POEZJA 2017

myśl na początek…

„Żyjemy w czasach gdy o większość nieszczęść tego świata oskarża się Islam wiele z tego jest prawdą, zapominamy jednak o czasach gdy w imię krzyża to my chrześcijanie sialiśmy przez stulecia spustoszenie w krajach arabskich.

Dziś traktujemy te narody jako zapóźnione, ponownie zapominając o tym że w czasach gdy my wierzyliśmy iż ziemia jest płaska i jest centrum kosmosu, te same ludy arabskie znały już matematykę, geometrię, oraz astronomię, warto pamiętać o tej lekcji, by w przyszłości nasze role ponownie się nie odwróciły.”

 

Sebastian Nikiel

10.01.2017


.

.

     Nie ma piękniejszej pasji
     niż ta łącząca ludzi
     ponad podziałami
     celebrującej natury piękno
     i nie wdającej się
     w małostkowe spory

     Pasji ludzi kochających
     – g ó r y –
     mających je zawsze
     w duszy i sercu…

.

.

.

Sebastian Nikiel
17.01.2017


          „Bubie”

.

     Noc
     świat śpi…
     za oknem deszcz
     wylewa swą skargę na parapet
     bębniąc niczym werble
     wbija się w mój umysł
     kaleczącym dźwiękiem
     zupełnie jakby samo niebo
     wtórowało memu żalowi w sercu

     Noc
     świat śpi…
     Tylko my czuwamy
     – ja tu w domu –
     na papier wylewając swe żale
    – trwam –
     czekam na to co los przyniesie…

     Tam ty…
     Mój mały Przyjacielu
     – walczysz o życie… –
     ileż sił jest w tym małym ciele
     ileż to razy już stawałeś do tej walki

     Ja tu – Ty tam…

     myślą otulam twe cierpienie
     walcz – walcz mój mały wojowniku!
     obok tak puste twe łóżeczko… walcz!
     nie zostawiaj mnie tu samego…

     Tyle już razem przeszliśmy
     tyle burz przetrwaliśmy
     ileż to razy gdy ja w mrokach cierpienia
     tarmosząc się z atakującą chorobą
     – zmęczony upadałem –
     wówczas ty zawsze przy mnie byłeś
     pocieszając i miłością zło przeganiając…

     Więc proszę walcz…
     tyle wciąż jeszcze wyzwań
     i piękna do poznania przed nami…

.

.

.

Sebastian Nikiel
27.02.2017


.

.

     Noc…
     otulony spokojem i ciszą
     – zasypiam –
     przez zmęczone dniem
     ciężkie płatki powiek
     na wpół czuwając
     na wpół już w wolnej krainie snu
     – widzę –
     tą myśl przybierającą na sile
     ubraną w czerwień krwi
     – czuję –
     słony smak dziecięcych łez…
     Aleppo, Afganistan, Irak…

     Wszystkie te miejsca
     gdzie strach trawi sen
     gdzie każdą z chwil
     wypełnia bezgraniczna trwoga
     o bliskich, o siebie, o życie…

     Gdzie z człowieka
     z najgorszych koszmarów
     wychodzi krwiożercza bestia…

     Gdzie brat przeciw bratu
     w imię tego samego boga
     różnymi tylko opatrzonego etykietami
     w imię polityki, kasy, złóż naturalnych…

     A wśród tych różnic…
     – tak mało w istocie ważnych –
     małe dzieci kryjące się wśród ruin
     i tyko ich oczy wielkie zalane łzami
     zdradzają rozdzierający ból
     ich gardła bowiem milczą
     ściśnięte strachem – przed losem
     zgotowanym przez dorosłych
     uważających się za panów mądrości wszelakiej…

     Noc…
     otulony ciszą
     – zasypiam –
     i myśl ta ostatnia
     nim sen umysł zmorzy
     przebija się do jaźni
     napełniając serce spokojem

    Jak wielkie mamy szczęście
     że żyjemy w kraju wolnym
    od koszmaru wojny…
    pamiętajmy o tym – pamiętajmy o tych
    którzy zasypiają z lękiem w sercu
     czy to nie będzie ich ostatnia noc…

.

.

.

Sebastian Nikiel
05.05.2017


          „Ku przestrodze młodości”

.

     Mierzy zamiar podług sił….
     oto młodości butnej
     jedna z przywar
     nie znającej lęku
     ani własnych granic możliwości

     Mierz siłę na zamiary…
     oto dojrzałego wieku cecha
     która sięga do doświadczeń
      nabytych z latami życia

     Gdybyż tylko się dało
     obie te skrajności w jedno połączyć
     siłę i wiarę w nieograniczone możliwości
     witalność młodego ciała i elastyczność umysłu
     z bagażem nabytej przez życie mądrości
     doświadczeniem i wiedzą…

     Tak, wiem…
     marzenie rodzące się z wiekiem
     gdy wody naszego czasu
     daleko od swego źródła
     czy więc nie pozostaje nam nic innego
     niż powtarzać zawsze tą samą drogę
     od buty do mądrości i pokory
     aż do zrozumienia tych słów?

    „Mierz siłę na zamiary, nie zamiar podług sił.”

.

.

.

Sebastian Nikiel
12.04.2017


.

.

     Jeśli poznać chcesz góry
     nie idź tam gdzie cywilizacja je zmienia
     nie szukaj majestatu i piękna
     w okolicach wyciągów i schronisk

     Jeśli poznać chcesz góry
     idź tam gdzie nie spotkasz tłumów ludzki
     idź w knieje i lasy przez polany, hale i łąki
     a gdy wystarczająco od cywilizacji się oddalisz
      – zatrzymaj się i usiądź –

     Wówczas usłyszysz wszystko to
     czego na co dzień w dolinach
     w huku cywilizacji nie dostrzegamy
     – pieśń lasu subtelną –

     Szum wysokich kołysanych wiatrem świerków
     szept modrego strumyka
     dziarsko przez skały i zbocza
     toczącego swe krystaliczne wody
     ptaków radosne trele opowiadających
     o cudzie życia i gór wieczystym pięknie

      Wsłuchaj się w tą pieśń
      od tysięcy lat kontynuowaną
     ona mówi o tym co w życiu ważne
     szepcze o miłości, byciu i pięknie

     Jeśli poznać chcesz góry…
     nie idź w nie szukać cywilizacji i ludzi
     lecz by w ich majestacie prawdziwym
     w ciszy na nowo odnaleźć drogę
     – do samego siebie –

.

.

.

Sebastian Nikiel
05.05.2017


Poezja 2017 / CC – Attribution Non-Commercialm Share Alike by Sebastian Nikiel

Wszystkie wiersze mojego autorstwa, jak i udostępnione sentencje można pobierać i rozpowszechniać bez żadnych opłat, w formie nieprzetworzonej i z zastrzeżeniem autorstwa.


.