opis szlaku: Rajcza – Redykalny Wierch – Hala Lipowska – Rysianka – Romanka – Żabnica Skałka

Beskid Żywiecki / Rajcza – Redykalny Wierch – Hala Lipowska – Rysianka – Romanka – Słowianka – Żabnica Skałka / strona 2/3

Kilka minut potem ścieżka zacznie zakręcać w lewo, wciąż intensywnie rwąc w górę, by po przejściu kilkudziesięciu metrów doprowadzić do odcinka otwartego na prawą stronę. Roztaczają się stamtąd widoki od lewej na nasz cel Redykalny Wierch, podążając w prawo Boraczy Wierch i Bacmańską Górę. Wkrótce potem po przejściu 150 m podejścia, ścieżka mijając samotny duży bug na którym dostrzeżmy żółty znak naszego szlaku, zakręci w prawo nieco łagodniejąc.

Mijając punkt widokowy wkraczamy w las za wciąż ostro rwącą w górę ścieżką. Niedługo potem zacznie ona zakręcać w lewo by wkrótce doprowadzić do otwartej na prawo polany. Roztaczają się stamtąd widoki od lewej na nasz cel Redykalny Wierch, podążając w prawo Boraczy Wierch i Bacmańską Górę. Wciąż podążając w górę, kilka chwil potem dotrzemy do samotnego buka z namalowanym znakiem, tuż za nim ścieżka zacznie stopniowo łagodnieć…

Po kilku minutach ścieżka wpierw opadnie, potem się wzniesie, stopniowo zakręcając w lewo, prowadząc niskim świerkowym młodnikiem. Niedługo potem dotrzemy do słabo wyodrębnionego siodła, otoczonego młodnikami i starszymi drzewami. Zaraz za nim szlak ostro wyrwie w górę zakręcając w prawo. Z miejsca tego będziemy mogli już zobaczyć nasz pierwszy cel – Halę Redykalną. Z każdym metrem podejścia masyw Redykalnego będzie coraz lepiej widoczny. Dotarłszy do jego głównego grzbietu staniemy u progu pięknej hali, którą przecina żółty szlak prowadząc jej lewą krawędzią.

Po kilku minutach marszu ścieżka wpierw opadnie, potem się wzniesie, stopniowo zakręcając w lewo, prowadząc niskim świerkowym młodnikiem. Niedługo potem dotrzemy do słabo wyodrębnionego siodła, otoczonego młodnikami i starszymi drzewami. Zaraz za nim szlak ostro wyrwie w górę zakręcając w prawo. Z miejsca tego będziemy mogli już zobaczyć nasz pierwszy cel – Halę Redykalną, tu na dole po lewej i prawej na tle Redykalnego Wierchu, z widocznym naszym celem – Halą Redykalną…

Po pokonaniu podejścia dotrzemy do najwyższego punktu Hali Redyklanej 1060 m n.p.m., dotarcie do tego miejsca od rozstai w rejonie Chaty na Zagroniu powinno nam zająć około półtorej godziny. W miejscu tym z całą pewnością warto na dłużej usiąść rozkoszując się rozległymi i pięknymi panoramami na Beskid Żywiecki, Śląski, jak i w pogodne dni Małą Fatrę, a nawet Tatry, tym bardziej że widoki te w tym zakresie nie będą już potem dostępne. Znajduje się tam również węzeł szlaków.

Hala Redyklana 1060 m n.p.m., dotarcie do tego miejsca od rozstai w rejonie Chaty na Zagroniu powinno nam zająć około półtorej godziny. Z miejsca tego roztaczają się wspaniałe, rozległe panoramy na Beskid Żywiecki, Śląski, jak i w pogodne dni Małą Fatrę, a nawet Tatry. Po prawej na dole z Rozsutec w Małej Fatrze. Z Hali Redykalnej ruszamy w górę, wciąż trzymając się żółtego szlaku w kierunku Hali Lipowskiej…

Gdy nasycimy oczy i serce pięknymi widokami ruszamy w górę, wciąż za żółtymi znakami w kierunku kulminacji Redykalnego Wierchu, choć sam zalesiony szczyt szlak w niewielkiej odległości omija. Czeka nas teraz kilkanaście minut intensywnego zdobywania wysokości, do pokonania mamy około 84 metry deniwelacji pionowej. Tuż za szczytem Redykalnego Wierchu 1144 m n.p.m. szlak lekko opadając doprowadzi nas do otwartej na prawo przesieki, chwilę potem znów się wznosząc, minie niewielki las mieszany z przewagą świerków. Mijając go dotrzemy ponownie do otwartej w prawą stronę malowniczej Polany Bacmańskiej.

Ruszając dalej szlak wciąż się wznosząc strawersuje szczyt Redykalnego Wierchu 1144 m n.p.m. by zaraz potem lekko opadając doprowadzić nas do otwartej na prawo przesieki, chwilę potem znów się wznosząc, miniemy niewielki las mieszany z przewagą świerków za którym dotrzemy do otwartej na prawą stronę malowniczej Polany Bacmańskiej…

Od chwili wejścia na szczyt Redykalnego Wierchu poruszać będziemy się wzdłuż głównego grzbietu pasma ciągnącego się od tego ostatniego aż po Rysiankę. Szlak to będzie będzie chwilami wiódł prosto, to znów w górę, różnica wysokości pomiędzy tym pierwszym, a ostatnim wynosi bowiem około 150 metrów. Cechą wspólną tego odcinka będą jednak nie tylko podejścia, ale przede wszystkim piękne, niektóre rozległe, oferujące wspaniałe widoki hale, jak pierwsza Bacmańska o której wspomniałem chwilę wcześniej.

…bo natura zachwyca w każdym formacie

Mijając tę ostatnią szlak ponownie wyrwie w górę by przeprowadzając lasem, trawersując zbocza Boraczego Wierchu 1244 m n.p.m. wyprowadzić nas na wybitnie widokową Halę Gawłowską, tuż za którą znajduje się kolejna malownicza Hala Bieguńska. Z hal otwartych na stronę południową roztacza się piękna panorama na Beskid Żywiecki, w tym na graniczny, polsko-słowacki grzbiet od Pilska po Wielką Raczę. Widoczne z niej są również Tatry i Góry Choczańskie. Nazwa „hala” nie odnosi się tu jednak do piętra roślinnego, powstała ona jak i inne w tym rejonie w wyniku intensywnego dawniej wypasu owiec. Druga część jej nazwy odnosi się do dawnego właściciela tych terenów „Gawła”.

(na podstawie: www.pl.wikipedia.org)

…trawersując zbocza Boraczego Wierchu 1244 m n.p.m. szlak wyprowadzi nas na wybitnie widokową Halę Gawłowską, tuż za którą znajduje się kolejna malownicza Hala Bieguńska.

Na górze, oraz na dole po lewej Hala Bieguńska, którą mijają rozpoczniemy kolejne podejście pod masyw Lipowskiego Wierchu (na dole po prawej)…

Zbliżając się do krawędzi Hali Bieguńskiej rozpoczniemy kolejne podejście, początkowo wciąż prowadzące otwartą przestrzenią. Niedługo potem ścieżka ponownie wprowadzi nas w las trawersując po naszej lewej stronie masyw Lipowskiego Wierchu. Po kilku minutach prowadząc świerkowym lasem z domieszką rzadszych tu już drzew liściastych złagodnieje zakręcając w prawo. W miejscu tym przetnie się z szlakiem zielonym prowadzącym z Hali Boraczej, który dołączy do naszego żółtego od lewej strony, towarzysząc nam w dalszej wędrówce.

Z miejsca tego pozostało nam do przebycia około 15 minut do Schroniska PTTK na Hali Lipowskiej. Ścieżka lekko opadając sprowadzi nas na niewielkie w pełni zalesione siodło, by zaraz potem ponownie zacząć się wznosić. Niedługo potem złagodnieje zakręcając w lewo, przez cały czas prowadząc lasem. W oddali dostrzeżemy stoły i ławy, a chwilę potem ukrytą wśród drzew po prawej stronie szlaku starą drewnianą kolibę. Po lewej zaś budynek Schroniska PTTK na Hali Lipowskiej 1262 m n.p.m. znajdującego się na niewielkiej polanie od lewej ograniczonej kulminacją Lipowskiego Wierchu.

Na górze podejście pod Lipowski Groń, w środku oglądając się wstecz z podejścia, wędrując miniemy tablicę informującą nas o dotarciu do granic rezerwatu przyrody „Lipowska”, wkrótce potem dotrzemy do śródleśnego skrzyżowania, gdzie od lewej do naszego zakręcającego tu w prawo szlaku dołączy szlak zielony prowadzący z Hali Boraczej, będzie on nam towarzyszył w dalszej wędrówce. Z miejsca tego pozostało nam do przebycia około 15 minut do Schroniska PTTK na Hali Lipowskiej. Ścieżka lekko opadając sprowadzi nas na niewielkie w pełni zalesione siodło, by zaraz potem ponownie zacząć się wznosić.

Obiekt obecnie o ciekawej masywnej bryle, powstał 1931 z inicjatywy niemieckiego towarzystwa górskiego Beskidenverein. Posiada on zawiłą historię swych dziejów. Budowa, którą kierował Marcin Lach ze Złatnej, spotkała się ze sprzeciwem Polskiego Towarzystwa Tatrzańskiego, które powołując się na swoje kompetencje przyznane przez Ministerstwo Robót Publicznych próbowało ją zablokować. Niemcy zdołali jednak zebrać odpowiednie zezwolenia administracyjne i już zimą 1931/1932 prowizorycznie zabezpieczone schronisko mogło przyjmować turystów. Oficjalne otwarcie odbyło się 6 sierpnia 1932. Obiekt miał 5 pokoi z 22 łóżkami, kuchnią, jadalnią i zapleczem gospodarczym. Patronem schroniska został dr Edward Stanowski (Dr. Stonawskihütte), prezes Beskidenverein, usilnie przeciwstawiający się „polskiej ekspansji w niemieckich Beskidach”.

Gdy w oddali dostrzeżemy stoły i ławy będzie to niechybny znak że dotarliśmy już do Schroniska PTTK na Hali Lipowskiej 1262 m n.p.m, niedługo potem mijając zakręt zobaczmy ukrytą wśród drzew po prawej stronie szlaku starą drewnianą kolibę…

W 1936 doprowadzono linię telefoniczną. W okresie poprzedzającym II wojnę światową pomiędzy schroniskiem na Hali Lipowskiej a schroniskiem Polskiego Towarzystwa Tatrzańskiego na Hali Rysiance trwała swoista wojna o turystów.

…po lewej zaś stronie szlaku dostrzeżemy z oddali budynek Schroniska PTTK znajdującego się na niewielkiej polanie od lewej ograniczonej kulminacją Lipowskiego Wierchu.

Podejrzewany o działalność antypolską zarządzający schroniskiem Alojzy Wagner był stale obserwowany przez polskich pograniczników. Opuścił on obiekt tuż przed wybuchem wojny i pojawił się ponownie w niemieckim mundurze jako przewodnik oddziałów Wehrmachtu. Gospodarzenie schroniskiem przejęła jego żona, jednak wkrótce i ona przeniosła się do Żywca, gdzie Wagnerowie otrzymali od władz okupacyjnych rozlewnię wódek. Schronisko przejął volksdeutsch o nazwisku Olearczyk, który zapisał się w historii niechlubną działalnością ograbiania ludności z najbliższych przysiółków wespół z niemieckim gospodarzem schroniska na Hali Boraczej. Pod koniec 1940 schronisko odwiedził SA Brigadeführer Fritz Bracht, który wkrótce został mianowany gaulaiterem i nad prezydentem prowincji górnośląskiej.

Uwikłany w kłopoty z policją po pijackich awanturach w schronisku na Hali Boraczej w maju 1942 oraz przyłapany na nielegalnym uboju bydła Olearczyk uciekł wiosną 1943 w nieznanym kierunku. Jego miejsce zajął Niemiec Hauser, funkcjonariusz gestapo z Bielska. Prowadził on obiekt formalnie do końca 1944, chociaż w schronisku faktycznie gospodarowała jego żona. Od wiosny 1944 w obiekcie kwaterowała stała załoga wojskowa, której zadaniem była obserwacja nadgranicznych terenów i zwalczanie oddziałów partyzanckich. Po Hauserach budynkiem opiekował się Marcin Lach. Często odwiedzali go partyzanci i dezerterzy. Pod koniec wojny niemiecki oddział nie wykonał rozkazu i nie wysadził obiektu.

Schronisko PTTK na Hali Lipowskiej posiada bardzo zawiłą i długą historię, do dziś z pierwotnego jego kształtu zachowało się już tylko murowane podpiwniczenie / po prawej niewielka polowa kapliczka na polance przed schroniskiem, warto tu dodać że tuż za nim znajduje się udostępniane dla turystów pole namiotowe.

Po wojnie stan wnętrz pozostawiał wiele do życzenia – po niezbędnych remontach oddano go do ponownego użytku 9 czerwca 1946 pod patronatem Oddziału Babiogórskiego Polskiego Towarzystwa Tatrzańskiego w Żywcu, a później Polskiego Towarzystwa Turystyczno-Krajoznawczego. W 1946 miał 32 łóżka noclegowe, ale aż 20 „prymitywnych”. W latach 1973–1980 dokonano istotnej modernizacji obiektu. Ze starego budynku pozostało praktycznie tylko podpiwniczenie (a właściwie jego większa część), natomiast cała nadbudowa jest nowa lub znacznie przebudowana.

(na podstawie: www.pl.wikipedia.org)

Po odpoczynku ruszając w dalszą drogę kierujemy się w dół, wciąż za żółtymi znakami. Towarzyszyć nam będzie również wciąż szlak zielony, jak i szlak niebieski, który dołączył tuż przy schronisku, w kierunku przeciwnym prowadzący do wsi Złatnej (2 godziny) co może stanowić pewną alternatywę jeśli chcielibyśmy zakończyć trasę wcześniej. Zakładam oczywiście że podążamy dalej, toteż mijając po prawej znajdujący się na polanie przed schroniskiem niewielki drewniany budynek polowej kapliczki i krzyż wchodzimy w piękny świerkowy las.

Po lewej nieopodal budynku schroniska PTTK na Hali Lipowskiej znajduje się stara drewniana koliba, tuż obok niej prowadzi niebieski szlak do Złatnej, ruszając w dalszą drogę w kierunku Rysianki szlak poprowadzi nas pięknym świerkowym lasem…

Przed nami krótki, około 15 minutowy odcinek, prowadzący w większości w dół cały czas lasem. Dopiero po około 10 minutach ścieżka zacznie się wznosić zakręcając w lewo, drzewa po prawej staną się coraz rzadsze aż dotrzemy do krawędzi polany pięknej i rozległej Hali Rysianki. W górze pomiędzy drzewami, po lewej stronie, dostrzeżemy budynek – będzie to Schronisko PTTK na Rysiance 1290 m n.p.m., dotarcie do tego miejsca od chwili startu z Hali Redykalnej powinno nam zając około 1 godziny 15 minut.

Schronisko PTTK na Hali Lipowskiej oddziela od naszego kolejnego celu, tudzież Schroniska PTTK na Rysiance zaledwie 15 minutowy odcinek szlaku prowadzący w większości w dół cały czas lasem. Dopiero po około 10 minutach ścieżka zacznie się wznosić zakręcając w lewo, drzewa po prawej staną się coraz rzadsze aż dotrzemy do krawędzi polany…

Jak łatwo się domyślić historia obiektu tak blisko położonego względem schroniska na Hali Lipowskiej również dzieli z nim zawiłe dzieje. Można by się tu zastanowić po co w ogóle wybudowano dwa schroniska położone tak blisko siebie… przyczyna ta ukryta jest właśnie w dziejach schroniska na Rysiance. Schronisko zostało wybudowane w latach 1936–1937, przez Gustawa Pustelnika. Początkowo budynek miał być domem mieszkalnym. Był budowany bez zezwolenia, w związku z czym budowa została wstrzymana przez władze administracyjne. Za powstrzymaniem budowy nowego obiektu lobbowała również niemiecka organizacja Beskidenverein, co było zrozumiałe zważywszy na fakt posiadanie nieopodal na Hali Lipowskiej własnego obiektu.

…po opuszczeniu lasu, podążając za wznoszącą się w górę ścieżką, prowadzą krawędzią Hali Lipowskiej, po lewej w górze dostrzeżemy pomiędzy drzewami budynek schroniska.

Dopiero interwencja krakowskiego Tatrzańskiego Towarzystwa Narciarzy pozwoliła ukończyć budynek przyszłego schroniska. Obiekt oddano do użytku 16 maja 1937 pod nazwą „Schronisko Tatrzańskiego Towarzystwa Narciarzy – Lipowska”. W czasie II wojny światowej dom Pustelnika funkcjonował pod nazwą „Privat–Baude Lipowska”, został rozbudowany i służył za bazę dla żołnierzy niemieckich.

Schronisko PTTK na Rysiance 1290 m n.p.m.

Po wojnie schronisko przejął oddział żywiecki Polskiego Towarzystwa Tatrzańskiego, który uroczyście otworzył je 25 maja 1947. Formalne przekazanie obiektu przez Powiatową Radę Narodową w Żywcu Polskiemu Towarzystwu Turystyczno – Krajoznawczemu nastąpiło 25 stycznia 1955. W latach 1965–1970 schronisko zmodernizowano, dodając centralne ogrzewanie, instalację wodną, elektryczność. Ponowna przebudowa obiektu miała miejsce w latach 80 XX wieku, gdy to zostało rozbudowane o część murowaną.

(na podstawie: www.pl.wikipedia.org)

Sprzed schroniska roztacza się obszerna, wybitnie malownicza panorama o promieniu 270° obejmując swym zasięgiem spoglądając od lewej nasz następny cel – Romankę, za nią głębiej charakterystyczny masyw Babiej Góry, podążając wzrokiem w prawo masyw Trzech Kopców, Palenicy i Pilska. Rysianka jest zwornikiem dla trzech grzbietów. Grzbietem południowo-wschodnim łączy się z wspomnianymi Trzema Kopcami w Grupie Pilska, w północnym kierunku poprzez przełęcz Pawlusia odbiega od niej grzbiet Romanki, a w południowo-zachodnim biegnie grzbiet do Redykalnego Wierchu. Mająca trzy grzbiety Rysianka wznosi się nad trzema dolinami: doliną potoków Żabniczanka, Bystra i Sopotnia. Warto tu na pewno na chwilkę usiąść i odpocząć przed dalszą drogą, tym bardziej że przed nami dość intensywny odcinek szlaku.

Sprzed schroniska roztacza się obszerna, wybitnie malownicza panorama o promieniu 270° obejmując swym zasięgiem spoglądając od lewej nasz następny cel – Romankę, za nią głębiej charakterystyczny masyw Babiej Góry, podążając wzrokiem w prawo masyw Trzech Kopców, Palenicy i Pilska…

.


opis trasy: Rajcza – Redykalny Wierch – Hala Lipowska – Rysianka – Romanka – Słowianka – Żabnica Skałka / strona 2/3

publikacja: 15.08.2020 / opracowanie i zdjęcia: Sebastian Nikiel

Prawa autorskie – można wykorzystywać nieodpłatnie wyłącznie w zastosowaniach niekomercyjnych, oraz z uznaniem i zachowaniem autorstwa, zgodnie z licencją Creative Common 3.0 – www.creativecommons.org / Copyright – can be obtained in a non-commercial manner and with the recognition and behavior made, in accordance with the license under the Creative Common 3.0 license – www.creativecommons.org