opis szlaku: Zwardoń – Rupienka – Dolina Czarnej Wisełki – Wisła Czarne

Beskid Śląski Zwardoń – Rupienka – Koczy Zamek – Gańczorka – Dolina Czarnej Wisełki – Wisła Czarne / stron 2/2

Na szlak powracamy ze szczytu tą samą drogą, dotarłszy do szosy, zakręcamy w prawo, podążając za nią w dół, przechodząc na drugą stronę Przełęczy Koniakowskiej. Przed nami piękny widok na pofalowane łagodnie wzgórza i doliny, obsypane mniej lub bardziej zgrupowanymi budynkami domów, pomiędzy nimi szachownice pól uprawnych, oraz wijące się wstęgi dróg dojazdowych do posesji. Całości widoku dopełnia masyw Baraniej Góry w stronę którego zmierzamy, oraz poprzedzający go masyw Gańczorki.

Z Koczego Zamku na szlak powracamy ze szczytu tą samą drogą, dotarłszy do szosy, zakręcamy w prawo, podążając za nią w dół, przechodząc na drugą stronę Przełęczy Koniakowskiej. Przed nami piękny widok na pofalowane łagodnie wzgórza i doliny, obsypane mniej lub bardziej zgrupowanymi budynkami domów…

Po kolejnych kilkunastu minutach podążania za zakręcającą łagodnie w prawo szosą, dotrzemy do krzyżówki, oraz zlokalizowanego tuż obok bielonego, bielonego krzyża. Mijamy skrzyżowanie wciąż kierując się w dół, w kierunku siodła i kolejnej krzyżówki. My jednak nie bacząc na nie, podążamy cały czas prosto w kierunku dobrze widocznego, częściowo zalesionego szczytu. Wędrując z pewnością warto rozglądać się wokół, jak i za siebie… po lewej pejzaż zdominuje masyw Ochodzity, po prawej szczyty Beskidu Żywieckiego, za nami Przełęczy Koniakowskiej.

Po kolejnych kilkunastu minutach podążania za zakręcającą łagodnie w prawo szosą, dotrzemy do krzyżówki, oraz zlokalizowanego tuż obok bielonego, bielonego krzyża. Mijamy skrzyżowanie wciąż kierując się w dół, w kierunku siodła i kolejnej krzyżówki, podążając prosto w kierunku wzniesienia otoczonego z częściowo porośniętym szczytem przez las…

Czeka nas teraz dość intensywne podejście szosą wśród zabudowań w kierunku wspomnianego lasu na wzniesieniu. Pokonawszy je i dotarłszy w rejon krawędzi lasu, szosa się urywa, a my opuszczamy ją odbijamy w prawo na leśną drogę prowadzącą do szlabanu wytaczającego zakres Obszaru Natura 2000 Beskidu Śląskiego. Mijamy szlaban podążając lekko opadającą leśną drogą lasem mieszanym z przewagą drzew liściastych. W miejscu tym należy zachować wzmożoną czujność, o czym zresztą poinformują nas stosowne znaki (wykrzyknik), nasza droga przecina się tu z inna leśną drogą gospodarczą, my zakręcamy w lewo rozpoczynając zejście w dół.

…po drodze warto rozglądać się wokół, otaczać nas będą piękne widoki po lewej pejzaż zdominuje masyw Ochodzity, po prawej szczyty Beskidu Żywieckiego, za nami Przełęczy Koniakowskiej. Pokonawszy podejście, dotarłszy w rejon krawędzi lasu, szosa się urywa, a my opuszczamy ją odbijamy w prawo na leśną drogę prowadzącą do szlabanu wytaczającego zakres Obszaru Natura 2000 Beskidu Śląskiego. Podążając za szlakiem dotrzemy po chwili do śródleśnego skrzyżowania, gdzie zakręcamy w lewo…

Chwilę potem po prawej mienimy prywatny dom, a po przejściu kolejnych kilkudziesięciu metrów ścieżka wyprowadzi nas na malowniczą, częściowo zalesioną polanę. Szlak zakręcając wpierw w lewo, następnie po pokonaniu krótkiego podejścia w prawo, prowadząc wśród wysokich istebniańskich świerków, trawersując zbocze Polenicy, sprowadzając na śródleśne słabo wyodrębnione siodło. Tam ponownie zakręcając w prawo ścieżka zacznie się wznosić, by po minięciu niewielkiego młodnika wyprowadzić na kolejną polankę.

Chwilę potem po prawej mienimy prywatny dom, a po przejściu kolejnych kilkudziesięciu metrów ścieżka wyprowadzi nas na malowniczą, częściowo zalesioną polanę. Szlak zakręcając wpierw w lewo, następnie po pokonaniu krótkiego podejścia w prawo, prowadząc wśród wysokich istebniańskich świerków, trawersując zbocze Polenicy…

W miejscu tym rozpoczyna się tu ścieżka dydaktyczno-przyrodnicza prowadząca do źródeł rzeki Olzy, o czym poinformuje nas tablica i drogowskaz. Jeśli chcielibyśmy je odwiedzić należy pamiętać że według drogowskazu zajmie nam to w jedną stronę około 30 minut, co oznacza około godzinną stratę nie licząc czasu jaki spędzimy przy źródle. Mijając polanę ponownie wkraczamy w las mieszany, z przewagą skarłowaciałych brzóz i jarzębin. Szlak prowadząc w górę, będzie chwilami otwierał się po prawej na malownicze panoramy obejmujące Beskid Żywiecki. Po drodze miniemy, trawersując go z prawej szczyt Małej Gańczorki.

Szlak trawersując doprowadzi nas śródleśną polanę pomiędzy Polenicą, a Małą Gańczorką, w miejscu tym natrafimy na tablicę informacyjną i drogowskaz prowadzący do źródeł rzeki Olzy. Wędrując warto też zwrócić uwagę na piękną szatę roślinną Beskidu Śląskiego…

Po kilkunastu minutach szlak odbije w lewo, ostro wyrywając w górę. Zmieni się też struktura samego szlaku, wypełni go żwir skalny ze zwietrzałych zlepieńców i piaskowców, oraz wystające z gruntu głazy. Będzie to już ostatni fragment podejścia pod właściwy szczyt Gańczorki, zanim jednak tam dotrzemy czeka nas jednak jeszcze nieco trudu, zdobywając kolejne metry wysokości. Po przejściu przez młodnik, szlak wyprowadzi nas na otwartą na prawo polaną, zamkniętą od lewej charakterystyczną formacją skalną z niewielką jaskinią, znaną pod nazwą Groty w Gańczorce. Nazwa szczytu, według lokalnego podania, pochodzi od garncarza (w miejscowej gwarze: gańczorza), który miał tutaj mieszkać w samotności i tu umrzeć samobójczą śmiercią. Inne podania mówią, że miało to być miejsce tracenia skazańców i grzebania samobójców.

(źródło: wikipedia)

Mijając polanę ponownie wkraczamy w las mieszany, z przewagą skarłowaciałych brzóz i jarzębin. Szlak prowadząc w górę, będzie chwilami otwierał się po prawej na malownicze panoramy obejmujące Beskid Żywiecki. Po drodze miniemy, trawersując go z prawej szczyt Małej Gańczorki. Wkrótce potem ścieżka zakręci w lewo ostro wyrywając w górę, zmieni się też jej charakter, wypełni go żwir skalny ze zwietrzałych zlepieńców i piaskowców, oraz wystające z gruntu głazy. Będzie to już ostatni fragment podejścia pod właściwy szczyt Gańczorki, po pokonaniu podejścia ścieżka poprowadzi otwartym terenem otwierając przed nami piękne widoki na beskidzkie szczyt na prawo i za nami, oraz skalne wychodnie Gańczorki po lewej…

Mijając po lewej ściany skalnego muru, podążając za wciąż wznoszącą się ścieżką dotrzemy do kulminacji szczytu Gańczorki 909m n.p.m.. Mijając go szlak opadając zakręci w prawo, prowadząc lasem mieszanym z przewagę drzew liściastych. Po kilkunastu minutach dotrzemy do malowniczej, nie tyle ze względów widokowych, ale przede wszystkim bogatej szaty roślinnej Polany Czumówka. Tuż za nią szlak ponownie, zrazu delikatnie, potem coraz bardziej intensywnie zacznie się wznosić w górę. Po kolejnych kilku minutach doprowadzi nas na skrzyżowanie leśnych dróg, tu zakręcamy w lawo. W miejscu tym łączymy się też ze szlakiem żółtym.

…mijając po lewej ściany skalnego muru, podążając za wciąż wznoszącą się ścieżką dotrzemy do kulminacji szczytu Gańczorki 909m n.p.m..

Po około 200 metrach podejścia dotrzemy do kolejnego rozstajów szlaków pod Koralówką. Natrafimy tam na ważne dla dalszego przebiegu wycieczki drogowskazy. W miejscu tym opuszczamy bowiem nasz niebieski szlak, który zakręca w prawo, prowadząc w górę w kierunku Schroniska PTTK na Przysłopie pod Baranią Górą. Włączamy się w krótki, rozpoczynający się tu łącznikowy szlak czarny. Tak oto po około 4 godzinach 15 minutach (według mapy) przebywszy piękne rejony otaczające Zwardoń, oraz Koniaków, pokonawszy blisko 14 km docieramy do stóp masywu Baraniej Góry…

Na górze po lewej i prawej Polana Czumówka – niedługo po minięciu polany i pokonaniu krótkiego podejścia natrafimy na skrzyżowanie leśnych dróg gospodarczych, w miejscu tym zakręcamy w lewo, włączając się w prowadzący tamtędy szlak żółty. Podążając razem z nim, wciąż w górę, po kilku minutach dotrzemy do rozwidlenia szlaków Pod Koralówką.

Włączając się we wspomniany czarny szlak zakręcamy za znakami w lewo podążając za opadającą w dół drogą gospodarczą, która po chwili zakręci łagodnie prawo. Warto tu dodać że wędrując miniemy zlokalizowane po lewej stronie kilkadziesiąt metrów poniżej drogi, schronisko studenckie Chatka Akt. Po około piętnastu minutach dotrzemy szczytu otwartej na lewo polany. Warto tu zatrzymać się na kilka minut, oraz zejść ze szlaku nieco niżej w dół polaną.

Na rozstajach szlaków Pod Koralówką opuszczamy nasz niebieski szlak, który zakręca w tym miejscu w prawo prowadząc dalej w stronę schroniska PTTK na Przysłopie (pod Baranią Górą), włączając się w rozpoczynający się tu krótki łącznikowy szlak czarny…

Z miejsca tego roztacza się wspaniała panorama, której nie zobaczymy już w dalszym przebiegu naszej marszruty. W dole wśród falujących wzgórz dostrzeżemy zabudowania Koniakowa i Istebnej, ponad nimi szczyty Beskidu Żywieckiego, po prawej słowackie szczyty Beskidów Kisuckich i Jaworników, po lewej zaś kopułę miniętego szczytu Ochodzitej. Nacieszywszy oczy pięknymi widokami wracamy na szlak, by po chwili dotrzeć do kolejnego śródleśnego skrzyżowania. Tam kończy się łącznikowy szlak czarny, przecinając się ze szlakiem czerwonym, prowadzącym w lewo w kierunku Stecówki i dalej Przełęczy Kubalonka, oraz w prawo do Doliny Czarnej Wisełki.

Po około piętnastu minutach wędrówki czarnym szlakiem łącznikowym dotrzemy do szczytu otwartej na lewo polany. Warto tu zatrzymać się na kilka minut, oraz zejść ze szlaku nieco niżej w dół polaną. Roztaczając się stamtąd piękne panoramy, których nie będziemy mogli już później podziwiać, w tym szczyty Beskidu Żywieckiego, po prawej słowackie szczyty Beskidów Kisuckich i Jaworników, po lewej zaś kopułę miniętego szczytu Ochodzitej, a na pierwszym planie rozrzucone zabudowania Koniakowa i Istebnej, po lewej na dole malowniczo położona wioska Istebna Wojtasze.

Sam zdecydowałem się na ten ostatni wariant i ten został tu opisany, tudzież zejście do Doliny Czarnej Wisełki, oraz dalej Wisły Czarne. Jeśli wybraliśmy również ten sam kierunek, na krzyżówce zakręcamy w prawo, rozpoczynając zejście do dna doliny którym płynie Czarna Wisełka. Dotarcie tam nie powinno nam zająć więcej niż kilkanaście minut. Dotarłszy do doliny, zakręcamy w lewo, włączając się w prowadzącą jej dnem tuż obok koryta potoku asfaltowej drogi dojazdowej do schroniska PTTK na Przysłopie.

Ruszając z polany powracamy tą samą drogą na czarny szlak, wkrótce potem dotrzemy do rozstajów szlaków gdzie kończy się szlak czarny. Napotkamy tam szlak czerwony prowadzący w lewo w stronę Stecówki, a w prawo w interesującym nas kierunku – do dna doliny Czarnej Wisełki (zdjęcie na dole pośrodku i po prawej)

Ostatni odcinek naszej wycieczki prowadzi cały czas opadającą lekko w dół szosą, prowadzącą obok tworzącego wiele efektownych kaskad i progów wodnych potoku Czarnej Wisełki. Wędrówka przez dolinę do jej wylotu w Wiśle Czarne nie powinna nam zając więcej niż godzinę dziesięć minut (według mapy, sam zakładałbym tu raczej około półtorej godziny niespiesznego marszu). Pokonawszy ten dystans dotrzemy do parkingu tuż przy wlocie do doliny kończąc naszą wędrówkę.

Ostatni odcinek szlaku prowadzi szosą doliną Czarnej Wisełki, w kierunku jej wylotu w Wiśle Czarne.

Jeśli chcemy skorzystać z środków transportu publicznego zmuszeni będziemy jeszcze podejść około 250 metrów do najbliższego przystanku PKS / BUS, przy czym w takim przypadku warto wcześniej zapoznać się z rozkładami jazdy dla tego rejonu. Należy też się liczyć z tym że ostatnie PKS i BUS-y odjeżdżają z tego miejsca stosunkowo wcześniej, z tego względu jeśli nie będziemy w stanie zdążyć na żaden z nich, ani zorganizować nikogo kto by po nas podjechał, można rozważyć przebycie opisanej trasy w kierunku odwrotnym, warunkując to zacznie częstszymi i kursującymi do późnego wieczora pociągami.

Po lewej kaskady Czarnej Wisełki, podczas zejścia doliną do Wisły Czarne, po prawej autor – ostatni odcinek szlaku przyszło mi pokonywać w deszczu, nic jednak nie zburzyło mojej radości z pokonania tego pięknego szlaku do czego i was zachęcam…

.

Dostępność trasy / ostrzeżenia:

Trasa dostępna przez cały rok, z zastrzeżeniem iż w okresie zaleganie pokrywy śnieżnej znaczna jej część może pozostawać nie przetarta. W warunkach ograniczonej widzialności należy zachować wzmożoną uwagę na odcinkach prowadzących otwartymi polami i łąkami ze względu na brak tyczek informujących o przebiegu szlaku. Odcinek od Zwardonia do mostu nad drogą graniczną S69 ma inny niż wskazują niektóre mapy przebieg, pomija on Wężową Górę. Poza kilkoma miejscami o nieoczywistym przebiegu, przede wszystkim ze względu na zasłonięte lub zniszczone oznakowanie, szlak nie przedstawia większych problemów nawigacyjnych.

Szla długi, o licznych, niektórych intensywnych, podejściach, wymagający odpowiedniego przygotowania fizycznego. Możliwy również do pokonania przez osoby o słabszej kondycji, jednak w takim przypadku należy do podanych czasów przejść dodać odpowiednią jego rezerwę dostosowaną do własnego tempa marszu. Szlak rozpoczyna się i kończy w dwóch, różnych, oddalonych od siebie miejscach, z tego względu wskazane jest korzystanie z środków transportu publicznego.

.

GALERIA z opisanego szlaku / opisy podobne:

.

Przydatne linki:

  • rozkład jazdy PKPwww.rozklad-pkp.pl
  • rozkład jazdy prywatnego przewoźnika WISPOL obsługującego połączenia Koniaków, Przełęcz Kubalonka, Wisła www.wispol.pl

.

Ważne telefony / e-mail:

  • GOPR numer alarmowy – 985 lub 601 100 300
  • międzynarodowy numer ratunkowy: 112

.


opis trasy: Zwardoń – Rupienka – Koczy Zamek – Gańczorka – Dolina Czarnej Wisełki – Wisła Czarne / strona 2/2

publikacja: 10.10.2019 / opracowanie i zdjęcia: Sebastian Nikiel

Prawa autorskie – można wykorzystywać nieodpłatnie wyłącznie w zastosowaniach niekomercyjnych, oraz z uznaniem i zachowaniem autorstwa, zgodnie z licencją Creative Common 3.0 – www.creativecommons.org / Copyright – can be obtained in a non-commercial manner and with the recognition and behavior made, in accordance with the license under the Creative Common 3.0 license – www.creativecommons.org