Kasprowy Wierch – Świnica

Polskie Tatry Wysokie / Kuźnice – Kasprowy Wierch – Świnica – Zawrat – Dolina Gąsienicowa – Murowaniec – Dolina Jaworzynki – Kuźnice

Trasa:

Kuźnice – Klasztor Albertynów – Myślenickie Turnie (1960 m.n.p.m.) – Sucha Czuba (1696 m.n.p.m.) – Kasprowy Wierch (1950 m.n.p.m.) – Beskidek (2012 m.n.p.m.) – Przełęcz Liliowe (1952 m.n.p.m.) – Skrajna Turnia (2096 m.n.p.m.) – Pośrednia Turnia (2128 m.n.p.m.) – Świnicka Przełęcz (2051 m.n.p.m.) – Świnica (2301 m.n.p.m.) – Zawrat (2159 m.n.p.m.) – Zawratowy Żleb – Czarny staw Gąsienicowy (1622 m.n.p.m.) – schronisko PTTK Murowaniec w Dolinie Gąsienicowej (1505 m.n.p.m.) – Królowa Rówień – Przełęcz Między Kopami (1499 m.n.p.m.) – Siodłowa Perć – Dolina Jaworzynki – Kuźnice

Szlaki:

kraj: Polska 

pasmo: Polskie Tatry Wysokie

Cel:

  • Morskie Oko 1405m n.p.m.
  • Szpigalsowy Wierch 2172m. n.p.m.
  • Dolina Pięciu Stawów Polskich

Czasy przejść:

  • Kuźnice – Klasztor Albertynów – Myślenickie Turnie – Sucha Czuba – Kasprowy Wierch / czas przejścia: 3 godziny 30 minut / szlak:
  • Kasprowy Wierch – Beskid – Przełęcz Liliowe – Skrajna Turnia – Pośrednia Turnia – Świnicka Przełęcz / czas przejścia: 1 godzina 15 minut / szlak:
  • Świnicka Przełęcz – Świnica  / czas przejścia: 1 godzina / szlak:
  • Świnica – Zawrat / czas przejścia: 45 minut / szlak:
  • Zawrat – Zawratowy Żleb – Czarny staw Gąsienicowy / czas przejścia: 1 godzina 30 minut / szlak:
  • Czarny Staw Gąsienicowy – Schronisko PTTK Murowaniec w Dolinie Gąsienicowej / czas przejścia: 35 minut / szlak:
  • Schronisko PTTK Murowaniec w Dolinie Gąsienicowej – Królowa Rówień – Przełęcz Między Kopami  szlak niebieski / czas przejścia: 35 minut / szlak:
  • Przełęcz Między Kopami – Siodłowa Perć – Dolina Jaworzynki – Kuźnice / czas przejścia: 1 godzina 15 minut / szlak:

Łączny czas przejścia trasy:

  • 10 godzin 20 minut

Start:

  • parking pod dolną stacją kolejki linowej na Kasprowy Wierch w Kuźnicach

Meta:

  • parking pod dolną stacją kolejki linowej na Kasprowy Wierch w Kuźnicach

Opis i charakterystyka trasy:

Jeden z „obowiązkowych” szlaków Tatrzańskich, wiodący nas na jeden z bardziej charakterystycznych szczytów Polskich Tatr Wysokich. Szczytów szeroko opisywanych w literaturze, głęboko zakorzenionych w naszej „górskiej” świadomości, wreszcie szczytów otwierających główną grań Tatry Wysokich w kierunku Orlej Perci, stanowiący często punkt startowy na wspomnianą Orlą Perć. Szczyt piękny, o niezwykłych walorach estetycznych, opiewany przez stulecia w poezji i miejscowych opowiadaniach. Niestety… właśnie wszystkie te cechy które czynią go tak atrakcyjnym i wartym odwiedzenia sprawiają równocześnie że jest on celem niekończącego się w sezonie letnim potoku „niedzielnych turystów”. Dodatkowo pielgrzymką tym sprzyja bliskość kolejki na Kasprowy Wierch, co sprawia że wielu wiedzionych złudną jego bliskością podejmuję to wyzwanie, nie będąc na nie przygotowanym. Jednak pomimo wszystkich tych przywar, zachęcam do jego zdobycia, atrakcyjność widokowa i posmak wysokogórskiego wyzwania, wynagrodzą nam wszystkie te mankamenty.

Szlak rozpoczynamy od dotarcia na parking przed dolną stacją kolejki linowej na Kasprowy Wierch w Kuźnicach. Tu mała podpowiedź, nie ma możliwości dojechania tam samochodem prywatnym, gdyż od ronda Kuźnickiego obowiązuje zakaz wjazdu. Najbliższym miejscem gdzie możemy pozostawić samochód jest parking strzeżony pod skocznią Wielka Krokwia. Z tego miejsca pozostaje nam podejść pieszo na parking w Kuźnicach, co nie powinno nam zająć więcej niż 20 – 25 minut. Jeśli jedziemy z centrum Zakopanego, możemy tam się dostać bardzo często kursującymi prywatnymi BUS-ami.

Punkt startowy i równocześnie mety szlaku – Kuźnice, po lewej widać szlak którym powrócimy po zdobyciu Świnicy

Na parkingu w Kuźnicach, skręcamy w lewo w kierunku budynku pawilonu handlowego. Tuż obok niego znajduje się brukowana droga. Wchodzimy w tą właśnie drogę, w tym miejscu powinniśmy już zobaczyć choinkę ze szlakami. Wybieramy zielony, prowadzący nas na pierwszy z naszych celów – Kasprowy Wierch. Szlak tuż po starcie opuszcza brukowany trakt i odbija w piękny reglowy, świerkowy las. Początkowo, przez pierwsze kilkanaście minut szlak będzie wiódł łagodnie się wznosząc, lasem. Po drodze będziemy mijać, widoczne w odległości kilkudziesięciu metrów, Klasztor Ojców Albertynów i Sióstr Albertynek. Wkrótce potem szlak zacznie się ostrzej wznosić, nabierając wysokości. Niedługo potem po raz pierwszy szlak przetnie się z trasą kolejki linowej. W tym momencie będziemy się zbliżać do Kasprowej Polany, następnie szlak ponownie wejdzie w las, by wyprowadzić nas po zatoczeniu półpętli na Myślenickie Turnie (2360 m.n.p.m.), tuż obok stacji przesiadkowej kolejki na Kasprowy Wierch. Dotarcie do tego miejsca powinno nam zając około 1 godziny 30 minut. 

Chwilę potem szlak definitywnie opuści las, prowadząc nas otwartym skalnym terenem w kierunku Suchej Czuby (1696 m.n.p.m.), szlak na tym odcinku prowadzi serpentynami, coraz ostrzej w górę, co będzie już standardem aż do samego Kasprowego Wierchu. Może to być szczególnie męczące w upalne dni, gdyż opierające się na stoku słońce będzie z nas wysysać mnóstwo sił. Tu mała dygresja, teren ten jest objęty ścisłą ochroną, prowadzi się na nim intensywne nasady roślinne, mające odtworzyć pierwotną szatę roślinną tego terenu, oraz powstrzymać proces wietrzenia i osypywania się podłoża, dlatego pomimo że może to być bardzo męczące i załamanie tego zakazu jest bardzo kuszące – nie skracajcie sobie drogi poza szlakiem, ścinając zakręty – w ten sposób niszczycie młode rośliny. Im bliżej będziemy znajdować się Kasprowego, tym otaczać nas będą bardziej niezwykłe widoki, dla których charakterystyczne jest poczucie ogromu przestrzeni. Po około dwóch godzinach od opuszczenia Myślenickich Turni, docieramy do szczytu Kasprowego Wierchu, przechodząc obok budynku obserwatorium metrologicznego IMGW. W znajdującym się obok budynku górnej stacji kolejki linowej, znajdziemy bufet, gdzie możemy się posilić i odpocząć.

zdjęcia od lewej: obserwatorium IMGW na szczycie Kasprowego Wierchu / widok z Kasprowego na dalszą marszrutę, tudzież szlak czerwony w stronę Świnicy, po prawej szczyt Krywania

Z Kasprowego Wierchu ruszamy czerwonym szlakiem w kierunku Świnicy. Na tym odcinku szlak wiedzie szerokim traktem w znacznej mierze rozdeptanym przez masy pielgrzymujących ludzi. Nie do przecenienia są jednak widoki, na wprost przed nami znajduje się nasz cel Świnica. Po kilkunastu minutach docieramy na pierwszy na tej trasie dwutysięcznik – Beskid (2012 m.n.p.m.), ze względu na bliskość kolejki linowej jest to chyba najłatwiej dostępny dwutysięcznik w Tatrach.

Po około 25 minutach marszu dotrzemy na przełęcz Liliowe (1952 m.n.p.m.) która oficjalnie uważana jest za granice rozdzielającą Tatry Zachodnie od Tatr Wysokich. Ruszając z przełęczy mamy przed sobą serię podejść, szlak powoli ale regularnie będzie nabierał wysokości. Po drodze miniemy: Skrajną Turnię (2096 m.n.p.m.), Pośrednią Turnię (2128 m.n.p.m.), aż po około godzinie i 15 minutach żmudnych podejść dotrzemy na Świnicką Przełęcz (2051 m.n.p.m.). Na przełęczy nasz czerwony szlak przecina się ze szlakiem czarnym, prowadzącym w kierunku schroniska Murowaniec w Dolnie Gąsienicowej.

zdjęcia od lewej: Świnica 2301m n.p.m. / autor schodzący z Beskidu na Przełęcz Liliowe

Tu szlak nabiera prawdziwie wysokogórskiego charakteru. Staje się bardziej skalisty, nieregularny, coraz częściej piętrząc przed nami progi skalne i gładkie płyty granitowe, pojawiają się ubezpieczone łańcuchami odcinki szlaku. Szlak poprowadzi nas półkami skalnymi, które przeprowadzą nas na południowe zbocze Świnicy. Ostatnie metry pod wierzchołek Świnicy, można zakwalifikować jako nietrudną wspinaczkę, choć ostatnie podejście może osobom o słabszej kondycji, lub tym które mają kłopot z ekspozycją sprawić sporo kłopotu, gdyż należny dość wysoko podciągnąć się na skalnej ściance, aby pokonać próg za którym znajduje się wierzchołek Świnicy (2301 m.n.p.m.).

zdjęcia od lewej: Świnicka Przełęcz 2051m n.p.m. w tle widoczny szlak na Świnicę i jej wierzchołek / ostanie podejścia pod szczyt Świnicy ubezpieczono łańcuchami / szlak na Świnicę widziany w Przełęczy Liliowe

Na szczycie panuje zazwyczaj olbrzymi ścisk, w związku z czym zalecam zachowanie dużej ostrożności ze względu na nieostrożnie przepychających się ludzi. Dodać tu należy że jeśli znajdziemy się w rejonie szczytu podczas załamania pogody i burzy, należy bezwzględnie za wszelką cenę jak najszybciej opuścić rejon szczytu! Świnica bowiem uważana jest za naturalny odgromnik tej części tatr i dochodzi tam podczas burzy do bardzo częstych i silnych wyładowań, co już dla niejednej osoby zakończyło się tragicznie. Należy wówczas przestrzegać zasad zachowań podczas burzy, a przede wszystkim wyłączyć wszelkie urządzenia elektryczne, w szczególności telefony komórkowe.

Poprzez główny szczyt Świnicy przebiega granica państwa. Ze szczytu przy dobrych warunkach mamy niesamowity widok z panoramą o kącie 360 stopni, na Tatry Zachodnie i Wysokie, na łańcuch Orlej Perci, oraz Słowackie Tatry Wysokie i Zachodnie. Ze Świnicy ruszamy dalej w kierunku Zawratu czerwonym szlakiem. Odcinek ten obfituje w trudności techniczne, prawie w dwóch trzecich jego długości będą nam towarzyszyć sztuczne ubezpieczenia w postaci łańcuchów i stalowych klamer. Choć oficjalnie szlak Orlej Perci zaczyna się od Zawratu, odcinek ten nie odbiega znacząco pod względem trudności od sławnego krewniaka. Zalecam zachowanie tutaj wysokiej ostrożności, ważne aby pamiętać przez cały czas o zachowaniu podstawowych zasad auto asekuracji, nie spieszmy się, nie ulegajmy też presji innych. Szlak prowadzi nas kolejno przez żebra skalne Niebieskiej Turni i Gąsienicowej Turni. Szlak dostarcza wielu niezapomnianych emocji i wrażeń i jeśli tylko będziemy pamiętać o podstawowych zasadach bezpieczeństwa, stanie się dla nas niezapomnianym przeżyciem.

Autor na szczycie Świnicy 2301m n.p.m.

Po około 45 minutach docieramy na stosunkowo rozległą przełęcz górską – Zawrat. W miejscu tym należącym do początkowego punktu szlaku Orlej Perci,  szlak czerwony przecina się ze szlakiem niebieskim, który prowadzi poprzez Zawrat w kierunku Doliny Pięciu Stawów Polskich i w przeciwnym w kierunku Doliny Gąsienicowej – naszego następnego celu. Ciekawostką może być fakt że szlak którym będziemy podążać nazwano Szlakiem Lenina w epoce świetności komunizmu. Do niebieskich oznaczeń szlaku domalowano małe czerwone gwiazdki, które były sukcesywnie wydrapywane przez turystów i górali. Początek szlaku w kierunku Doliny Gąsienicowej prowadzi przez stosunkowo trudny technicznie odcinek, wiodący przez Zawratowy Żleb. Odcinek ten jest jednak w całości ubezpieczony łańcuchami. Należy zachować dużą ostrożność.

W złych warunkach atmosferycznych może zajść potrzeba wybrania innego od normalnego wariantu trasy co wynika z wielu bardzo wyślizganych miejsc. Zimą łańcuchy najczęściej pozostają pod pokrywą śnieżną, a odcinek ten jest w znacznej mierze narażony na lawiny, poruszanie się nim wymaga wówczas znajomości podstaw wspinaczki zimowej, oraz posiadania minimum sprzętu w postaci raków i czekanów, dlatego polecany jest osobą z odpowiednimi umiejętnościami i doświadczeniem. Po minięciu tego kilkuset metrowego odcinka, szlak staje się łatwiejszy, aż po około 45 minutach przechodzi w szeroką ścieżkę zbudowaną z płasko ułożonych kamieni, czasem ogromnych głazów. Sprowadzi nas ona poprzez Zawratowy Kocioł w bezpośredni rejon Czarnego Stawu Gąsienicowego. Teren ten ma charakterystyczny posępny, groźny wygląd, budzący w nas poczucie kruchości wobec majestatu, nieprzemijalności i potęgi Tatr.

Rejon ten pozostaje przez większość dnia zacieniony w związku z czym można spodziewać się że do późnych miesięcy letnich w żlebach i załamaniach skalnych będą tam zalegać łaty śniegu. Po około godzinie i 30 minutach znajdziemy się nad stawem, okrążając go i prowadząc nas w kierunku wygodnej ścieżki ułożonej z kamiennych płyt i prowadzącej nas do Schroniska PTTK Murowaniec w dolinie Gąsienicowej. Mijając staw poruszać będziemy się wśród kosodrzewiny, po zboczach Małego Kościelca. Miejsce niepozorne, lecz bywające w warunkach zimowych szalenie niebezpieczne. W miejscu tym zimą mogą schodzić niebezpieczne lawiny, których jedną z ofiar był Mieczysław Karłowicz. Pomnik ku jego czci w miejscu znalezienia jego ciała będzie widoczny po drodze. Jest to kamienna płyta z inskrypcją i celtyckim znakiem swastyki. Teren stopniowo będzie się wypłaszczał, łagodnie sprowadzając nas poprzez pola traw i kosówki do schroniska, gdzie powinniśmy dotrzeć po kolejnych 35 minutach od momentu minięcia stawu.

Ze schroniska Murowaniec (1505 m.n.p.m.) udajemy się za niebieskim szlakiem w kierunku szczytu Królowa Rówień, mijamy po drodze drewniane stylowe zabudowania Betlejemki, oraz inne należące do PZA. Odbywają się tam kursy Taternickie, oraz obozy szkoleniowe dla kadry Taternickiej. Warto w tym miejscu obejrzeć się za siebie, pożegnać z pięknie wyeksponowanym pasmem Orlej Perci, Krzyżnego i Żółtej Turni, oraz Kasprowego Wierchu. Idąc dalej docieramy do przełęczy Między Kopami (1499 m.n.p.m.), po minięciu której zamknie się za naszymi plecami widok na Dolinę Gąsienicową, a otworzy przed nami na Boczań, dolinę Jaworzynki, oraz dominujący w pejzażu masyw Giewontu. Dotarcie do tego miejsca powinno nam zająć nie więcej niż 35 minut. W miejscu tym znajdują róża szlaków, wybieramy szlak żółty, który sprowadzi nas do Doliny Jaworzynki.

Powrót z Doliny Gąsienicowej w kierunku Przełęczy między Kopami, po prawej – oglądając się wstecz, widok na Kościelec po lewej i pasmo Orlej Perci, oraz Świnicy po prawej

Szlak zaczyna się od stromego zejścia przez  Siodłową Perć. Choć odcinek nie przedstawia tu żadnych trudności technicznych, bardzo łatwo tu o poślizgnięcie, a wielometrowy upadek mógłby mieć przykre konsekwencję. Dlatego szczególnie w złych warunkach należy zachować tutaj ostrożność, a zimą wybrać raczej zejście poprzez Skupniów Upłaz, ze względu na częste zagrożenie lawinowe. Po zejściu do Doliny Jaworzynki, mamy przed sobą już łatwy, relaksowy odcinek szlaku, który łagodnie sprowadzi nas z powrotem do Kuźnic. Idąc doliną warto zwrócić uwagę na niezmiernie ciekawą formację skalną, noszącą nazwę – Kamiennych Ogrodów. W miejscu tym skalne ostańce utworzyły fantazyjne formy, w których można się dopatrzeć między innymi postaci ludzi. Zejście tym ostatnim fragmentem szlaku powinno nam zająć około godziny, 15 minut.

Dostępność trasy:

Trasa obfitująca w niebezpieczne i eksponowane odcinki górskie, zalecana dla osób obytych z ekspozycją, sztucznymi ułatwieniami, oraz wytrzymałych kondycyjnie, ze względu na ogólną długość szlaku. Generalnie szlak zalecany przy dobrych warunkach pogodowych, w zimie wymaga dużego doświadczenia w poruszaniu się w wysokogórskich warunkach zimowych, oraz posiadania odpowiedniego sprzętu. Szlak nie zalecany dla małych dzieci, wymagający rozwagi i odpowiedzialności.

zdjęcia od lewej: Przełęcz Między kopami – w tym miejscu opuszczamy szlak niebieski i przechodzimy na żółty prowadzący do Doliny Jaworzynki / zejście żółtym szlakiem do doliny Jaworzynki

Ostrzeżenia:

Ze względu na naturalną tendencję wynikającą z poleżenia, wysokości i budowy geologicznej, należy unikać przebywania w okolicach szczytu Świnicy podczas burzy. W rejonie tym doszło do wielu porażeń. Tendencję tą dodatkowo nasilają znajdujące się wokół wierzchołka  sztuczne ułatwienia, w postaci łańcuchów i metalowych klamer. Jeśli doszło do załamania pogody i wystąpienia burzy podczas naszej obecności na szczycie należy go jak najszybciej opuścić, unikać w miarę możliwości używania łańcuchów, oraz wyłączyć wszelkie posiadane urządzenia elektryczne, w szczególności telefon komórkowy. Jeśli pogoda zaczyna się załamywać podczas podchodzenia pod szczyt, nie należy kontynuować szlaku, lecz jak najszybciej zawrócić.

Zdjęcia od lewej: meta szlaku – Kuźnice / widok na Tatry Zachodnie z Beskidu 2012m n.p.m.

Przydatne linki:

Ważne telefony:

  • TOPR / numer alarmowy: 985 / +48 601-100-300 (centrala TOPR)
  • Schronisko PTTK Murowaniec w Dolinie Gąsienicowej: +48 18 20 12 633

 


opis trasy:  Kasprowy Wierch – Świnica – Zawrat – Dolina Gąsienicowa – Murowaniec – Dolina Jaworzynki – Kuźnice

ilość stron: 1  /  aktualizacja: 18.05.2017 / opracowanie i zdjęcia: Sebastian Nikiel

CC – Attribution Non-Commercialm Share Alike by Sebastian Nikiel