Charakterystyka opisywanego wariantu trasy sprawia że korzystać będziemy z komunikacji miejskiej, jako że wycieczkę rozpoczynamy i kończymy w innych miejscach, dość oddalonych od siebie.

Stąd osoby przyjezdne, a poruszające się własnym samochodem, powinny rozważyć pozostawienie go na parkingu w centrum miasta Bielska-Białej, lub zmodyfikowanie trasy zejścia ze Schroniska PTTK na Magurce Wilkowickiej, tak by powrócić na miejsce startu, tudzież wspomnianą pętle autobusową. Bezpośrednio w rejonie pętli nie ma parkingu, dlatego samochód trzeba by pozostawić poniżej w rejonie stacji PKP w Mikuszowicach. Z kolei osoby poruszające się pociągiem, w ogóle nie muszą korzystać z linii miejskich by dotrzeć na start szlaku, w takim przypadku należy wysiąść na stacji Bielsko-Biała Mikuszowice, a następie włączyć się już we właściwy – czerwony szlak – prowadzący na Magurkę przez Rogacz. Uwaga! Należy zwrócić uwagę na kierunek szlaku, bowiem w kierunku przeciwnym prowadzi on na Szyndzielnię, przez Dębowiec. Podążając ze stacji PKP w rejon pętli autobusowej powinniśmy dotrzeć po około 20 – 30 minutach (czas ten należy doliczyć do całkowitej sumy czasów, gdyż szlak jest opisany i policzony od pętli autobusowej).

Skoro formalności dotyczące dojazdu mamy już za sobą powróćmy na miejsce startu, czyli na pętle autobusową linii numer dwa. Tuż obok obok przystanku MZK natrafimy na drogowskaz, wybieramy szlak czerwony w kierunku Rogacza i Magurki Wilkowickiej. Szlak podąża początkowo wzdłuż szosy w kierunku Wilkowic i dalej Łodygowic. Po przejściu około 250 metrów, szlak odbije w prawo w szutrową drogę, od razu ostro wyrywając do góry. Warto w tym miejscu zachować czujność, brak bowiem znaku informującego o skręcie, umieszczono go kilkanaście metrów wyżej już na podejściu.

Tuż po starcie z pętli autobusowej linii miejskiej numer 2 (MZK Bielsko-Biała), szlak przez 250 metrów prowadzi wzdłuż szosy po czym zakręca w lewo w kierunku lasu od razu ostro wyrywając do góry.

Chwilę po minięciu zabudowań i niewielkiej łąki szlak wprowadzi nas do świerkowego lasu, przez cały ostro rwąc do góry. Charakterystyka ta utrzymywać będzie się przez następną godzinę, poza paroma krótkimi przepłaszczeniami czeka nas nieustanne zdobywanie wysokości. Ścieżka będzie lawirować pomiędzy drzewami, prowadząc zakosami wzdłuż zbocza, szlak generalnie na tym odcinku dobrze jest oznakowany, acz warto zwracać uwagę na jego przebieg, ze względu na prowadzone na tym obszarze prace wyrębowe, skutkujące ingerencją w przebieg szlaku, oraz wycinką drzew ze znakami.

Przez pierwszą godzinę szlak wciąż będzie, za wyjątkiem kilku łagodniejszych miejsc, prowadzić wciąż do góry, wijąc się pomiędzy świerkami, warto na tym etapie zachować wzmożoną czujność, gdyż pomimo że szlak został poprawnie oznakowany, jego ścieżka wielokrotnie przecina się z drogami leśnymi pozostałymi po pracach drwali, wycięto również niektóre drzewa ze znakami…

Po około trzydziestu minutach od chwili startu ścieżka wyprowadzi nas na śródleśne siodło, gdzie nasz czerwony szlak będzie się krzyżował z leśnymi traktami, my w tym miejscu zakręcamy w prawo, rozpoczynając dalszą część podejścia. Wkrótce potem zmieni się charakterystyka otaczającego lasu, z świerkowego przejdzie on w las mieszany, z szybko narastającą przewagą drzew liściastych. Po kolejnych kilku minutach szlak wyprowadzi nas na szeroki, gruntowy trakt, w miejscu tym szlak czerwony połączy się ze z szlakiem czarnym. Tutaj ważna uwaga – zdarza się że niektóre mapy mylnie lokalizują przebieg zarówno czarnego jak i naszego czerwonego szlaku – albo łącząc je razem, jakoby miały one prowadzić od pętli autobusowej wspólnie, albo w ogóle ich nie zamieszczając… w rzeczywistości szlak czerwony prowadzi odrębnie z pętli i dopiero po około 50 minutach od chwili startu łączą się one w wyżej wymienionym miejscu.

Podczas pierwszej godziny wypadu, podążając za czerwonymi znakami musimy pokonać dużą deniwelację wysokości, przekraczającą 400m…

Po około 45 minutach mozolnego podchodzenia szlak nieco złagodnieje, wprowadzając do lasu mieszanego, a po kolejnych kilku minutach i pokonaniu krótkiego podejścia wyprowadzi nas w rejon śródleśnego, obszernego siodła, widocznego w oddali, do którego prowadzi szeroka częściowo utwardzana droga. W miejscu tym szlak czerwony łączy się ze szlakiem czarnym (zdjęcie po prawej) niektóre mapy zaś podają że oba szlaki – czerwony i czarny od samych Wilkowic Stalownik prowadzą razem, w rzeczywistości dopiero w tym miejscu na krótką chwilę się łączą…

Zakręcamy za znakami w lewo i poruszając się wspomnianą drogą, chwilkę potem wchodzimy na obszerne, jednak całkowicie zalesione siodło, przez które prowadzi kolejna, szeroka, gruntowa droga. Tutaj natrafimy też na drogowskaz, poinformuje on nas że do Studenckiej Chatki pod Rogaczem pozostało nam 3 minuty poruszając się za czarnymi znakami, prowadzącymi na wprost w stosunku do kierunku z którego przyszliśmy, lub możemy wybrać szlak czerwony omijający chatkę i wiodący dalej w kierunku Magurki Wilkowickiej. Może to wprowadzać nieco w błąd, gdyż w rzeczywistości to czy wybierzemy szlak czerwony, czy czarny, nie ma większego znaczenia, ponieważ oba szlaki i tak ponownie się połączą tuż powyżej chatki, dlatego z całą pewnością warto podejść do chatki, która co prawda w tygodniu jest nieczynna, ale sprzed której roztacza się piękna panorama – pierwsza na tej trasie…

Śródleśne siodło gdzie krzyżuje się kilka leśnych dróg wykorzystywanych przez okolicznych mieszkańców, jak i podczas prac wyrębowych.

Na siodle przez chwilkę prowadzące wspólnie szlaki czerwony i czarny znów się rozdzielają. Szlak CZARNY którym podążać będziemy dalej prowadzi na wprost (zdjęcie po lewej), zaś czerwony odbija w prawo (zdjęcie po prawej) w kierunku szlabanu. W praktyce oba szlaki i tak niedługo potem się spotkają i będą prowadzić dalej na Magurkę Wilkowicką wspólnie, różnica dotyczy jedynie faktu iż czarny szlak prowadzi przez Studencką Chatkę pod Rogaczem, a szlak czerwony go omija, czas dojścia do chatki to zaledwie kilka minut, dlatego warto wybrać szlak czarny i ją odwiedzić…

Zmierzając do chatki pozostało nam przejście z siodła niewielkiego zagajnika, za którym ścieżka wprowadzi nas na malownicza, obszerną polanę. Na wzgórzu zobaczymy zabudowania, są to jednak prywatne posiadłości, chatka znajduje się nieco po prawej, ukryta za drzewami. Ścieżka zakręca w prawo, trawersując zbocza polany. Po drodze miniemy tyczkę z czarnym znakiem, a zaraz potem dostrzeżemy schodki prowadzące do chatki.

Podążając za czarnymi znakami z siodła w kierunku chatki przechodzimy niewielki las, po czym wchodzimy na rozległą, malowniczą polanę.

Idąc ścieżką przez polanę w górze zobaczymy zabudowanie, nie będzie to jednak nasza chatka, ta znajduje się po prawej, ukryta częściowo za drzewami. Stąd ścieżka w połowie polany odbija w prawo, o czym informuje czarny znak na słupku.

Zbliżając się do chatki stopniowo wyłoni się ona zza drzew…

Przed chatka natrafimy na drewniany taras, ławy i stół, gdzie można usiąść i się posilić. Sama chatka to uroczy stary, zabytkowy budynek z kamienia, przykryty imitacją dachówek, oraz wykończona drewnem. Schronisko powstało w latach 60. XX wieku dzięki staraniom Akademickiego Klubu Turystycznego „Gronie” w Katowicach. Jego oficjalne otwarcie nastąpiło 3 listopada 1968 roku, a uczestniczył w nim m.in. rektor Uniwersytetu Śląskiego w Katowicach, profesor Kazimierz Popiołek. W 1971 roku obiekt kupiło Zrzeszenie Studentów Polskich. W 1973 roku schronisko uzyskało nowe ujęcie wody. W latach 1977-1982 opiekę nad nim sprawowało Studenckie Koło Przewodników Beskidzkich w Katowicach; wówczas nastąpiła jego rozbudowa (informacje: wikipedia).

Studencka Chatka pod Rogaczem to bardzo klimatyczne miejsce, budynek figuruje w rejestrze zabytków, po prawej stare, drewniane drzwi do chatki.

Chatka czynna jest wyłącznie w weekendy, oraz w wyjątkowych sytuacjach gdy otwierana jest dla konkretnej grupy. Obiekt dysponuje zapleczem kuchennym, darmowym dostępem do internetu, oraz łazienką z ciepłą wodą i prysznicami. Chatka udostępnia również miejsca noclegowe w pokojach wieloosobowych (wymagane śpiwory), oraz umożliwia organizację imprez górskich, dla których to celów przewidziano: świetlicę, salę z kominkiem, boisko do siatkówki, miejsce na ognisko, oraz zadaszony grill (informacje pobrane z strony chatki). Z tarasu przed chatką roztacza się malownicza panorama otwarta w kierunku Beskidu Śląskiego i dominującego w pejzażu masywu Klimczoka, oraz tuż za nim Skrzycznego (najwyższego szczytu Beskidu Śląskiego).

Chatka czynna jest wyłącznie w weekendy, w inne dni tylko dla zorganizowanych grup, pomimo to warto ją odwiedzić, roztacza się sprzed niej malownicza panorama na szczyty Beskidu Śląskiego, w tym najbliższy Klimczok, oraz nico odleglejszy, najwyższy szczyt Beskidu Śląskiego – Skrzyczne. Ruszając z chatki mamy przed sobą około 45 do 60 minut do Magurki Wilkowickiej.

Ruszając w dalszą drogę, podążamy szutrową drogą za czarnymi znakami w górę, którą po chwili szlak opuści prowadząc nas piętrzącą się do góry wąską śródleśna ścieżkę. Idąc pomiędzy mieszanymi młodnikami po przejściu kolejnych kilkudziesięciu metrów dotrzemy do miejsca gdzie ścieżka przetnie się z szeroką drogą gruntową, tutaj właśnie ponownie nasz czarny szlak łączy się ze szlakiem czerwonym, z którym wspólnie będzie już prowadził aż do Magurki Wilkowickiej. Szlak w tym miejscu zakręca w lewo prowadząc w kierunku linii lasu.

zdjęcie po lewej: Oglądając się wstecz – chatka pod Rogaczem widziana z czarnego szlaku w kierunku Magurki Wilkowickiej / zdjęcie w środku i po prawej: Po opuszczeniu chatki ścieżka ponownie wyrywa do góry prowadzać przez niskie świerkowe młodniki i liściaste zagajniki.

Niedługo po opuszczeniu chatki, oraz pokonaniu podejścia, ścieżka doprowadzi nas do szerokiej szutrowej drogi gdzie nasz czarny szlak ponownie połączy się ze szlakiem czerwonym.

Po przejściu wąskiego pasa drzew ścieżka wyprowadzi nas na brzeg rozległej śródleśnej polany. Podążając jej obrzeżem szlak poprowadzi do góry, by następnie odbić w prawo w las ze starymi drzewami liściastymi, o fantazyjnie powykręcanych konarach. Czeka nas teraz ostanie tak ostre podejście, na szczęście o wiele krótsze od wcześniejszych. Po drodze, tuż powyżej wymienionej polany miniemy rejon szczytu Rogacza 828m n.p.m., co oznacza że pokonaliśmy deniwelację wysokości od punktu startu wynoszącą blisko 430m, co dobrze tłumaczy nasz wcześniejszy wysiłek i stopień intensywności podejść. Niedługo potem ścieżka znów zakręci, tym razem w lewo, obok charakterystycznego starego drzewa, wkrótce potem staniemy na rozwidleniu szlaków, gdzie nasz szlak połączy się z kolejnym – żółtym, prowadzącym z Łysej Przełęczy na Magurkę Wilkowicką. Dotarcie do tego punktu, od chwili startu z pętli autobusowej powinno nam zająć około 1 godziny 15 minut.

zdjęcia od lewej: Na rozstaju, gdzie czarny szlak łączy się z czerwonym zakręcamy w lewo, poruszając się chwilowo wzdłuż drogi, w kierunku widocznej w górze linii lasu.  / Po dotarciu do linii drzew ścieżka szlaku zakręcając w prawo opuszcza drogę która odbija w lewo. Po kilkunastu metrach dotrzemy na skraj rozległej polany, szlak będzie wiódł jej brzegiem.

Mijając polanę ścieżka wprowadzi nas ponownie na kilka minut w las mieszany, znów prowadząc do góry, acz nie będzie to już tak ostre podejście jak wcześniej. Po przejściu kilkudziesięciu metrów ścieżka szlaku, mijając rozłożystą starą olchę (zdjęcie po prawej) odbije w lewo.


zdjęcia od lewej: Ostatnie metry przed dotarciem do węzła szlaków, gdzie pozostawimy za sobą najbardziej wymagający odcinek szlaku / Węzeł szlaków jest równocześnie szczytem Rogacza 828m n.p.m. o czym poinformuje stosowna tablica.

Na rozwidleniu zakręcamy za drogowskazem w prawo w kierunku Magurki i podążając wraz z szlakiem czerwonym i żółtym ruszamy dalej. Po lewej stronie zobaczymy obszerną polanę, z której otwiera się widok na miasto Bielsko-Biała, oraz okoliczne szczyty Beskidu Małego. Zasadnicze trudności trasy pozostały już za nami, acz nie oznacza to jeszcze końca podejść, przed nami wciąż do pokonanie blisko 80 metrów deniwelacji, jednak nie będą to już tak intensywne podejścia jak wcześniej.


Węzeł szlaków gdzie szlak czarny i czerwony, którym tu dotarliśmy łączy się ze szlakiem żółtym, w miejscu tym zakręcamy w prawo za drogowskazami, podążając na Magurkę Wilkowicką.


Mijając węzeł szlaków wchodzimy na częściowo otwarty odcinek szlaku, gdzie po lewej stronie otworzą się rozległe panoramy na miasto Bielsko-Białą i pobliskie szczyt Beskidu Małego.

Od chwili opuszczenia rozwidlenia, szlak prowadzić będzie gruntową drogą, wykorzystywaną przez okolicznych mieszkańców. Poruszać będziemy się częściowy otwartym terenem, wzdłuż grzbietu masywu Rogacza, a następnie Magurki, mijając polany po lewej i prawej. Kilka minut potem po prawej stronie natrafimy na prywatne gospodarstwo a w nim sklepik spożywczy, gdzie można nabyć lody, słodycze, napoje i podstawowe artykuły spożywcze.


Ostatni odcinek szlaku w kierunku Magurki Wilkowickiej prowadzi wzdłuż grzbietów masywu Rogacza i Magurki


Kilka minut przed Magurką Wilkowicką natrafimy po prawej na dużą o malowniczych widokach na Beskid Śląski polanę.

Mijając zabudowania pozostało nam pokonać ostatnie podejście, za którym zobaczymy budynek Schroniska PTTK na Magurce Wilkowickiej. Dotarcie na szczyt Magurki Wilkowickiej 909m n.p.m. od chwili startu powinno nam zając od 1 godziny 45 minut, do 2 godzin (bez wliczonego czasu spędzonego w chatce pod Rogaczem).


Nieco powyżej polany, po prawej stronie szlaku natrafimy na prywatny sklepik „Sklep na Magurce” gdzie można zakupić losy, słodycze i napoje. Z miejsca tego pozostało nam już tylko kilka minut do schroniska na Magurce Wilkowickiej (zdjęcie po prawej – widać ostatnie podejście zza którym znajduje się już szczyt Magurki).


Tuż za krótkim podejściem zobaczymy budynek szczyt Magurki 909m n.p.m.


Przed Schroniskiem PTTK na Magurce Wilkowickiej

Z przed schroniska roztaczają się piękne widoki, na prawo na Beskid Śląski, w tym pobliski szczyt Klimczoka, nieco odleglejsze Skrzyczne (najwyższy szczyt Beskidu Śląskiego), oraz odległe szczyty Beskidu Żywieckiego z dominującymi masywem Pilska, przy dobrej widoczności dostrzec można również Tatry. Patrząc w kierunku przeciwnym, zobaczymy szczyty Beskidu Małego, z charakterystycznym ściętym wierzchołkiem góry Żar, na którym znajduje się zbiornik elektrowni szczytowo-pompowej, oraz górna stacja widocznej kolejki linowo-terenowej z Międzybrodzia Żywieckiego na Żar.


zdjęcia na górze oraz po lewej: z przed schroniska roztacza się piękna panorama na szczyty Beskidu Żywieckiego, Śląskiego, położonego w dole miasta Żywiec, oraz ościennych gmin. / zdjęcie po prawej: Spoglądając w kierunku przeciwnym, zobaczymy sprzed schroniska na Magurce linię szczytów Beskidu Małego



Widziany sprzed schroniska charakterystyczny, ścięty szczyt góry Żar w Beskidzie Małym, na którym znajduje się zbiornik elektrowni szczytowo-pompowej, oraz górna stacja kolejki linowo-terenowej wiodącej z Międzybrodzia Żywieckiego


autor z swoim wiernym towarzyszem wycieczek, przed Schroniskiem PTTK na Magurce Wilkowickiej

Rozpoczynając zejście z Magurki do wyboru mamy kilka opcji szlaków, w tej relacji znajdziecie opis zejścia, do Straconki przez Przełęcz Przegibek. Tutaj ważna uwaga! Na róży szlaków przed schroniskiem, natrafimy na zielono znakowany szlak do Straconki – nie jest to szlak który opisywany jest w tej relacji. My podążać będziemy szlakiem „kombinowanym”, zejście rozpoczynamy podążając za szlakiem niebieskim prowadzącym do Lipnika Kopiec przez interesującą nas Przełęcz Przegibek.


zdjęcia od lewej: Ruszając w drogę powrotną z Magurki Wilkowickiej wybierzmy szlak niebieski, którzy będziemy podążać aż do Przełęczy Przegibek / Magurka będzie nas żegnać pięknymi widokami…


Czasem warto zatrzymać się i przyjrzeć detalom natury, jakże często mijanym w pośpiechu… jest w nich wiele niedostrzeganego piękna.

Szlak prowadząc łagodnie w dół, żegnał nas będzie pięknymi widokami – po prawej stronie na Międzybrodzie, jezioro Międzybrodzkie, szczyty Beskidu Małego, w tym Żar, Bukowski Groń, oraz na wprost na pobliskie Gaiki i Hrobaczą Łąkę. Oglądając się wstecz żegnać nas będzie szczyt Magurki Wilkowickiej. Kilka minut później dotrzemy do rozwidlenia szlaków, gdzie opuszczamy towarzyszący nam czerwony szlak, podążając za niebieskimi znakami na wprost. Chwilę potem rozstajemy się również ze szlakiem żółtym, odbijającym w prawo i prowadzącym do Międzybrodzia Bialskiego. My podążając za znakami niebieskimi rozpoczynamy chwilami uciążliwe zejście wypełnioną rumoszem skalnym ścieżką.



Schodząc z Magurki Wilkowickiej żegnają nas piękne widoki, na Beskid Mały i Międzybrodzie Bialskie


zdjęcia od lewej: Widziana ze szlaku, podczas zejścia z Magurki Hrobacza Łąka i krzyż na jej szczycie / Zejście z Magurki prowadzi łagodną, szeroką gruntową drogą…

Niedługo potem szlak wyprowadzi nas na krawędź lasu, a następnie sprowadzi na powstałą tutaj w latach 2013 – 2014 szeroką szutrową, utwardzaną drogę leśną, prowadzącą z Przełęczy Przegibek. Po lewej zobaczymy niezwykle piękną i rozległą panoramę na Beskid Śląski, miasto Bielsko-Biała, oraz ościenne gminy. Będą to stoki szczytu Sokołówka, miejsce to jest jednym z powodów dla którego warto wybrać ten właśnie wariant zejścia. Panoramy szczególnie pięknie prezentują się podczas zachodu słońca, choćby dla samego tego widoku warto tak zaplanować marszrutę by trafić w niej właśnie w porze zachodu.


Jedną z niewątpliwych atrakcji opisywanego wariantu zejścia jest wyjątkowa „miejscówka” na podziwiania niepowtarzalnych zachód słońca w rejonie Sokołówki, z całą pewnością warto tak zaplanować trasę by trafić w to miejsce właśnie o zachodzie…

Orientacja punktu pozwala bowiem na podziwianie chylącego się ku zachodowi słońca za szczytami Beskidu Śląskiego w tym Szyndzielnią i Klimczokiem, które okraszone jego promieniami prezentują się wyjątkowo wspaniale. Nawet nie znając tych terenów, nie należy obawiać się zaskoczenia w mroku, bowiem będziemy znajdować się bardzo blisko już Przełęczy Przegibek, do której dotarcie nie zajmie na więcej niż 10-15 minut, a dalszy odcinek szlaku z przełęczy jest bardzo łatwy, awaryjnie możemy również całkiem zrezygnować z podążania szlakiem i iść wzdłuż szosy biegnącej przez przełęcz do Bielska (a w drugą stronę do Międzybrodzia Bialskiego).


Widoki z Sokołówki potrafią doprawdy zachwycić, orientacja punktu pozwala obserwować rozpostarte wokół miasta Bielska-Białej ramiona gór, od lewej na drugim planie szczyty Beskidu Śląskiego z Szyndzielnią i Stefanką, po prawej zaś szczyty Beskidu Małego…


Majestatyczny zachód słońca nad tonącym w złocie wieczoru i mrokach granatu nadchodzącej nocy Bielskiem-Białą

Po nacieszeniu oczu i duszy pięknymi widokami ruszamy w dalszą drogę. Szlak wciąż intensywnie opadając po kilkudziesięciu poruszania szutrową drogą, odbije w lewo wprowadzając na ścieżkę wiodącą przez las. Jednak zarówno droga jak i szlak prowadzą na Przełęcz Przegibek, droga nieco łagodniej, szerokimi łukami (a więc i nieco dłużej), a szlak ostro opadając doprowadza nas w kilku minut do celu. Można więc samemu zdecydować jaki wariant będzie dla nas dogodniejszy. Zimą, przy oblodzonych trasach może warto wybrać wariant zejścia drogą…


Majestatyczny zachód słońca nad tonącym w złocie wieczoru i mrokach granatu nadchodzącej nocy Bielskiem-Białą


W latach 2013 – 2014 wybudowano na stokach Sokołówki szeroką szutrową, utwardzaną drogę, schodząc w kierunku Przegibku szlak prowadzi przez kilkaset metrów wzdłuż niej, a następnie (zdjęcie po prawej) odbija w lewo przecinając las.

Szlak (i droga również) wyprowadzi nas obok charakterystycznego pomnika dedykowanego poległym w walce o Polskę, a zbudowanego staraniem Związku Inwalidów Wojennych Rzeczypospolitej Polskiej w 1996r. Pomnik znajduję się już tuż przy szosie. Tutaj też opuszczamy nasz dotychczasowy niebieski szlak, który zakręcając w prawo biegnie dalej w kierunku Gaików. Tuż przy szosie natrafimy na mapę, oraz choinkę szlaków, gdzie wybieramy szlak czarny.


zdjęcia od lewej: Szlak opuszczając drogę, ścinają jej zakręty, jednak połączy się z nią ponownie tuż przy Przełęczy Przegibek, dlatego to jaki wariant zejścia wybierzemy zależy od nas, szlak opada znacznie intensywniej, ale jest krótszy, z kolei droga łagodnie sprowadza w dół, ale jest dłuższa… / Przełęcz Przegibek 663m n.p.m. – pomnik dedykowany poległym w walce o Polskę, zbudowany staraniem Związku Inwalidów Wojennych Rzeczypospolitej Polskiej w 1996r


Autor na Przełęczy Przegibek, tuż za mną widać mapę, obok której natrafimy na choinkę szlaków w miejscu tym opuszczamy szlak niebieski który prowadzi dalej w kierunku Gaików

Rozpoczynając zejście przechodzimy na drugą stronę szosy w kierunku Bielska-Białej, a kilka metrów dalej (tuż po minięciu parkingu) odbijamy w dół, za stromo opadającą leśną ścieżką. Przed nami ostatni leśny odcinek trasy, wiodący cały czas w dół, dobrze znakowaną ścieżką. Po około 20 – 30 minutach od opuszczenia przełęczy Przegibek, szlak wyprowadzi nas z powrotem na szosę w odległości kilkudziesięciu metrów od pętli autobusowej i ostatniego przystanku linii miejskiej numer 11 „Straconka zakręt”, tutaj uwaga – warto dobrze sprawdzić rozkład jazdy, bowiem nie każdy kurs linii 11, dojeżdża aż do tego miejsca, większość z kursów kończy się półtorej kilometra niżej na kolejnej pętli i przystanku „Straconka Leśniczówka” i do tego punktu policzone zostały czasy przejścia szlaku. Docierając na przystanek linii numer 11 kończymy naszą wycieczkę po malowniczym Beskidzie Małym.


Ruszając w dalszą drogę z Przełęczy Przegibek, przechodzimy szosę prowadzącą w kierunku Bielska-Białej by po kilku metrach podążania wzdłuż niej natrafić na zaczynający się tutaj szlak czarny, podążając za nim odbijamy w prawo w las. Ścieżka szlaku od razu zacznie szybko opadać, prowadzać lasem liściastym…


zdjęcia od lewej: Ostatni odcinek czarnego szlaku z Przełęczy Przegibek do Straconki prowadzi po sztucznym kamiennym nasypie powstałym w latach gdy nie istniała jeszcze szosa na przełęcz, droga ta używana również była podczas budowy szosy do transportu materiałów budowlanych. / Czarny szlak wyprowadzi nas po około 20 – 30 minutach od startu z Przegibka w odległości kilkudziesięciu metrów od ostatniego przystanku linii miejskiej nr.11 – „Straconka Zakręt”, ostatni odcinek szlaku będzie wiódł wzdłuż szosy, wskazane jest tutaj zachowanie wzmożonej ostrożności, gdyż szosa nie posiada pobocza, szczególnie gdy schodzimy po zmroku (zgodnie z prawem musimy wówczas posiadać oświetlenie, oraz elementy odblaskowe odzieży).


Pętla autobusowa „Straconka Zakręt” jest ostatnim przystankiem linii miejskiej numer 11 jednak tylko niektóre kursy dojeżdżają aż do tego miejsca, stąd czasem będziemy zmuszeni zejść niżej do kolejnego przystanku – „Straconka Leśniczówka” oddalonego o około 1,5km. W rejonie przystanku Straconka Leśniczówka natrafimy na ogrodzonym ternie, lecz z otwartą furtką, źródełko. Dawniej było ono uważane za zdrowotne, dziś w opinii sanepidu woda z niego jest niezdatna do spożywania bez przegotowania.

Dostępność trasy:

Trasa dostępna przez cały rok, w każdych warunkach pogodowych. Charakterystyka i długość szlaku sprawia iż nadaje się ona zarówno dla mniej zaawansowanych piechurów, jak i wycieczek rodzinnych – z zastrzeżeniami opisanymi poniżej.

Ostrzeżenia:

Pierwszy odcinek szlaku, wiodący z pętli autobusowej w Wilkowicach, do Studenckiej Chatki pod Rogaczem jest dość męczący, dlatego podczas planowania wycieczki, należy to uwzględnić w przewidywanym czasie przejścia, uwzględniając własną kondycję fizyczną, oraz wiek uczestników wycieczki.


Sokołówka punkt widokowy – majestatyczny zachód słońca nad tonącym w złocie wieczoru i mrokach granatu nadchodzącej nocy Bielskiem-Białą

Przydatne linki:

Ważne telefony:

  • Schronisko PTTK na Magurce Wilkowickiej: 33 817-04-21
  • GOPR numer alarmowy – 985 lub 601 100 300

 


ilość stron: 1  /  aktualizacja: 07.05.2017 / opracowanie i zdjęcia: Sebastian Nikiel

CC – Attribution Non-Commercialm Share Alike by Sebastian Nikiel