opis szlaku: Zwardoń – Rupienka – Dolina Czarnej Wisełki – Wisła Czarne

Beskid Śląski Zwardoń – Rupienka – Koczy Zamek – Gańczorka – Dolina Czarnej Wisełki – Wisła Czarne / stron 1/2

Trasa:

Zwardoń – Groń – Węglarze 834 m n.p.m. – Sołowy Wierch 848 m n.p.m. – rozstaje szlaków przed Przełęczą Rupienka – Przełęcz Rupienka 672 m n.p.m. – Rupienka – Fibaczka – stoki Ochodzitej – Koczy Zamek 847 m n.p.m. – Przełęcz Koniakowska 766 m n.p.m. – Polenica – Mała Gańczorka 831 m n.p.m. – Gańczorka 909 m n.p.m. – Polana Czumówka – rozstaje szlaków pod Koralówką 898 m n.p.m. – rozstaje szlaków pod Stecówką – Dolina Czarnej Wisełki – Wisła Czarne

.

szlaki:

kraj: Polska

pasmo: Beskid Śląski

czasy przejść:

  • Zwardoń – Groń – Węglarze 834 m n.p.m. – Stołowy Wierch 848 m n.p.m. – rozstaje szlaków przed Przełęczą Rupienka: 2 godziny 40 minut / szlak:
  • rozstaje szlaków przed Przełęczą Rupienka – Przełęcz Rupienka – Rupienka: 15 minut / szlak:
  • Rupienka – Fibaczka – stoki Ochodzitej – Koczy Zamek: 35 minut / szlak:
  • Koczy Zamek – Przełęcz Koniakowska – Polenica – Mała Gańczorka – Gańczorka – Polana Czumówka – rozstaje szlaków pod Koralówką: 1 godzina 50 minut / szlak:
  • rozstaje szlaków pod Koralówką – rozstaje szlaków pod Stecówką: 25 minut / szlak:
  • rozstaje szlaków pod Stecówką – Dolina Czarnej Wisełki: 15 minut / szlak:
  • Dolina Czarnej Wisełki – Wisła Czarne: 1 godzina 10 minut / szlak:

łączny czas przejścia trasy:

  • 7 godzin 10 minut

dystanse:

  • Zwardoń – Groń – Węglarze – Sołowy Wierch – rozstaje szlaków przed Przełęczą Rupienka: 5,2 km
  • rozstaje szlaków przed Przełęczą Rupienka – Przełęcz Rupienka – Rupienka: 0,8 km
  • Rupienka – Fibaczka – stoki Ochodzitej – Koczy Zamek: 1,9 km
  • Koczy Zamek – Przełęcz Koniakowska – Polenica – Mała Gańczorka – Gańczorka – Polana Czumówka – rozstaje szlaków pod Koralówką: 5,6 km
  • rozstaje szlaków pod Koralówką – rozstaje szlaków pod Stecówką: 1,3 km
  • rozstaje szlaków pod Stecówką – Dolina Czarnej Wisełki: 0,9 km
  • Dolina Czarnej Wisełki – Wisła Czarne: 4,9 km

łączny dystans:

  • 20,6 km

start:

  • Zwardoń / stacja PKP

meta:

  • Wisła Czarne / Willa Wisełka

Trasa do pobrania:

  • trasa została przygotowana również jako plik do pobrania w aplikacji KaMap, w dwóch formatach, poniżej kod jaki należy podać aby pobrać trasę:
    • format GPX / 261f
    • format KML / 23fa

.

Tytułem wstępu:

Dawno dawno temu… tak tak, wiem, zupełnie jakbym zaczynał opis baśni, lub przepisał tekst z czołówki „Gwiezdnych Wojen”. Jednak tak właśnie było, dawno temu gdy dysponowałem znacznie lepszą formą i możliwościami, gdy nie toczyłem tylu walk z chorobami na różnych frontach, odwiedzałem takie szlaki jak ten na który zapraszam dziś. To że szczęśliwie udało mi się znów na niego powrócić jest dobitnym dowodem jak wielki wyłom w murze choroby dokonało konsekwentnie i starannie prowadzone od lat leczenie.

No ale nie o tym wszakże ma być… szlak do którego lektury opisu zapraszam, należy do jednych z piękniejszych, spinających podnóża Beskidu Żywieckiego z Beskidem Śląskim, prowadząc przez wyjątkowo malownicze rejony Zwardonia i Koniakowa, aż po masyw Baraniej Góry. Jest to jednak też szlak o stosunkowo dużych wymaganiach kondycyjnych, o łącznej długości nieco ponad 20,5 km, obfitujący w liczne podejścia. Z pewnością jednak wart wysiłku… zapraszam do lektury opisu.

Po latach nieobecności udało mi się powrócić na dłuższe szlaki, taki jak opisany w tym tekście, ciesząc się z odkrywania cudów tych miejsc na nowo, tu na obu zdjęciach na polanie za rozstajami szlaków pod Koralówką.

Opis i charakterystyka trasy:

Naszą marszrutę zaczynamy od dotarcia w rejon stacji PKP w Zwardoniu. Ze względu na fakt że trasę rozpoczynamy i kończymy w dwóch bardzo oddalonych od siebie miejscach, zalecane jest skorzystanie z środków transportu publicznego. Dotarcie do Zwardonia nie powinno stanowić żadnego problemu, gdyż kursują tam liczne regularne połączanie kolejkowe z Katowic przez Bielsko-Białą i Żywiec.

Nasz wypad zaczynamy od dotarcia do stacji PKP w Zwardoniu, kursują tam liczne i regularne połączenia z Katowic przez Bielsko-Białą i Żywiec, od wczesnych godzin rannych do późnego wieczora.

Po dotarciu w rejon dworca PKP w Zwardoniu, udajemy się przed budynek, zakręcając za chodnikiem w prawo. Wkrótce po przeciwnej stronie drogi mienimy mapę i drogowskazy, a wśród nich interesujący nas ze szlakiem niebieskim w kierunku Rupienki i dalej Baraniej Góry. Podążając cały czas za chodnikiem zmierzamy w górę, po kilkudziesięciu metrach po lewej miniemy parafię Nawiedzenia Najświętszej Maryi Panny. Tuż obok szosa przetnie się z dołączającą od prawej inną drogą prowadząca przez most nad torami kolejowymi. Tu właśnie zakręcamy w prawo na wiadukt zmierzając na jego drugą stronę.

Po dotarciu w rejon dworca PKP w Zwardoniu, udajemy się przed budynek, zakręcając w prawo zmierzając za szosą w górę…

Tam droga ponownie się rozwidla, w tym miejscu pierwsza ważna uwaga nawigacyjna, otóż większość map pokazuje błędny przebieg szlaku niebieskiego, wskazując jakoby odbija on tu w lewo w kierunku tzw Wężowej Góry, prowadzając dalej przez pola w kierunku mostu nad drogą transgraniczną S69. Tymczasem w rzeczywistości szlak zakręca za mostem w prawo, podążając za szosą, mijając po lewej prywatne domy, po prawej skarpę i bocznice kolejowe stacji PKP Zwardoń. Zaś po niecałych 200m zakręcając w lewo wprowadzając pomiędzy prywatne zabudowania, mijając po prawej charakterystyczną zabytkową drewnianą chupę.

Podążając ze stacji PKP w górę chodnikiem, po kilku minutach po lewej miniemy charakterystyczny dom, a za nim parafię Nawiedzenia Najświętszej Maryi Panny. Tuż obok szosa przetnie się z dołączającą od prawej inną drogą prowadząca przez most nad torami kolejowymi. Tu właśnie zakręcamy w prawo na wiadukt zmierzając na jego drugą stronę…

W dalszej części szlak przez cały czas prowadzi wzdłuż szosy, która po chwili wyprowadzi nas na wzniesienie, otwierając przed nami piękne, obszerne widoki. W dole po prawej dostrzeżemy punk celny przejścia granicznego w Zwardoniu. My wciąż podążając za szosą zakręcamy wpierw w lewo, potem w prawo zbliżając się mostu drogowego nad wspomnianą szosą S69. Jeśli mielibyśmy się trzymać marszruty z niektórych map, to właśnie w tym rejonie po lewej powinniśmy wyjść na most. Wciąż wędrując za szosą przekraczamy most, za którym szosa lekko zakręcając zacznie opadać w dół, gdzie po lewej zobaczymy budynek prywatnego domu wczasowego „Granit”.

Po przekroczeniu wiaduktu drogowego, docieramy do kolejowego rozwidlanie, tam wbrew temu co podają niektóre z map, zakręcamy za znakami w prawo, idąc wzdłuż domów po lewej i skarpy z widoczną stacją PKP w Zwardoniu po prawej. Po niecałych 200m zakręcając w lewo wprowadzając pomiędzy prywatne zabudowania, mijając po prawej charakterystyczną zabytkową drewnianą chupę, a następnie podążamy za wijącą się wstęgą szosy, w kierunku mostu drogowego nad transgraniczną szosą S69. Po drodze miniemy (po lewej stronie) piękny stary dom, a po prawej widoczny w oddali punkt celny w Zwardoniu.

Mijając go szosa zacznie wznosić, by po krótkim podejściu doprowadzić nas do krzyżówki. Patrząc na wprost, po przeciwnej stronie drogi dostrzeżmy niebieski znak. Przekraczając szosę zakręcamy w lewo podążając w górę chodnikiem wzdłuż niej. Po pokonaniu niewielkiego wzniesienia, wciąż wędrując za drogą opadającą w dół, po chwili szosa ponownie się wznosząc zakręci w lewo, w miejscu tym wskazane jest zachowanie wzmożonej czujności, gdyż tuż przed zakrętem nasz szlak opuści szosę zakręcając w prawo, w górę, za drogą gospodarczą z kamiennych płyt. Oznakowanie tego miejsca pozostawia wiele do życzenia, szczególnie w okresie gdy drzewa posiadają listowie, które przesłania znaki.

Po przekroczeniu mostu szosa lekko zakręcając zacznie opadać w dół, gdzie po lewej zobaczymy budynek prywatnego domu wczasowego „Granit” (zdjęcie na dole po lewej). Mijając go szosa zacznie wznosić, by po krótkim podejściu doprowadzić nas do krzyżówki. Patrząc na wprost, po przeciwnej stronie drogi dostrzeżmy niebieski znak. Przekraczając szosę zakręcamy w lewo podążając w górę chodnikiem wzdłuż niej…

Jest to również miejsca gdzie wreszcie na dłużej opuścimy asfalt i beton trotuarów. Po pokonaniu krótkiego intensywnego podejścia przez las mieszany, dotrzemy do polany otwartej na prawo w kierunku szczytu Kobyłkuli i dalej Beskidu Żywieckiego. Mijając po prawej stronie zbudowania gospodarcze podążamy polną drogą w górę, trawersując zbocza Węglarze. Po drodze miniemy charakterystyczny punk widokowy z ławeczką. Wkrótce potem ścieżka zakręci w lewo wyrywając w górę. W miejscu tym rozpoczynamy zasadnicze podejście pod szczyt Sołowy Wierch.

zdjęcia od góry od lewej: Po pokonaniu niewielkiego wzniesienia, wciąż wędrując za drogą opadającą w dół, po chwili szosa ponownie się wznosząc zakręci w lewo, w miejscu tym wskazane jest zachowanie wzmożonej czujności, gdyż tuż przed zakrętem nasz szlak opuści szosę zakręcając w prawo, w górę, za drogą gospodarczą z kamiennych płyt. Po kilkudziesięciu metrach, minięciu „zielonej bramy” z młodników i krzewów, dotrzemy do charakterystycznego punktu widokowego z ławeczką, wkrótce potem szlak zakręci w lewo o czym poinformuje znak na słupie, rozpoczniemy podejście, początkowo drogą z betonowych płyt w stronę Sołowego Wierchu.

Ścieżka prężąc się w górę, poprowadzi nas początkowo lasem mieszanym, by nie długo potem wyprowadzić na malowniczą rozległą polanę, otwartą na prawą stronę. Mijamy ją wciąż mozolnie zdobywając kolejne metry wysokości, by po około 200 metrach ponownie wejść w krótki i rzadki las. Po jego przekroczeniu ścieżka otworzy się na prawo, ponownie rozpościerając przed nami malownicze panoramy, co zresztą będzie charakterystyczna cechą tego szlaku. Po prawej w przesiekach pomiędzy drzewami, dostrzeżemy w oddali charakterystyczny pozbawiony drzew szczyt z nadajnikiem, to nasz kolejny cel – Ochodzita. Niedługo potem ścieżka lekko się wznosząc ponownie wprowadzi w las, gdzie wkrótce mieniem słabo wyodrębniony, nieopisany szczyt Sołowy Wierch 848m n.p.m..

Polana pod Sołowym Wierchem

Mijając polanę pod Sołowym szczytem ścieżka wciąż się wznosząc przeprowadzi nas przez rzadki, niewielki las by po chwili wyprowadzić na otwartą przestrzeń, z miejsca tego roztaczają się piękne panoramy, spoglądając w prawo (zdjęcie po prawej na dole) dostrzeżemy w oddali charakterystyczny pozbawiony drzew szczyt z nadajnikiem, to nasz kolejny cel – Ochodzita.

Na szczycie zakręcamy za znakami w prawo, wychodząc wkrótce na krawędź lasu i podążając w dół za szeroką leśną drogą. Rozpoczynamy zejście z Sołowego Wierchu w kierunku Przełęczy Rupienka. Wytracając wysokość, po około 300 metrach ścieżka zakręci w prawo, w las mieszany by lawirując pomiędzy drzewami wypoziomować się doprowadzając na śródleśną polaną, tam na wprost pomiędzy dorodnymi świerkami, tak właściwymi dla tych terenów, zobaczymy kopułę Ochodzitej. Mijając polanę ścieżka ponownie opadając zakręci w lewo by po kilku minutach doprowadzić do śródleśnego siodła otoczonego takimi samymi pięknymi świerkami. W miejscu tym zakręcamy w lewo w stronę widocznej w dole szosy. Tam ponownie zakręcamy, tym razem w prawo, podążając dalej wzdłuż drogi.

Sołowy Wierch 848m n.p.m. ruszając w dalszą drogę zakręcamy w prawo za znakami…

…wychodząc na szeroki leśny trakt otoczmy niskim lasem, szlak cały czas opadając po kilkudziesięciu metrach zakręci w prawo o czym poinformuje stosowany znak na drzewie, by następnie wprowadzić w las. Wędrując spotkamy również pod polskim oznakowaniem szlaku słowackie plakietki z flagą Unii Europejskiej. Charakterystyczną cechą beskidzkich szlaków są skryte w cieniu lasów mokradła, często porośnięte efektowną zieloną rzęsą glonów i mchów…

Niedługo potem dotrzemy do centrum Przełęczy Rupienka 672m n.p.m., natrafimy tam po lewej stronie szosy drogowskaz. Dotarcie do tego miejsca nie powinno nam zająć więcej niż 1 godzinę 40 minut. W miejscu tym w lewo odbija zielony szlak prowadzący do Jaworzynki Trzycatek i Jaworzynki Czadeczka. My podążając nadal za niebieskimi znakami ruszamy nadal za szosą w dół. Po kilkuset metrach docieramy do otwartej części przełęczy, po lewej mijając budynek prywatnego pensjonatu, po prawej piętrzące się po stokach Ochodzity prywatne domostwa.

Wytracając wysokość, po około 300 metrach ścieżka zakręci w prawo, w las mieszany by lawirując pomiędzy drzewami wypoziomować się doprowadzając na śródleśną polaną, tam na wprost pomiędzy dorodnymi świerkami,, zobaczymy kopułę Ochodzity…

Wędrując dalej szlak wciąż opadając zakręci po chwili w lewo wyprowadzając na krawędź siodła, gdzie w dole dostrzeżemy asfaltową szosę…

…będzie to już skraj Przełęczy Rupienka 672m n.p.m. – po zejściu do szosy, zakręcamy w prawo podążając wzdłuż niej w stronę kopuły Ochodizty.

Przed nami krótkie podejście, na szczycie którego docieramy do kolejnego skrzyżowania. Podobnie jak miało to miejsce wcześniej po przeciwnej stronie dostrzeżemy niebieski znak na drzewie, oraz kolejny drogowskaz. Przechodzimy szosę zakręcając w lewo, trzymając się jej prawej krawędzi. Na drogowskazie zobaczymy informację na temat przebiegu naszego szlaku, jak i towarzyszącego nam chwilowo szlaku żółtego, prowadzącego do Wisły Głębce przez Koźińce.

Na Przełęczy Rupienka 672m n.p.m. trafimy na drogowskaz, my podążając nadal za szlakiem niebieskim zmierzamy w górę za szosą mijając po lewej budynek pensjonatu, po prawej piętrzące się po stokach Ochodzity prywatne domostwa. Przed nami krótkie podejście, na szczycie którego docieramy do kolejnego skrzyżowania. Podobnie jak miało to miejsce wcześniej po przeciwnej stronie dostrzeżemy niebieski znak na drzewie, oraz kolejny drogowskaz. Przechodzimy szosę zakręcając w lewo, trzymając się jej prawej krawędzi.

Podążając w górę, po około 100 m, po prawej stronie drogi, tuż przy kolejnej krzyżówce, zobaczymy niewielką murowaną kapliczkę, w miejscu tym opuszczamy główną szosę, oraz szlak żółty, odbijając w prawo w kolejną początkowo asfaltową, szybko jednak przechodzącą w wykładaną betonowymi płytami, drogę. Czeka nas teraz dość intensywne podejście pod Ochodzitę, przy czym szlak nie dochodzi do samego szczytu, odbija po około 200 metrach w prawo, trawersując szczyt, prowadząc z pominięciem jego kulminacji w kierunku Przełęczy Koniakowskiej.

Podążając w górę, po około 100 m, po prawej stronie drogi, tuż przy kolejnej krzyżówce, zobaczymy niewielką murowaną kapliczkę, w miejscu tym opuszczamy główną szosę, oraz szlak żółty, odbijając w prawo w kolejną początkowo asfaltową, szybko jednak przechodzącą w wykładaną betonowymi płytami, po kilkudziesięciu metrach zakręcamy w prawo trawersując zbocza Ochodzity…

Oczywiście nic nie stoi na przeszkodzie aby na Ochodzitą, która jest pięknym punktem widokowym, z czego zresztą powodu bywa licznie odwiedzana przez fotografów. By dotrzeć na szczyt możemy podążać nadal prosto w górę za ścieżką prowadzącą w stronę lasu. Jej przebieg jest dość oczywisty, a sama kulminacja szczytu dobrze widoczna. Powrót na szlak też nie powinien nastręczyć żadnych problemów, możemy zejść z niego wprost na Przełęcz Koniakowską ponownie włączając się w nasz niebieski szlak.

Trawersując zbocza Ochodzity po prawej będziemy mogli podziewać piękne panoramy na szczyty Beskidu Żywieckiego, oraz mijać… liczne krzewy ostrężyn

Sam będąc zbyt wcześniej w tym miejscu aby cieszyć się z dobrego światła umożliwiającego wykonanie pięknych fotografii (lub zbyt późno w zależności od spojrzenia na tą sprawę) podążałem za szlakiem. Jak już wiemy zakręca on w prawo, w polną dróżkę, cały czas się wznosząc i trawersując zbocza Ochodzity. Po prawej stronie będziemy mogli podziwiać imponującą panoramę, na pobliskie szczyty Złamane, Skalanka, czy Sobczakowej Grapy, jak i odleglejsze szczyty Beskidu Żywieckiego, w dole zaś rozsypane po polach i łąkach zabudowania prywatnych domów. Po lewej zaś zobaczymy charakterystyczny nadajnik na szczycie Ochodzitej.

…wędrując zboczami Ochodzity, po lewej zobaczymy charakterystyczny nadajnik na szczycie

Po kilkunastu minutach podchodzenia, ścieżka wprowadzi w niewielki lasek, by chwilę potem łagodniejąc, zacząć opadać, wyprowadzając na krawędź rozległej Przełęczy Koniakowskiej. Z miejsca tego roztacza się piękny widok na niewielką beskidzką wioskę, z rozsianymi po stokach zabudowaniami, nad którymi po prawej w tle dostrzeżemy masyw Romanki, Rysianki i Boraczej. Podążając przez zieloną z drzew bramę, drogą gruntową idziemy w stronę pierwszych zabudowań. Tu droga przejdzie w asfaltową prowadząc pomiędzy domami. Zakręcając wpierw w prawo, a następnie w lewo doprowadzi nas w końcu do krawędzi głównej szosy (drogi krajowej 943) prowadzącej przez Przełęcz Koniakowską do Koniakowa i dalej Istebnej.

Po strawersowaniu zboczy Ochodzity, dotrzemy na krawędź polnej drogi prowadzącej w stronę zabudowań rozsianych po Przełęczy Koniakowskiej, podążając za nią wchodzimy pomiędzy zabudowania, włączając się w drogę dojazdową do posesji, klucząc za nią dotrzemy do głównej szosy (droga krajowa nr 943) prowadzącą przez Przełęcz Koniakowską.

Dotarłszy do tego miejsca, zakręcamy w prawo, o czym poinformuje nas strzałka na drzewie przy szosie, możemy też od razu przejść na jej drugą stronę. Niedługo potem po lewej zobaczymy przystanek PKS / BUS, a za nim parking, na który zakręcamy, tuż obok wjazdu na niego po lewej stronie natrafimy na kolejny drogowskaz. Obok parkingu znajduje się Dom Wczasowy Koronka z ogólnodostępną restauracją. Mijamy budynek wciąż podążając za szosą, już nie główną lecz prowadzącą obok DW Koronka, szlak prowadząc jej krawędzią zakręca w dół w lewo, opuszczając Przełęcz Koniakowską. Ja jednak zachęcam do poświęcenia kilkunasty minut i odwiedzenia pobliskiego szczyty Koczy Zamek.

Dotarłszy do krawędzi szosy (droga krajowa nr 943) zakręcamy w prawo, o czym poinformuje nas stosowna strzałka na drzewie, możemy też od razu przekroczyć szosę i podążając jej krawędzią zmierzać do widocznego po lewej stronie przystanku BUS / PKS, oraz zlokalizowanego za nim parkingu przy DW Koronka. Po lewej na dole rozkład jazdy z wymienionego przystanku na Przełęczy Koniakowskiej, połączenia obsługiwane są przez prywatnego przenośnika WISPOL. Tuż obok parkingu natrafimy również na choinkę szlaków, wskazującej dalszy przebieg naszego niebieskiego szlaku. Sprzed DW Koronka roztacza się piękna panorama na okoliczne szczyty, podążając wzdłuż budynku, krawędzią prowadzącej tamtędy drogi zmieszamy w górę…

By tam dotrzeć, zamiast zakręcać w dół w lewo, idąc prosto przecinamy drogę, kierując się na widoczne z daleka niewielkie wzniesienie. Ścieżka prowadzi tuż obok jaru w którym dostrzeżemy otwarte skalane zbocze szczytu. Po kilku minutach i pokonaniu podejścia wkroczymy na szczyt Koczego Zamku 847m n.p.m, również on jest wspaniałym punktem widokowym na szczyty Beskidu Śląskiego, Żywieckiego i Słowackie szczyty Beskidu Kisuckiego i Jawornika. Znajduje się tam również pamiątkowy krzyż i kamienny postument z tablicą dedykowaną pamięci żołnierzy Armii Krajowej, oraz harcerzom Szarych Szeregów Ziemi Beskidzkiej poległych w obronie ojczyzny podczas drugiej wojny światowej.

Będąc na Przełęczy Koniakowskiej z pewnością warto poświęcić kilkanaście minut na odwiedzenie pobliskiego szczytu Koczy Zamek 847m n.p.m, by tam dotrzeć, zamiast zakręcać w dół w lewo obok DW Koronka, idąc prosto przecinamy drogę, kierując się na widoczne z daleka niewielkie wzniesienie. Ścieżka prowadzi tuż obok jaru w którym dostrzeżemy otwarte skalane zbocze szczytu, następnie po pokonaniu krótkiego podejścia staniemy na szczycie gdzie natrafimy na pamiątkowy krzyż i tablicę, miejsce to jest również pięknym punktem widokowym.

.


opis trasy: Zwardoń – Rupienka – Koczy Zamek – Gańczorka – Dolina Czarnej Wisełki – Wisła Czarne / strona 1/2

publikacja: 10.10.2019 / opracowanie i zdjęcia: Sebastian Nikiel

Prawa autorskie – można wykorzystywać nieodpłatnie wyłącznie w zastosowaniach niekomercyjnych, oraz z uznaniem i zachowaniem autorstwa, zgodnie z licencją Creative Common 3.0 – www.creativecommons.org / Copyright – can be obtained in a non-commercial manner and with the recognition and behavior made, in accordance with the license under the Creative Common 3.0 license – www.creativecommons.org