Szyndzielnia – Klimczok – Magura – Bystra

Szyndzielnia – Klimczok – Magura – ruiny  schroniska na zboczach Magury – Bystra Krakowska

Trasa:

Olszówka Górna (pętla autobusowa linii miejskiej numer 8) – przełęcz Dylówki 721m n.p.m. – Szyndzielnia 1026m n.p.m. – Schronisko PTTK 1026m n.p.m. Szyndzielnia –  Klimczok 1117m n.p.m. – Przełęcz Kowiorek (Siodło pod Klimczokiem) 1035m n.p.m. – schronisko PTTK pod Klimczokiem 1052m n.p.m. –  Magura 1109m n.p.m. – ruiny schroniska – Polana – rozstaje szlaków Stracona Matka – Bystra Krakowska / Zajazd Pod Źródłem (przystanek linii miejskiej numer 57)

 Szlaki:

 

 kraj: Polska 

pasmo: Beskid Śląski

Cel:

  • Klimczok 1117m n.p.m
  • Magura 1109m n.p.m

Czasy przejść:

  • Olszówka Górna / pętla autobusowa linii miejskiej numer 8 – przełęcz Dylówki 721m n.p.m. – Szyndzielnia schronisko PTTK 1026m n.p.m. – czas przejścia: 1 godzina 50 minut szlaki:
  • Szyndzielnia schronisko PTTK 1026m n.p.m. – Klimczok 1117m n.p.m. – czas przejścia: 45 minut / szlak:
  • Klimczok 1117m n.p.m. – Przełęcz Kowiorek (Siodło pod Klimczokiem) 1035m n.p.m. – schronisko PTTK pod Klimczokiem 1052m n.p.m. – czas przejścia: 25 minut / szlak:
  • Schronisko PTTK pod Klimczokiem 1052m n.p.m. – Magura 1109m n.p.m. – ruiny schroniska – Polana – rozstaje szlaków Stracona Matka – czas przejścia: 1 godzina 10 minut  / szlak:
  • Rozstaje szlaków Stracona Matka – Bystra Krakowska / Zajazd Pod Źródłem (przystanek linii miejskiej numer 57) – czas przejścia: 25 minut / szlak:

Łączny czas przejścia trasy:

  • 4 godziny 35 minut*

* lub 2 godziny 45 minut, o ile wybierzemy wariant wjazdu na Szyndzielnię kolejką linową

Dystanse:

  • pętla autobusowa linii miejskiej numer 8 – przełęcz Dylówki 721m n.p.m. – Szyndzielnia schronisko PTTK 1026m n.p.m: 4 km
  • Szyndzielnia schronisko PTTK – Klimczok – czas przejścia: 2,5 km
  • Klimczok – Przełęcz Kowiorek (Siodło pod Klimczokiem) – schronisko PTTK pod Klimczokiem – Magura 1109m n.p.m. – ruiny schroniska – Polana – rozstaje szlaków Stracona Matka: 5 km
  • Rozstaje szlaków Stracona Matka – Bystra Krakowska / Zajazd Pod Źródłem: 0,8 km

Łączny dystans: 12,3 km**

** w wariancie z wjazdem kolejką linową na Szyndzielnię: 8,3 km

Start:

  • pętla końcowego przystanku linii miejskiej nr.8 w Olszówce Górnej

Meta:

  • przystanek linii miejskiej nr.57 obok „Zajazdu Pod Źródłem” w Bystrej Krakowskiej

Opis i charakterystyka trasy:

Szlak zaczynamy od dotarcia do dolnej stacji kolejki linowej na Szyndzielnię w Bielsku – Białej. Dojeżdża tam linia miejska numer 8 (tabliczka w kierunku Szyndzielnia). Osoby zmotoryzowane powinny raczej pozostawić pojazd gdzieś w okolicach dworca PKS w Bielsku, będzie to wygodniejsze rozwiązanie, gdyż meta szlaku sprowadza nas w odległe w stosunku do startu miejsce. Tuż obok dworca znajduje się przystanek miejskich linii autobusowych, z którego odjeżdża linia numer 8. Autobusem jedziemy do ostatniego przystanku, następnie kierujemy się w stronę dolnej stacji kolejki linowej na Szyndzielnię. Z pętli autobusowej dojdziemy tam w ciągu kilku minut. Tu dodatkowa informacja – jeśli ktoś chcę skrócić szlak i pominąć piesze wyjście na Szyndzielnię, może wybrać wjazd na szczyt kolejką linową. Górna stacja kolejki znajduję się kilkadziesiąt metrów od wierzchołka Szyndzielni. Wybierając wjazd kolejką, warto pamiętać o sprawdzeniu wcześniej aktualnego rozkładu kursów kolejki.

Decydując się na wariant pieszy, mijamy budynek kolejki z prawej strony, idąc początkowo brukowaną drogą. Po minięciu budynku, kończy się bruk, a my skręcamy za niebieskimi znakami, ścieżką pnącą się w górę, w prawo. Początkowo ścieżka prowadzi wzdłuż koryta strumienia, by po kilkunastu metrach mijając spiętrzenie, odbić w lewo. Od początku ścieżka będzie dość ostro piąć się do góry, będzie tak właściwie z niewielkimi przerwami aż do rejonu górnej stacji kolejki linowej, najostrzejsze jednak podejście skończy się na przełęczy Dylówki (720m n.p.m.), gdzie powinniśmy dotrzeć w ciągu 25 – 30 minut. Na tym odcinku szlak będzie prowadził przez cały czas lasem i tu mała uwaga, szlak w tym miejscu jest słabo oznakowany i bardzo rozdeptany, przecina się z wieloma dzikimi skrótami i ścieżkami.

zdjęcia od lewej: Dolna stacja kolejki linowej na Szyndzielnię / Wyjazd kolejka sam w sobie może być miłym doznaniem

Po dotarciu na przełęcz Dylówki niebieski szlak skończy się, a my przejdziemy chwilowo na biegnący z Dębowca na Szyndzielnię szlak czerwony. Szlak ten biegnie wzdłuż drogi dojazdowej do schroniska PTTK na Szyndzielni. My jednak będziemy się nim poruszać jedynie kilkadziesiąt metrów, aż dotrzemy do widocznej po prawej stronie drogi ścieżki prowadzącej na niewielką polanę z widoczną z daleką różą szlaków. Tu zmieniamy szlak na zielony, którym będziemy się poruszać aż do samej Szyndzielni. W przeciwieństwie do szlaku czerwonego prowadzącego wzdłuż drogi dojazdowej, skraca on czekające nas podejście ścinając większość z zakrętów drogi. Dodatkowa informacja – szlak zielony jest bardziej wymagający, czerwony łagodniejszy lecz dłuższy o około 30 minut. Jednak oba prowadza do tego samego celu, można więc wybrać właściwy dla naszej kondycji.

zdjęcia od lewej: Górna stacja kolejki linowej na Szyndzielnię / Ostatnie podejście pod widoczny wprost szczyt Szyndzielni

Po około godzinie mozolnego podchodzenia i kilkukrotnym przecięciu czerwonego szlaku dotrzemy przed budynek górnej stacji kolejki linowej. Stamtąd kierując się w prawo, po przejściu krótkiego odcinka lasem, otworzy się nam widok na ostatnie podejście pod szczyt Szyndzielni (1026 m n.p.m.). Szlak przejdzie w szeroki trakt, łącząc się z droga dojazdową do schroniska. Sam budynek schroniska znajduje się nieznacznie po lewej stronie od szczytu, za drzewami. Warto podejść wpierw na szczyt Szyndzielni, gdyż roztacza się z niego  szeroka, malownicza, panorama na miasto Bielsko – Biała, ościenne gminy, oraz pobliski Beskid Mały. Ze szczytu możemy zejść wiodącą w prawo ścieżką, która wyprowadzi nas obok ogrodu botanicznego przynależącego do schroniska przed wejście główne do budynku. Tu można posilić się i odpocząć.

zdjęcia od lewej: Szyndzielnia 1026m n.p.m. / Tuż obok szczytu, pomiędzy drzewami zobaczymy budynek schroniska PTTK Szyndzielnia

zdjęcia od lewej: Ze szczytu do schroniska najprościej zejść ścieżką wzdłuż ogrodu botanicznego. / Schronisko PTTK na Szyndzielni

Ruszając w dalszą drogę, na znajdującej się przed budynkiem schroniska róży szlaków wybieramy interesujący nas szlak żółty, skręcając w prawo, szerokim traktem, prowadzącym wzdłuż schroniska. Będziemy nim podążać aż na szczyt naszego kolejnego celu – Klimczoka. W kilka minut od startu, krótko po minięciu schroniska miniemy niewielkie skałki. Szlak będzie się wznosił, choć już nie tak intensywnie jak podczas podejścia pod Szyndzielnię. Po około kilku minutach doprowadzi na niewielka polanę. Po pokonaniu krótkiego podejścia dotrzemy do następnego rozwidlenia, gdzie skręcamy w lewo, o czym poinformuje nas ulokowana po prawej stronie szlaku tabliczka informacyjna (w prawo odbija krótki, łącznikowy szlak czarny, prowadzący w kierunku szlaku na Błatnią ze szczytu Klimczoka).

Ruszając z schroniska na Szyndzielni w dalszą drogę, szlak prowadzi wzdłuż budynku w kierunku znajdujących się nieopodal skałek

zdjęcia od lewej: Skałki za schroniskiem na Szyndzielnia / Chwilkę potem szlak zacznie znów się wznosić

Po opuszczeniu węzła szlaków, ścieżka wprowadzi nas w dziś już rzadki las świerkowy. Pomiędzy drzewami po lewej stronie dostrzeżmy budynek Schroniska PTTK pod Klimczokiem, po prawej zaś piękną panoramę na pasmo Czantorii i Soszowa. Na tym odcinku szlak złagodnieje, nie potrwa to jednak długo. Wkrótce potem natrafimy na kolejne rozwidlenie szlaków, w miejscu tym opuszcza nas wiodący dotychczas wspólnie z naszym, szlak czerwony. Odbija on w lewo prowadząc do widzianego wcześniej Schroniska PTTK pod Klimczokiem, z pominięciem samego szczytu, my idziemy prosto, za żółtymi znakami na szczyt. Czeka nas teraz dość intensywne, lecz niezbyt długie podejście. Pokonując jego ostatnie metry zobaczymy otwierającą się szeroką, niezwykle malownicza panoramę, będzie to szczyt Klimczoka 1117 m n.p.m.

zdjęcia po lewej: Szlak w kierunku Klimczoka z Szyndzielni / nieopodal węzła szlaku gdzie od naszego odchodzi krótki łącznikowy szlak czarny / zdjęcie w środku i po prawej: Wkrótce po minięciu rozwidlenia szlaków, ścieżka wprowadzi nas w rzadki świerkowy las, gdzie pomiędzy drzewami naszym oczom ukażą się  malownicze panoramy (z prawej strony) na Czantorię Wielką i pasmo Soszowa

zdjęcie po lewej: Ostatni odcinek szlaku na Klimczok to dość męczące, ale niezbyt długie podejście / zdjęcie w środku i po prawej: Widoki w kierunku Czantorii Wielkiej ze szlaku na Klimczok, wiosną i zimą, zawsze piękne…

Szczyt Klimczoka jest tylko częściowo zalesiony. Jego południowe i częściowo północne stoki są otwarte, znajduję się tam  czynny zimą krótki wyciąg orczykowy, z trasą zjazdową na Przełęcz Kowiorek. Klimczok ze swą wysokością 1117 m n.p.m. jest drugą co do wysokości górą Beskidu Śląskiego. Jego malowniczość zachęca do postoju, co na pewno warto uczynić przed dalszą drogą. Na pierwszym planie dostrzeżmy dominujący masyw Magury 1109m n.p.m., z położonym u jego stóp schroniskiem, po prawej rozległe widoki na Beskid Żywicki, oraz Śląski, a w sprzyjających warunkach również Tatry, po lewej zaś panorama obejmuje szczyty Beskidu Małego w tym pasmo Magurki Wilkowickiej, Rogacza i Gaików.

Klimczok 1117m n.p.m. i widok ze szczytu w kierunku Beskidu Żywieckiego

zdjęcia od lewej: Panorama z Klimczoka w kierunku pasma Magurki Wilkowickiej i Rogacza (Beskid Mały) / Klimczok jest piękny każdą porą roku…

Ruszając z Klimczoka w dalszą wędrówkę kierujemy się w dół, w stronę schroniska, tutaj drobna uwaga, zimą, po deszczu, zejście może być bardzo śliskie, gdyż jest ono dość strome i mocno rozdeptane, wskazane jest wówczas zachowanie wzmożonej uwagi. W kilka minut schodzimy na Przełęcz Kowiorek (w różnych mapach używane jest różne nazewnictwo, inna podawana nazwa tej przełęczy to Przełęcz Siodło pod Klimczokiem) 1035 m n.p.m., dalej za szerokim traktem, docieramy do budynku Schroniska PTTK pod Klimczokiem 1052m n.p.m., warto skorzystać z bogatej oferty gastronomicznej obiektu i odpocząć przed dalsza wędrówką. Dotarcie do schroniska z szczytu Klimczoka nie powinno nam zająć więcej niż 15 – 20 minut.

zdjęcia od lewej: Zejście ze szczytu Klimczoka w kierunku Przełęczy Kowiorek / Przełęcz Kowiorek 1035m n.p.m. (Siodło) – widok w kierunku Klimczoka

Schronisko PTTK pod Klimczokiem 1052m n.p.m.

Udając się w dalszą drogę, wybieramy na choince szlaków przed budynkiem szlak czerwony, prowadzący przez Magurę do Bystrej Krakowskiej (Bystra Górna). Ścieżka będzie wiodła początkowo nieznacznie do góry, prowadząc w kierunku położonej obok schroniska GOPR-ówki, po czym minie ją odbijając w prawo w kierunku pobliskiego, częściowo zalesionego szczytu Magury. Na tym odcinku nasz szlak będzie wiódł wspólnie ze szlakiem żółtym.

zdjęcia od lewej: Ruszając w dalszą drogę ze schroniska pod Klimczokiem, kierujemy się za czerwonymi znakami w kierunku budynku GOPR-ówki / Kilka minut po minięciu GOPR-ówki dotrzemy w (widoczny na wprost) szczyt Magury 1109m n.p.m.

zdjęcia od lewej: Tuż po minięciu Magury wejdziemy w otwarty teren po wyrębowy z malowniczymi panoramami – tutaj na pasmo (patrząc od prawej) Dębowca, Szyndzielni i szlaku na Klimczok / Szlak z Magury w kierunku Bystrej oferuje piękne, rozległe panoramy, tutaj na miasto Bielsko-Biała i ościenne gminy, po prawej widać fragment pasma Gaików i Magurki Wilkowickiej

Odcinek  ten prezentuje się szczególnie malowniczo podczas zachodu słońca – tutaj zachód nad pasmem Czantorii Wielkiej i innymi szczytami Beskidu Śląskiego

zdjęcia od lewej: Zachód słońca za szczytem Magury 1109m n.p.m. / Widziany ze szlaku najwyższy szczyt Beskidu Śląskiego – Skrzyczne 1257m n.p.m.

Po lewej stronie, pomiędzy rzadkimi świerkami, oraz niskimi młodnikami, otworzą się piękne widoki na Bielsko-Białą, oraz gminę Bystrą i Wilkowice. Chwilę potem znajdziemy się na szczycie Magury 1109m n.p.m. (około 10 minut od opuszczenia schroniska pod Klimczokiem), szczyt jest słabo wyodrębniony, nie znajdziemy również tam żadnej tabliczki informacyjnej (stan na 21.04.2014). Warto w tym miejscu spojrzeć w kierunku z którego przyszliśmy, podczas dobrej pogody zobaczymy piękną panoramę na Czantorię i pasmo Soszowa, jeśli zleliśmy się w tym miejscu podczas zachodu słońca zobaczymy majestatyczny widok okraszonych złotem kopuł górskich szczytów.

zdjęcia od lewej: Szlak na odcinku Magura – Bystra, oferuje niezapomniane widoki na trzy beskidzkie pasma: Beskid Śląski, Żywiecki i Mały, tutaj widok na Skrzyczne, oraz Halę Skrzyczeńską. / Jezioro Żywieckie, miasto Żywiec, oraz ościenne gminy, a nad nimi górujące szczyty Beskidu Żywieckiego

Przed nami krótki odcinek prowadzący rzadkim, zniszczonym, świerkowym lasem. Tutaj tez kończy się ostatnie podejście na trasie naszej wycieczki, w dalszym przebiegu szlak będzie prowadził początkowo delikatnie, a potem coraz intensywniej w dół. Czeka nas teraz prawdziwa uczta dla oczu i ducha, przed nami bowiem najbardziej malowniczy odcinek szlaku, prowadzący w zdecydowanej większości otwartymi terenami powyrębowymi. Odcinek ten prezentuje się wyjątkowo malowniczo, jak już wcześniej nadmieniałem, szczególnie podczas zachodu słońca. Naszym oczom ukaże się niczym nie skrepowana panorama, obejmująca od lewej: szczyt Szyndzielni z widocznym pomiędzy drzewami budynkiem Schroniska PTTK, dalej grzbiet którym dostaliśmy się na Klimczok, następnie szczyt Magury, po czym pasmo Czantorii i Soszowa, za nim w sprzyjających okolicznościach Tatry, obracając się dalej szczyty Beskidu Żywieckiego z dominującym Pilskiem, niżej malownicze jezioro Żywickie i samo miasto Żywiec, oraz ościenne gminy, na wprost szczyty Beskidu Małego, z dobrze widoczną Magurką Wilkowicką, oraz pasmem Gaików i Hrobaczej Łąki i znów panorama miasta Bielsko-Białej, ościennych gmin, a w dalszej perspektywie sztuczny zbiornik wodny w Pietrzykowicach.

zdjęcia od lewej: Widok ze szlaku w kierunku szczytów Beskidu Małego – tutaj pasma Gaików, Rogacza i Magurki Wilkowickiej / Fragment Szyndzielni z widocznym (pomiędzy konarami) budynkiem schroniska PTTK na Szyndzielni, po prawej na drugim planie sztuczny zbiornik wodny w Goczałkowicach

Bez mała jest to jedna z najpiękniejszych i najobszerniejszych panoram dostępnych w tej części Beskidu Śląskiego, mogąca konkurować z oferowaną przez najwyższy szczyt tego pasma – Skrzyczne. Widoki te w różnym zakresie będą nam towarzyszyć przez najbliższe 30 minut naszej wędrówki.

zdjęcia od lewej: Szlak jako jeden z nielicznych w tej części Beskidu Śląskiego, umożliwia podziwianie tak obszernej panoramy obejmującej trzy pasma beskidzkie: Mały (na wprost), Żywicki (po prawej) i Śląski. / Panorama w kierunku kotliny żywieckiej i Beskidu Żywieckiego

Podążając dalej tą malowniczą ścieżką po kilkunastu minutach szlak zacznie bardziej intensywnie opadać skręcając w prawo, wprowadzając w rzadki mieszany las i zakręci w lewo, wyprowadzając nas na kolejna malowniczą polanę, choć nie oferująca już tak obszernej panoramy, jak miniony odcinek szlaku. W miejscu tym otoczeni szczytami pobliskiego Beskidu Małego, oraz po prawej Beskidu Żywickiego, opuszczamy towarzyszący nam szlak żółty, który odbija w prawo prowadząc na Chaty na Groniu (prywatnego schroniska / karczmy, my podążając nadal za znakami czerwonymi zakręcamy za ścieżką w lewo. Dotarcie do tego miejsca z schroniska pod Klimczokiem powinno nam zając około 30 – 40 minut.

Po około 25 minutach od opuszczenia schroniska pod Klimczokiem szlak sprowadza nas w dół przez niski świerkowy młodnik, zakręcając w prawo, a potem w lewo, doprowadzając nas do rozstaju szlaków, gdzie opuszczamy towarzyszący nam do tego momentu szlak żółty (prowadzący do Chaty na Groniu) – my nadal podążając za znakami czerwonymi skręcamy w lewo.

Ruiny schronisko na zboczach Klimczoka…

Wkrótce potem po lewej stronie ścieżka szlaku miniemy zarastające, lecz wciąż dobrze widoczne, ruiny dawnego basenu kąpielowego i schroniska. Obiekt wybudowany został tuż przed wybuchem II wojny światowej w 1936r, z inicjatywy ówczesnego gospodarza schroniska pod Klimczokiem Emila Girsig. Warto dodać że schronisko pod Klimczokiem, nosiło wówczas nazwę „Klementynówka” i należało do niemieckiego towarzystwa turystycznego Beskidenverein (z inicjatywy którego zostało wybudowane). Początkowo było to wyłącznie kąpielisko, dla gości schroniska Klementynówka, z czasem wybudowano tuż przy basenie drugie, konkurencyjne schronisko.

zdjęcia od lewej: Zarys fundamentów dawnego basenu kąpielowego, a powyżej schroniska / Schodki prowadzące do basenu

Obiekt przetrwał zawieruchę wojenną praktycznie bez uszczerbku, dopiero w 1945r podczas walk pomiędzy żołnierzami armii niemieckiej i armii czerwonej, obiekt został przez tych ostatnich doszczętnie zniszczony w wyniku ostrzału artyleryjskiego.

Basen na zboczach Magury wybudowany został dla gości schroniska pod Klimczokiem, noszącego wówczas nazwę „Klementynówka” – potem dobudowano w jego obrębie drugie – konkurencyjne schronisko, obiekt przetrwał do 1945r gdy został zniszczony w wyniku ostrzału artyleryjskiego

W dalszym przebiegu ścieżka ponownie zacznie silniej opadać, wprowadzając nas w mieszany las, by po chwili znów wyprowadzić na prosty odcinek, z widokami po lewej na Szyndzielnię i Bielsko-Białą, po prawej na Beskid Mały i Żywicki, będzie to też jedno z ostatnich tam malowniczych miejsc na naszej trasie. Chwilkę potem ścieżka znów ostro opadając wprowadzi w niski, gęsty młodnik świerkowy, po czym przetnie się z szutrowa drogą dojazdową do prywatnej posesji położonej nieopodal. Ścieżka minie dom i trawersując zbocze obok niego wprowadzi w gęste zarośla, a potem las liściasty, wyprowadzając na śródleśną polanę. Natrafimy tam na leśny, użytkowany do dziś, ołtarz, zbudowany z drewnianej rzeźby, oraz kamieni.

Po opuszczeniu ruin basenu na zboczach Magury szlak żegnał nas będzie malowniczymi widokami na Beskid Żywiecki i Mały, stopniowo sprowadzając na w dół

Od tego miejsca szlak prowadzić będzie już wyłącznie lasem, przez cały czas opadając. W kilka minut dotrzemy do rozstaju szlaków, gdzie opuszczamy nas czerwony szlak przechodząc na szlak czarny, dotarcie do tego miejsca od chwili opuszczenia schroniska pod Klimczokiem, zajmie nam około 45 – 60 minut. Nadal ostro schodząc w dół, podążamy za lawirującą pomiędzy zaroślami ścieżką, uwaga – ścieżka pomimo iż dobrze oznakowana przecina się w kilku miejscach z innymi dzikimi, czasem też jej przebieg jest mało oczywisty, dlatego wskazana jest wzmożona czujność.

Pod koniec szlak zacznie szybko wytracać wysokość, kilkukrotnie przecinając się różnymi ścieżkami, oraz drogą dojazdową do prywatnych posesji wskazane jest zachowanie na tym odcinku wzmożonej uwagi

zdjęcia od lewej: Widok ze szlaku w kierunku pasma Szyndzielni i Klimczoka / Ostatni odcinek szlaku prowadzi lasem, tuż przed metą natrafimy na śródleśną polanę z wciąż użytkowanym ołtarzem

Po około 15 – 20 minutach od przejścia na szlak czarny dotrzemy na skraj lasu gdzie dostrzeżmy zabudowania gminy Bystra – naszej mety. Ścieżka opuści las prowadząc skrajem pola i zakręcając w prawo w kierunku zabudowań. Wkrótce potem dotrzemy do skraju asfaltowej drogi gdzie zakręcamy w lewo. Zaraz potem wkroczymy na szosę i znów zakręcamy w lewo w kierunku widocznego mostu na rzece Białka. Przechodzimy przez most i skręcając w prawo docieramy na przystanek MZK w rejonie Zajazdu Pod Źródłem, to już meta naszej wycieczki, z przystanku kursuje do centrum Bielska-Białej linia miejska numer 57.

zdjęcie po lewej: Kilkanaście minut przed metą dotrzemy na polanę z węzłem szlaków, w miejscu tym opuszczamy szlak czerwony, przechodząc na czarny / zdjęcie po prawej i w środku: Ostatnie metry „leśnego” odcinak trasy, w dole widać zabudowania gminy Bystra – naszej mety

Dostępność trasy:
Trasa dostępna przez cały rok, w każdych warunkach pogodowych. Charakterystyka szlaku sprawia iż nadaje się ona zarówno dla wycieczek rodzinnych, osób słabiej przygotowanych fizycznie jak i starszych (z zastrzeżeniem opisanym niżej w „ostrzeżeniach”), oraz dla rowerzystów i do turystyki w rakietach śnieżnych zimą.

Ostrzeżenia:
Odcinek szczytowy, od Magury w kierunku Bystrej, prowadzi otwartym terenem, z tego względu podczas załamań pogody, zamglenia, silnych opadów, może to zaburzać naszą orientację i utrudniać odnalezienie szlaku, co prawda odcinek ten częściowo został ubezpieczony tyczkami z namalowanymi znakami, jest ich jednak niewiele i czasem są słabo widoczne. Dlatego wskazane jest wówczas zachowanie wzmożonej uwagi, lub wybranie innego wariantu zejścia.

Osoby słabiej przygotowane fizycznie i starsze powinny ten szlak realizować w kierunku z Szyndzielni (jak w opisie), z uwzględnieniem wjazdu na zyndzielnię kolejką, bowiem piesze podejście od strony Bystrej jest dość długie i męczące, pokonując natomiast trasę w sposób opisany wyżej, będzie on znacznie lżejszy, oraz obfitujący w widoki (podchodząc widoki te będziemy mieć głównie za plecami).

zdjęcia od lewej: Meta szlaku – „Zajazd Pod Źródłem” – obok którego znajduje się przystanek linii miejskiej numer 57 / Malowniczy szczyt Klimczoka podczas wiosennego deszczu

Przydatne Linki:

Ważne telefony:

  • GOPR – 601 100 300
  • Schronisko PTTK Szyndzielnia: 33-470-64-68 / 33-814-40-47
  • Schronisko PTTK pod Klimczokiem: 33-814-52-88
  • Kolej linowa na Szyndzielnię: 33-814-25-96

 


ilość stron: 1  /  aktualizacja: 05.05.2017 / opracowanie i zdjęcia: Sebastian Nikiel

CC – Attribution Non-Commercialm Share Alike by Sebastian Nikiel