Dolina Zimnika – Malinowska Skała

Beskid Śląski / Lipowa Ostre – Dolina Zimnika – Malinowska Skała – Jaskinia Malinowska – Szczyrk Salmopol / strona: 1/2

Trasa:

Lipowa Ostre (przystanek BUS-ów Ostre „Rondo”) około 540m n.p.m. – Dolina Zimnika – rozstaje szlaków pod Malinowską Skałą 1090m n.p.m.– Malinowska Skała 1152m n.p.m. – Przełęcz Malinowska 1012m n.p.m. – Malinów 1114m n.p.m. – Polna Pośrednie – Szczyrk Salmopol przystanek PKS / BUS około 680m n.p.m.

Szlaki:

 

 

kraj: Polska 

pasmo: Beskid Śląski

Cel:

  • Dolina Zimnika ok.600m n.p.m.
  • Malinowska Skała 1152m n.p.m.

Czasy przejść:

  • Lipowa Ostre (przystanek BUS-ów Ostre „Rondo”) – Dolina Zimnika – rozstaje szlaków pod Malinowską Skałą: 2 godziny 35 minut / szlak:
  • rozstaje szlaków pod Malinowską Skałą – Malinowska Skała: 20 minut / szlak:
  • Malinowska Skała – Przełęcz Malinowska – Malinów: 35 minut / szlak:
  • Malinów – Polna Pośrednie – Szczyrk Salmopol przystanek PKS / BUS: 1 godzina 15 minut / szlak:

Łączny czas przejścia trasy: 4 godziny 45 minut

Dystanse:

  • Lipowa Ostre (przystanek BUS-ów Ostre „Rondo”) – Dolina Zimnika – rozstaje szlaków pod Malinowską Skałą: 6,5 km
  • rozstaje szlaków pod Malinowską Skałą – Malinowska Skała: 0,5 km
  • Malinowska Skała – Malinów: 2,0 km
  • Malinów – Polna Pośrednie – Szczyrk Salmopol przystanek PKS / BUS: 3,3 km

Łączny dystans: 12,3 km

Start:

  • Lipowa Ostre – przystanek BUS-ów Ostre „Rondo” / powyżej Hotelu Zimnik

Meta:

  • przystanek PKS / BUS Szczyrk Salmopol

Opis i charakterystyka trasy:

Jakiś czas temu, początkiem marca 2016 roku, opisywałem szlak którego punkt startowy znajdował się dokładnie w tym samym miejscu, tudzież na pętli BUS-ów powyżej hotelu SPA Zimnik, w Lipowej Ostre. Już wówczas pisałem o tym że jeśli tylko się uda, będę chciał powrócić do tego urzekającego miejsca, aby zrealizować przejście dwóch innych wariantów z rejonu Doliny Zimnika na Malinowską Skałę. Szczęśliwie siły i okoliczności pozwoliły mi powrócić w to piękne miejsce i tak oto teraz przystępuję do opisu kolejnego, drugiego startującego z tego miejsca szlaku, tym razem w wariancie wiodącym przez samą Dolinę Zimnika na wspomnianą Malinowską Skałę, zapraszam do lektury.

Trasę rozpoczynamy od dotarcia na pętlę autobusową w Lipowej Ostre, nazwa przystanku z rozkładu jazdy BUS-ów to „Ostre – rondo”, znajdującej się tuż powyżej hotelu Zimnik. Jako że szlak zaczynamy i kończymy w zupełnie innym miejscu, tu akurat po drugiej stronie pasma Skrzycznego, w Szczyrku, wskazane jest by dotrzeć w to miejsce właśnie BUS-ami, które kursują dość często, w tygodniu do późnych wieczornych godzin, z Żywca, oraz Bielska-Białej. Połączenia te obsługuje prywatny przewoźnik „Travel-Bus”.

W dniu w którym sam wyruszałem na ten szlak, akurat o interesującej mnie godzinie nie było bezpośredniego połączenia do wymienionego przystanku, dlatego BUS-em z Bielska dotarłem do Lipowej Centrum, wysiadając tuż obok Urzędu Gminy. Jest to miejsce położone około 2km od punktu startowego, tudzież parkingu u wlotu Doliny Zimnika, stąd nie czekając na kolejny BUS, odjeżdżający z pobliskiego przystanku obok supermarketu, pieszo ruszyłem do punktu startu na szlak.

W dniu kiedy sam wyruszyłem na omawianą trasę znalazłem połączenie tylko do Lipowej Centrum, oddalonej o 2km od miejsca startu – wlotu do Doliny Zimnika, przy pętli BUS Lipowa – Ostre, zdjęcia na górze: Lipowa Centrum, po prawej przy widocznym skrzyżowaniu znajduje się kolejny przystanek BUS-ów jadących w kierunku Ostrego, na dole – w drodze na miejsce startu na szlak, gmina Lipowa jest pięknym, obfitującym w urokliwe pejzaże miejscem…

Dotarłszy na miejsce po 25 minutach, oraz minięciu przystanku na pętli autobusowej, skierowałem się do widocznej z daleka choinki szlaków, tam obierając szlak żółty w kierunku Doliny Zimnika wkroczyłem na jej teren. Doliną wiedzie wąska szosa asfaltowa, udostępniona na odcinku około 300m w jej głąb, gdzie natrafimy po lewej stronie na szutrowy parking, w dalszym jej przebiegu obowiązuje już zakaz poruszania pojazdami spalinowymi. My maszerując dalej dnem doliny lekko, ale jednak stale, będziemy szli do góry. Czeka nas teraz około 4,3km wędrówki wspominaną, początkowo lekko się wznoszącą asfaltową szosą, cały czas podążając malowniczą Doliną Zimnika. Tuż po starcie dotrzemy do pomnika, upamiętniającego egzekucję jakiej dopuścili się w tym miejscu hitlerowcy 20.02.1943r na czterech polakach za działalność konspiracyjną.

W drodze z Lipowej Centrum do Lipowej Ostre, po prawej autor, za moimi plecami, w oddali widać już miejsce gdzie zaczyna się żółty szlak przez Dolinę Zimnika na Malinowską Skałę…

Od lewej: miejsce startu, Lipowa – Ostre, pętla BUS, za mną tablica informacyjna wskazująca kierunek do Doliny Zimnika / rozkład jazdy z przystanku Ostre – Rondo, naszego startu na szlak, linię tą obsługuje prywatny przewoźnik Travel-Bus / początek Doliny Zimnika…

Niedługo po starcie, podążając szosą przez Dolinę Zimnika dotrzemy do pomnika, upamiętniającego egzekucję jakiej dopuścili się w tym miejscu hitlerowcy 20.02.1943r na czterech polakach za działalność konspiracyjną.

Przez zdecydowaną większość podróży doliną po lewej stronie, raz bliżej, to znów oddzielony od szosy przez las, towarzyszyć nam będzie szum potoku Leśna, warto zboczyć na chwilkę z marszruty i korzystając z jednej z wielu przesiek, ścieżek, odpocząć nad brzegiem potoku, szczególnie latem, podczas upałów. W tym dopiero miejscu widać bowiem cały urok, tej pięknej otoczonej po obu stronach stokami górskimi i wysokim lasem świerkowym, oraz mieszanym, doliny… podążając dalej, licząc czas od chwili startu z pętli autobusowej, po około 20 minutach powinniśmy dotrzeć do rozwidlania szosy, my zgodnie ze znakami, których czytelność nie przedstawia tu żadnych trudności, odbijamy w lewo w kierunku mostku na Malinowskim Potoku, oraz widocznego nieco dalej budynku leśniczówki.

Szosa wzdłuż której przez Dolinę Zimnika podąża żółty szlak biegnie w większości obok potoku „Leśna” warto z pewnością zejść na chwilę ze szlaku i ochłodzić się latem nad malowniczym potokiem, który w pełnej krasie ujawnia malowniczość doliny…

Po około 20 minutach podążania Doliną Zimnika, dotrzemy do rozstai dróg gdzie po prawej na drzewie natrafimy na drogowskaz informujący o dalszym kierunku marszruty.

Zdjęcia od lewej: po dotarciu do rozwidlenia dróg, po prawej zobaczymy ukrytą w kamieniu kapliczkę, po lewej budynek leśniczówki, w tym właśnie kierunku zakręcamy, przechodząc przez mostek na Potoku Malinowskim

Nadal lekko w górę, podążając za szosą, poruszać będziemy się teraz przez chwilkę alejką wśród pięknych drzew liściastych, by zaraz potem dotrzeć do polany, a za nią do rozległego szutrowego placu. Tu po lewej można będzie zobaczyć piękne kaskady, jakie tworzy w swym korycie potok Leśna. Idąc dalej, trzymamy się wciąż asfaltowej szosy, po kilku kolejnych minutach, dotrzemy do kolejnego rozwidlania, gdzie odbijamy z kolei w prawo, za już nieco bardziej intensywnie pnącą się do góry szosą. Wkrótce potem, po pokonaniu podejścia, oraz minięciu tabliczki informacyjnej „Droga pożarowa L-9” nasz żółty szlak opuści asfaltową szosę, odbijając w prawo na gruntową ścieżkę, od razu ostro pnącą się do góry.

Mijając leśniczówkę w Dolinie Zimnika, podążając wciąż za lekko wznoszącą się szosą miniemy piękny liściasty las, by chwilę potem dotrzeć do kolejnej polany…

W kilkanaście minut od minięcia leśniczówki dotrzemy do widocznych po lewej stronie drogi, pięknych kaskad Potok Leśna, i idąc dalej dotrzemy do kolejnego rozwidlenia gdzie odbijamy w prawo, w nieco bardziej intensywnie pnącą się do góry nitkę szosy…

Po zakręcaniu, oraz pokonaniu krótkiego podejścia, po prawej przy drodze zobaczymy tablicę informacyjną z numerem drogi pożarowej (L-9), chwilkę potem opuścimy nareszcie asfalt odbijając w prawo (zdjęcie po prawej) za ostro wyrywającą do góry ścieżką.

W miejscu tym znajdować będziemy się na wysokości około 750m n.p.m., biorąc pod uwagę fakt że nasz cel – Malinowska Skała znajduje się na wysokości 1152m n.p.m. nie powinno nas zaskoczyć że mając do pokonania deniwelację nieco ponad 400m czeka nas niejedno intensywne podejście. Widoczne to będzie szczególnie właśnie na tym odcinku… przez kolejny kilometr mozolnie będziemy zdobywać kolejne metry wysokości, stopniowo wznosząc się ponad dno doliny, co otworzy przed nami nowe, coraz rozleglejsze panoramy na otaczające Dolinę Zimnika szczyty, patrząc od lewej Ostre, Murońka, Magurka Radziechowska, Magurka Wiślańska, aż do na tym odcinku jeszcze ukrytej za Kościelcem Malinowskiej Skały. Panorama ta, stopniowo coraz bogatsza, obszerniejsza, będzie nam towarzyszyć przez większość dalszej trasy.

Po opuszczeniu szosy i Doliny Zimnika, przez kolejny kilometr mozolnie będziemy zdobywać kolejne metry wysokości, stopniowo wznosząc się ponad dno doliny, co otworzy przed nami nowe, coraz rozleglejsze panoramy na otaczające Dolinę Zimnika szczyty…

Po około 45 minutach od opuszczenia Doliny Zimnika, oraz minięciu „Lasu Skałki” położonego na stokach widocznego po prawej (patrząc w kierunku marszu) szczytu Kościelca, opuścimy las wchodząc w otwarty teren. Tu ważna uwaga, z wyłączeniem potoku Leśna w Dolinie Zimnika, trasa ta, na całej swej długości, aż do Malinowskiej Skały i dalej do Szczyrku Salmopol przez Malinów, nie przecina się z żadnymi innymi źródłami, poza tylko okresowymi po deszczach ciekami, w związku z czym, szczególnie latem, należy pamiętać o zabraniu odpowiedniego do własnych potrzeb, oraz pory roku, zapasu napojów. Ja sam trasę tą pokonywałem w skrajnie wysokich temperaturach, w słońcu dalece przekraczających 30°C i szybko doceniłem sens noszenia, wówczas dla mnie samego 3,5 litra napojów.

Po około 45 minutach od opuszczenia Doliny Zimnika dotrzemy do mieszanego „Lasu Skałki” na zboczach Kościelca, po minięciu którego przejdziemy w otwarty teren, z rzadka tylko spotykając na trasie pojedyncze, często obumierające drzewa…

Podążając otwartym ternem, mijając rzadki las martwych, lub umierających świerków, cały czas pnąc się do góry, choć nieco już mniej intensywnie niż miało to miejsce na odcinku Dolina Zimnika – „Las Skałki”, będziemy mogli napawać się doprawdy imponująca, o wyjątkowych walorach estetycznych, panoramą na wspomniane wcześniej szczyty, z tą różnicą że po stronie prawej, wpierw dostrzeżemy ponad linią traw czubek, potem cały, charakterystyczny nadajnik telewizyjny na Skrzycznem. Chwilkę potem przed sobą zobaczymy wyraźną linię ścieżki prowadzącą na widoczne w górze siodło. Mogłoby się zdawać że to właśnie tam poprowadzi nas szlak, jednak wkrótce przekonamy się że odbije od lekko w prawo, a następnie w lewo, wprowadzając nas ponownie, początkowo w zniszczony las świerkowy, następnie właściwy dla terenów Beskidzkich las mieszany, z przewagą drzew liściastych. Tu też miniemy po prawej stronie szlaku nieznane mi niestety ruiny budynku.

Wyruszając na tą trasę należy pamiętać o tym że w chwili gdy opuścimy Dolinę Zimnika nie natrafimy już na żadne stałe źródła wody, stąd bezwzględnie, szczególnie latem, należy pamiętać o zabraniu odpowiedniego zapasu napojów, uwzględniając wzmożony wysiłek wynikający z ilości i intensywności podejść… Po lewej: oglądając się wstecz, szlak zachwyca pięknymi widokami / widoczny ze szlaku szczyt Skrzycznego z charakterystycznym nadajnikiem telewizyjnym

Po drodze miniemy, niestety nie znane mi ruiny budynku…

Następnie poruszając się krótkim wypłaszczeniem, dotrzemy do kolejnej częściowo zalesionej polany, po czym ścieżka ponownie zacznie piąć się w górę. Przed nami ostatni odcinek żółtego szlaku, który doprowadzi nas do szlaku zielonego. Zanim tam jednak dotrzemy czeka nas jeszcze pokonanie dość męczącego, na szczęście nieszczególnie długiego podejścia, wiodącego leśną drogą po zboczach Malinowskiej Skały. Tu uwaga, w miejscu tym wskazane jest zachowanie wzmożonej czujności, to bodaj jedno z nielicznych miejsc słabiej oznakowanych na tej trasie, co zapewne może wynikać z faktu prowadzonych tam prac wyrębowych… od naszej, szerokiej, leśnej drogi, w prawo, ostro w górę odbije wąska ścieżka wiodącą w kierunku szczytu. To właśnie tam prowadzi szlak żółty, faktem jednak jest że nawet jeśli nadal będziemy podążać za z pewnością wygodniejszą leśną drogą, też dotrzemy do zielonego szlaku, który to ostatecznie ma nas doprowadzić do Malinowskiej Skały, lecz nieco poniżej od rozwidlenia szlaków zaznaczonego na mapach. Jeśli więc przydarzyłoby się wam przegapić ten skręt, nie ma potrzeby wpadać w panikę, czy zawracać, można nadal podążać za drogą, aż do chwili przecięcia się z zielonym szlakiem, gdzie skręcamy w prawo, by po kilkudziesięciu metrach podejścia dotrzeć do miejsca gdzie szlak żółty w zgodzie z marszruta kończy swój bieg.

Ostatni odcinek żółtego szlaku, przed wyprowadzeniem nas na siodło gdzie przejdziemy na szlak zielony lawirując nieco po zboczach Malinowskiej Skały, oraz przecinając kilka częściowo zalesionych polan wyprowadzi na krawędź lasu na leśną drogę, z miejsca tego roztaczają się piękna, warte zatrzymania panoramy…

Zdjęcia od lewej: na ostatnim odcinku szlaku, wiodącym leśną drogą, krawędzią zbocza, wskazane jest zachowanie wzmożonej uwagi, wkrótce bowiem szlak opuści drogę, odbijając w wąską, pnącą się do góry przez zarośla ścieżkę, w miejscu tym brak odpowiedniego oznakowania, co zapewne należy wiązać z pracami wyrębowymi… jednak jeśli nawet popełnimy błąd i przegapimy ten skręt, podążając dalej (zdjęcie środkowe) za drogą również dotrzemy do zielonego szlaku, tylko kilkadziesiąt metrów niżej od miejsca wskazanego na mapie…

Dotarcie do opisanego rozwidlenia szlaków, gdzie kończy się nasz żółty, a zaczyna niebieski szlak łącznikowy prowadzący skrótem do szlaku czerwonego (z pominięciem Malinowskiej Skały) którym będziemy potem podążać na Malinów, oraz szlaku zielonego wiodącego ze Skrzycznego na Baranią Górę, od chwili startu z parkingu u wlotu Doliny Zimnika powinno nam zając około 2 godzin 35 minut, w praktyce jednak jak zawsze czas ten zależny jest od własnych możliwości fizycznych, pory roku, warunków atmosferycznych, oraz oczywiście temperatury… mi samemu, podążając jak już wspomniałem w bardzo wysokich temperaturach, oraz co rusz wykonując kolejne fotografie, zajęło to nieco pod trzy i pół godziny, odejmując więc te dodatkowe czynności, jak i obciążenia wynikające z iście piekielnych temperatur czas podawany przez mapy wydaje się być prawdopodobnym dla przeciętnego piechura.

Zdjęcia od lewej: leśna droga wyprowadzi nas na siodło gdzie przechodzimy na szlak zielony, zakręcając w prawo patrząc z kierunku z którego przyszliśmy, obierając kierunek na Malinowską Skałę…

Jeśli prawidłowo odbiliśmy, ostatnie metry szlaku żółtego wyprowadzą nas węzeł szlaków gdzie kończy się nasz żółty szlak, a my przechodzimy na szlak zielony, tu uwaga, w czasie gdy tam byłem (24.06.2016) brak było drogowskazu w kierunku Malinowskiej Skały, w miejscu tym zakręcamy w prawo, w kierunku odwrotnym od wskazanego na Baranią Górę.

Dotarłszy na rozstaje szlaków, przechodzimy więc na szlak zielony, tutaj uwaga – osoby które nie znają tych rejonów powinny zachować czujność, gdyż w czasie gdy byłem tam brak był nie wiedzieć czemu tabliczki wskazującej kierunek Malinowskiej Skały, natrafiłem tylko na tabliczkę wskazującą kierunek odwrotny, tudzież Baranią Górę, należy więc pamiętać że obieramy kierunek przeciwny, to jest zakręcamy w prawo patrząc od strony z której przyszliśmy szlakiem żółtym. Przed nami ostatnie już na tym odcinku szlaku, pół kilometrowe podejście, dość intensywne, oraz przed ostatnie w ogóle podczas całej wycieczki. Jego pokonanie nie powinno nam zając więc niż 20 – 25 minut. Po czym po łącznie około 3 godzin czasu mapowego dotrzemy do naszego celu – Malinowskiej Skały wznoszącej się na wysokość 1152m n.p.m..

Ruszając z siodła czeka nas ostatnie przez Malinowską Skałą i przedostatnie na całej trasie, podejście…

Zdjęcia od lewej: właściwy, mało wybitny i często pomijany szczyt Malinowskiej Skały 1152m n.p.m. znajduje się 70m od charakterystycznej wychodni skalnej, od której nosi szczyt swe imię…


ilość stron: 2  /  aktualizacja: 19.11.2016 / opracowanie i zdjęcia: Sebastian Nikiel

CC – Attribution Non-Commercialm Share Alike by Sebastian Nikiel