Szyndzielnia – Klimczok – Błatnia

Beskid Śląski / Szyndzielnia – Klimczok – Trzy Kopce – Stołów – Błatnia – Przykra – Kopany – Wapienica

Trasa:

Pętla autobusowa w Mikuszowicach Śląskich – Przełęcz Dylówki 721m n.p.m. – górna stacja kolejki linowej / wieża widokowa na Szyndzielni – Szyndzielnia schronisko PTTK 1026m n.p.m. – Klimczok 1117m n.p.m. – Trzy Kopce 1080m n.p.m. – Stołów 1035m n.p.m. – Błatnia 917m n.p.m. – schronisko PTTK pod Błatnią 891m n.p.m. – Przykra 818m n.p.m. – Kopany 690m n.p.m. – Jezioro w dolinie Wapienicy – Wapienica Kemping pętla autobusowa

Szlaki:

kraj: Polska 

pasmo: Beskid Śląski

ilość dni: jeden

Cel:

  • Klimczok 1117m n.p.m.
  • Błatnia 917m n.p.m.

Czasy przejść:

  • Pętla autobusowa w Mikuszowicach Śląskich – Przełęcz Dylówki – Szyndzielnia schronisko PTTK – czas przejścia: 1 godzina 55 minut / szlak:/
  • Schronisko PTTK na Szyndzielni – Klimczok – czas przejścia: 40 minut / szlak:
  • Klimczok – Trzy Kopce – Stołów – Błatnia – Schronisko PTTK pod Błatnią – czas przejścia: 1 godzina 20 minut / szlak:
  • Schronisko PTTK pod Błatnią – Siodło pod Przykrą – Wysokie – czas przejścia: 45 minut / szlak:
  • Wysokie – Kopany – Jezioro w Dolinie Wapienicy – Wapienica Kemping / pętla autobusowa – czas przejścia: 1 godzina / szlak:

Łączny czas przejścia trasy:

  • 5 godzin 40 minut

Dystans:

  • Pętla autobusowa w Mikuszowicach Śląskich – Przełęcz Dylówki – Szyndzielnia schronisko PTTK – dystans: 4 km
  • Schronisko PTTK na Szyndzielni – Klimczok – dystans: 2,3 km
  • Klimczok – Trzy Kopce – Stołów – Błatnia – Schronisko PTTK pod Błatnią – dystans: 4 km
  • Schronisko PTTK pod Błatnią – Siodło pod Przykrą – Wysokie – dystans: 2,7 km
  • Wysokie – Kopany – Jezioro w Dolinie Wapienicy – Wapienica Kemping / pętla autobusowa – dystans: 4,1 km

Łączny dystans:

  • 17,1 km

Start:

  • pętla końcowego przystanku linii miejskiej numer 8 w Mikuszowicach Śląskich

Meta:

  • pętla końcowego przystanku linii miejskiej numer 16 w Wapienicy

Opis i charakterystyka trasy:

Szlak zaczynamy od dotarcia Mikuszowic Śląskich w Bielsku – Białej. Dojeżdża tam linia miejska numer 8 (tabliczka w kierunku Szyndzielnia). Osoby zmotoryzowane powinny raczej pozostawić pojazd gdzieś w okolicach dworca PKS w Bielsku, będzie to wygodniejsze rozwiązanie, gdyż meta szlaku sprowadza nas w odległe w stosunku do startu miejsce. Tuż obok dworca znajduje się przystanek miejskich linii autobusowych, z którego odjeżdża linia numer 8. Autobusem jedziemy do ostatniego przystanku, następnie kierujemy się w stronę dolnej stacji kolejki linowej na Szyndzielnię. Z pętli autobusowej dojdziemy tam w ciągu kilku minut. Tu dodatkowa informacja – jeśli ktoś chcę skrócić szlak i pominąć piesze wyjście na Szyndzielnię, może wybrać wjazd na szczyt kolejką linową. Górna stacja kolejki znajduję się kilkadziesiąt metrów od wierzchołka Szyndzielni.

Wybierając wjazd kolejką, warto pamiętać o sprawdzeniu wcześniej aktualnego rozkładu kursów kolejki. Decydując się na szlak pieszy, mijamy budynek kolejki z prawej strony, idąc początkowo brukowaną drogą. Po minięciu budynku, dochodzimy do mostku na strumieniu. W tym miejscu kończy się bruk, a my skręcamy za niebieskimi znakami, ścieżką pnącą się w górę, w prawo. Początkowo ścieżka prowadzi wzdłuż koryta strumienia, by po kilkunastu metrach mijając tamę, odbić w lewo. Od początku ścieżka będzie dość ostro piąć się do góry, będzie tak właściwie z niewielkimi przerwami aż do rejonu górnej stacji kolejki linowej, jednak najostrzejsze podejście skończy się na przełęczy Dylówki (720 m n.p.m.), gdzie powinniśmy dotrzeć w ciągu 25 – 30 minut. Na tym odcinku szlak będzie prowadził przez cały czas lasem i tu mała uwaga, szlak w tym miejscu jest kiepsko oznakowany i bardzo rozdeptany, przecina się z wieloma dzikimi skrótami i ścieżkami.

zdjęcia od lewej: dolna stacja kolejki linowej na Szyndzielnię / wczesną wiosną 2017 roku kolejka na Szyndzielnię została otwarta po gruntownym remoncie, wymieniono zespoły napędowe, liny, przebudowano dworce stacji kolejki, oraz wymieniono gondolę, tu dolna stacja KL Szyndzielnia

Po dotarciu na przełęcz Dylówki niebieski szlak skończy się, a my przejdziemy na biegnący z Dębowca na Szyndzielnię szlak czerwony. Szlak ten biegnie wzdłuż drogi dojazdowej do schroniska PTTK na Szyndzielni. My jednak będziemy się nim poruszać jedynie kilkaset metrów, aż do momentu gdy po kilku minutach dotrzemy do widocznej po prawej stronie drogi ścieżki prowadzącej na niewielką polanę z widoczną z daleką różą szlaków. Tu zmieniamy szlak na zielony, którym będziemy się poruszać aż do samej Szyndzielni. W przeciwieństwie do szlaku czerwonego prowadzącego wzdłuż drogi dojazdowej, skraca on czekające nas podejście ścinając większość z zakrętów drogi. Mała informacja, szlak zielony jest bardziej wymagający, czerwony łagodniejszy lecz dłuższy o blisko 30 minut. Jednak oba prowadza do tego samego celu, można więc wybrać właściwy dla naszej kondycji.

Nowe gondole KL Szyndzielnia

Po około godzinie mozolnego podchodzenia i kilkukrotnym przecięciu czerwonego szlaku dotrzemy przed budynek górnej stacji kolejki linowej. Tuż obok niej oddano do użytku w 2015 roku osiemnastu metrową wieżę widokową, z całą pewnością warto poświęcić czas na jej odwiedzenie. Wstęp na wieżę jest płatny, bilety wstępu można nabyć w kasie górnej stacji kolejki linowej, lub jeśli wyjeżdżaliśmy na górę kolejką, razem z biletem na nią w kasie dolnej stacji. Z wieży roztacza się imponująca panorama na miasto Bielsko-Biała, okoliczne gminy i wsie, odleglejsze miasta, oraz trzy beskidzkie pasma: Mały, Śląski i Żywiecki, kotlinę Żywiecką, a jeśli dopisało nam szczęście również na Tatry.

Tuż obok budynku górnej stacji kolejki na Szyndzielnię w roku 2015 wybudowano wieżę widokową (po lewej) o wysokości 18 metrów, roztacza się z niej imponującą panorama na trzy beskidzkie pasma, miasto Bielsko-Białą, ościenne gminy i wsie, tu po prawej widok na masyw Magury, za nim kotlina Żywiecka, szczyty Beskidu Małego, oraz Żywieckiego, a na horyzoncie Tatry

Po zejściu z wieży, ruszając spod dolnej stacji kolejki ruszamy w prawo, w stronę niewielkiego lasku. Po jego przejściu, otworzy się nam widok na ostatnie podejście pod szczyt Szyndzielni (1026 m n.p.m.). Szlak przejdzie w szeroki trakt, łącząc się z droga dojazdową do schroniska. Sam budynek schroniska znajduje się nieznacznie po lewej stronie od szczytu, za rzadkim lasem. Możemy tu w zależności od potrzeby wybrać przejście przez szczyt do łącznika szlaków za nim, lub odbić za traktem w prawo w stronę budynku schroniska na Szyndzielni, gdzie możemy się posilić i odpocząć.

Górna platforma wieży widokowej – widok w stronę szczytu Szyndzielni, po lewej zimą, po prawej latem…

zdjęcia od lewej: widok z wieży widokowej na szczyty Beskidu Śląskiego, dalej Małego, oraz miasto Bielsko-Białą, a po prawej gminę Bystra / ostatnie metry podejścia pod szczyt Szyndzielni 1026m n.p.m.

Przed budynkiem schroniska znajduję się róża szlaków, oraz tablica z mapą. Wybieramy szlak żółty, którym będziemy szli aż do kolejnego rozwidlenia szlaków, gdzie przejdziemy na łącznikowy szlak czarny. W kilka minut od startu, niedaleko za schroniskiem miniemy niewielkie skałki, będące pomnikiem przyrody. Szlak będzie nadal się wznosił, choć już nie tak intensywnie jak wcześniej. Po około 15 minutach doprowadzi nas do wspomnianego węzła szlaków, za szczytem Szyndzielni, gdzie dotarlibyśmy pomijając schronisko.

zdjęcia od lewej: Widok na pasmo Przykrej i Kopanego z rejonu węzła szlaków za szczytem Szyndzielni / …autor w drodze z Szyndzielni na Klimczok

Po kolejnych 10 minutach dotrzemy do kolejnego rozwidlenia szlaków, od naszego żółtego odbija tu łącznikowy szlak czarny, prowadzący z powrotem na żółty szlak, w stronę Błatniej, lecz z pominięciem Klimczoka, jeśli się nam spieszy możemy skorzystać z tego skrótu, zyskując około pół godziny, jednak z całą pewnością warto je poświęcić na odwiedzenia Klimczoka, tym bardziej że pod kątem obciążenia oba odcinki są takie same. Podążając nadal za żółtymi znakami kierujemy się na Klimczok, w chwili obecnej gdy aktualizuję ten opis, to jest końcem sierpnia 2017 roku, las na tym odcinku stał się tak rzadki, oraz na dużych obszarach wycięty, że odsłonięto widok na masyw Magury po lewej i widoczny poniżej niej budynek Schroniska PTTK pod Klimczokiem.

zdjęcia od lewej: widok na naszą marszrutę prowadząca przez Trzy Kopce i Sotłów na Błatnią, widziane z szlaku z Szyndzielni na Klimczok / …zmierzając na Klimczok, w licznych przesiekach po lewej stronie szlaku zobaczymy jego szczyt, oraz budynek schroniska PTTK pod Klimczokiem i szczyt Magury

Na tym odcinku szlak złagodnieje, nie potrwa to jednak długo. Wkrótce potem natrafimy na kolejne rozwidlenie szlaków, w miejscu tym opuszcza nas wiodący dotychczas wspólnie z naszym, szlak czerwony. My jednak nadal podążamy za żółtymi znakami, czeka nas teraz dość intensywne, lecz niezbyt długie podejście. Pokonując jego ostatnie metry zobaczymy otwierającą się szeroką, niezwykle malownicza panoramę, będzie to szczyt Klimczoka 1117 m n.p.m.

Klimczok 1117m n.p.m.

Szczyt jest tylko częściowo zalesiony. Jego południowe i częściowo północne stoki są otwarte, znajduję się tam czynny zimą krótki wyciąg orczykowy, z trasą zjazdową na Przełęcz Kowiorek. Klimczok ze swą wysokością 1117 m n.p.m. jest drugą co do wysokości górą Beskidu Śląskiego. Jego malowniczość zachęca do postoju, co na pewno warto uczynić przed dalszą drogą. Na pierwszym planie dostrzeżmy dominujący masyw Magury 1109m n.p.m., z położonym u jego stóp schroniskiem, po prawej rozległe widoki na Beskid Żywicki, oraz Śląski, a w sprzyjających warunkach również Tatry, po lewej zaś panorama obejmuje szczyty Beskidu Małego w tym pasmo Magurki Wilkowickiej, Rogacza i Gaików. Pewną ciekawostką jest że właśnie przez szczyt Klimczoka przebiega granica administracyjna miasta Bielska-Białej. W dole zobaczymy Przełęcz Kowiorek, a powyżej niej budynek Schroniska PTTK pod Klimczokiem, na tle masywu Magury.

Klimczok 1117m n.p.m., za mną po lewej Magura, w dole Przełęcz Kowiorek, po prawej widok z Klimczoka na skocznię w Szczyrku Biłej

Nacieszywszy się pięknymi widokami wracamy do węzła szlaków na szczycie Klimczoka, podążając nadal za żółtymi znakami obieramy kierunek na Błatnią przez Trzy Kopce. Szlak wprowadza nas od razu w las, zaczynając ostro opadać w dół, po kilku minutach sprowadzając nas na niewielkie, zalesione siodło, gdzie po prawej dołącza do naszego żółtego szlaku, kończący się tu, wspomniany wcześniej łącznikowy szlak czarny.

zdjęcia od lewej: Klimczok 1117m n.p.m. widok na Przełęcz Kowiorek, powyżej budynek schroniska PTTK pod Klimczokiem i szczyt Magury / Klimczok widziany z siodła pod Trzema Kopcami (oglądając się wstecz ze szlaku)

Dalsza marszruta wiodła głównie wzdłuż partii szczytowych, to opadając, to znów się wznosząc, wiodąc przez rzadki las mieszany, z przewagą młodników świerkowych, oraz przecinki i polany leśne. Po kilkunastu minutach od opuszczenia siodła z rozwidleniem szlaków i przejściu lekkiego podejścia, dotrzemy na szczyt Trzech Kopców 1081 m n.p.m. Szczyt ten znajduję się na krawędzi granicy Rezerwatu Stok Szyndzielni. Następnie szlak znów zacznie opadać, by po chwili mijając leśną przesiekę, rozpocząć kolejne podejście pod szczyt Stołów 1035 m n.p.m. Po jego pokonaniu czeka nas już tylko zejście zalesionym odcinkiem szlaku na halę przed wierzchołkiem Błatniej.

Trzy Kopce 1081m n.p.m. po lewej widok na Klimczok, po prawej na szczyty Beskidu Śląskiego, kotlinę Żywiecką, Beskid Żywiecki i Tatry…

zdjęcia od lewej: autor na Trzech Kopcach / Polana Horodowska tuż przed Stołowem

Hala ta jest jednym z najpiękniejszych miejsc na tym szlaku. Wyglądem i charakterem przypominające rozległe hele z Pienin czy Gorców, raczej rzadko spotykane w Beskidzie Śląskim. I to właśnie sprawia że choćby dla niej samej warto odwiedzić ten szlak. Hala ciągnąca się przez kilkaset metrów wzdłuż grzbietu masywu, otwiera przed nami niezapomniane widoki. Po prawej widok na Bielsko – Białą, gminę Jaworze, Wapienica, oraz widoczne na horyzoncie gminy i miasteczka ościenne, na wprost nas szczyt Wielkiej Cisowej, za nami większość szlaku którym tu doszliśmy z widocznym szczytem Klimczoka, oraz Szyndzielni.

zdjęcia od lewej: Stołów 1035m n.p.m. / widok z rejonu Stołowa na nasz cel – Błatnią i halę na szczycie

…Stołów i widok zza szczytu na pasmo Przykrej i Kopanego, oraz Jaworze i Goczałkowice

Po lewej widok na kotlinę w której znajduję się gmina Brenna, oraz wznoszące się ponad nią szczyt Kotarza, dalej Równicy. W odleglejszej perspektywie widać wyłaniający się za Klimczoka szczyt Skrzycznego, Małego Skrzycznego, aż po Malinowską Skałę, a w jeszcze dalszym planie szczyt Baraniej Góry.

Hala i kopczyk szczytowy na Błatniej 917m n.p.m.

W kierunku przeciwnym za wzniesieniem Równicy widać szczyty: Wielkiego Soszowa, Cieślara, Beskidek, oraz Wielką Czantorię. W dalekim planie widnieje dominujący wysokością czeski szczyt Lysa Hora (1323 m n.p.m.) – najwyższy szczyt Beskidu Śląsko Morawskiego. Nieco bardziej na południe można dostrzec nakładające się na siebie szczyty Beskidu Żywieckiego, w tym szczytów worka Raczańskiego, czasem za nimi można dostrzec szczyty Małej Fatry na Słowacji.

…widoki z hali na Błatniej 917m n.p.m.

Idąc przez halę docieramy do charakterystycznego kopca, gdzie znajduję się szczyt Błatniej – 917 m n.p.m. Z kopca szczytowego kierując się dobrze widoczną drogą, schodzimy w dół przecinką, częściowo przez młodnik świerkowy i las mieszany, by po kilku minutach dotrzeć do widocznego z daleka budynku schroniska pod Błatnią – 891 m n.p.m.

Szczyt Błatniej jest mało estetycznym kopczykiem skrywającym w swym wnętrzu zbiornik wodny / po lewej autor na szczycie Błatniej, po prawej widok ze szczytu w stronę Doliny Wapienicy i Jeziora Wielka Łąka, w tle miasto Bielsko-Biała

Po odpoczynku i opuszczeniu schroniska, wybieramy szlak niebieski i za strzałką informacyjną ruszamy w kierunku z którego przyszliśmy, by po kilku metrach odbić w lewo. Szlak na tym odcinku prowadzi drogą, (jedną z kilku) dojazdową do schroniska. Początkowo nasz niebieski szlak będzie wiódł wspólnie ze szlakiem żółtym, który opuści nas odbijając w lewo na siodle pod Przykrą. My idziemy prosto – wprost na zalesiony szczyt Przykrej 801 m n.p.m. Szlak będzie prowadził nas głównie przez las, który ze świerkowego przejdzie w mieszany z przewagą buków, klonów i olch. Znów będziemy poruszać się głównie wzdłuż partii szczytowej, szlak będzie opadał to znów się wznosił. Na całym tym, godzinnym odcinku, będą jednak tylko trzy dłuższe podejścia, jedno pod wymienioną już Przykrą, drugie pod kolejne wzniesienie, którego wierzchołek jednak nie leży bezpośrednio na szlaku – Wysokie 756 m n.p.m. – oraz trzeci z nich – Kopany 690 m n.p.m.

zdjęcia od lewej: widziane z szczytu Błatniej Jezioro Wielka Łąka w Dolinie Wapienicy – nasz kolejny cel / zejście z Błatniej w stronę Przełęczy pod Przykrą

Tu przydatna informacja, w rejonie szczytu Wysokie, odbija w lewo znakowana ścieżka prowadzącą na XVII wiecznego uroczyska, gdzie w czasach prześladowań Luteranów, zbierali się oni w tym miejscu by pośród kniei odprawiać obrządki liturgiczne. Dotarcie do uroczyska zajmie około 15 minut i kilka minut więcej z powrotem. Dotarcie do rejonu szczytu Wysokie powinno nam zając około 45 minut licząc od schroniska pod Błatnią.

Przełęcz pod Przykrą 801m n.p.m.

Kontynuując trasę, po kolejnych kilkunastu minutach dotrzemy, mijając polanę z widokiem otwierającym się na pasmo Klimczoka i Szyndzielni, do ostatniego podejścia pod szczyt Kopanego 690 m n.p.m.. Za szczytem szlak zakręca w prawo, kierując się w kierunku położonego w dolinie Wapienicy sztucznego zbiornika wodnego – Wielka Łąka.

Ostatni odcinek szlaku z Przykrej do Doliny Wapienicy w większości będzie wiódł lasem w tym przez tereny Rezerwatu Przyrody „Jaworzyna”

zdjęcia od lewej: nieopodal Wysokiego / polana tuż przed Kopanym w tle widok na pasmo które przebyliśmy, od lewej Szyndzielnia, dalej Klimczok

Przed nami wyczerpujące zejście w dół, błyskawicznie będziemy wytracać wysokość. Właśnie dlatego łatwiej tu schodzić z Błatniej niż na nią wychodzić. Po kilkunastu minutach powinniśmy dotrzeć w rejon majaczącego za drzewami zbiornika wodnego i tamy na nim. W miejscu tym skręcamy za szlakiem w lewo, by po kilkuset metrach zejść na niewielka polanę, gdzie szlak łączy się z leśną drogą.

Tu uwaga! Szlak w dalszym swym przebiegu prowadzi nadal lewą stroną wypływającej ze zbiornika rzeczki – Wapieniczanki, ja jednak proponuję opuścić tutaj szlak i podążając widoczną na polanie ścieżką przejść na druga stronę koryta rzeki przez drewniany mostek. Szlak bowiem prowadzi wzdłuż lewej strony koryta, leśną szutrową drogą, obok szkółki leśnej, aż do głównej szosy, gdzie opuszcza las i podąża wzdłuż niej wśród zabudowań aż do centrum Wapienicy, by skończyć się na stacji PKP Bielsko – Biała Wapienica.

zdjęcia od lewej: krzyż w rejonie Kopanego gdzie nasz szlak zakręca w prawo rozpoczynając zejście do Doliny Wapienicy / …ostatnie metry szlaku przed przystankiem MZK linii miejskiej numer 16 w Wapienicy

To dodatkowe 5 km do przejścia raczej nieciekawą (asfaltową, lub chodnikiem) drogą. Jeśli wybiorą Państwo drogę którą zalecam, po przejściu mostka, trzymając się przedeptanej ścieżki, która przecina niewielki lasek, dotrzemy do ułożonej z betonowych płyt drogi. Tu skręcamy w lewo i po kilkunastu metrach dochodzimy do trasy spacerowej, wiodącej wzdłuż asfaltowej drogi. Znów skręcamy w lewo i za drogą, w ciągu kilkunastu minut docieramy do autobusowej pętli i parkingu. Znajduje się tam przystanek linii miejskiej numer 16, którą dotrzemy z powrotem do centrum w rejon dworca PKS, w miejsce z którego rozpoczęliśmy naszą wycieczkę.

Dostępność trasy:

Trasa dostępna przez cały rok, w każdych warunkach pogodowych. Szlak lekki, o niskim stopniu trudności, dostępny również dla osób słabiej przygotowanych fizycznie.

Ostrzeżenia:

Brak.

Przydatne linki:

Ważne telefony / e-mail:

  • GOPR numer alarmowy – 985 lub 601 100 300
  • międzynarodowy numer ratunkowy: 112


opis trasy:  Beskid Śląski / Szyndzielnia – Klimczok – Trzy Kopce – Stołów – Błatnia – Przykra – Kopany – Wapienica

aktualizacja: 30.08.2017 / opracowanie: Sebastian Nikiel

CC – Attribution Non-Commercialm Share Alike by Sebastian Nikiel