Bliżej Nieba

RECENZJE / tytuł: „Bliżej Nieba” autor: Stanisław Worwa

  • Tytuł: „Bliżej Nieba – Zbiór Wspomnień Górskich”
  • Autor: Stanisław Worwa
  • Rok wydania: 2003
  • Ilość stron: 240
  • Rodzaj okładki: miękka
  • Ilustracje: tak / liczne / czarno – białe i kolorowe
  • Papier: dobrej jakości o średniej gramaturze (zdjęcia na papierze kredowym)
  • Średnia cena: b/d (nakład wyczerpany, książkę można znaleźć na aukcjach Allegro i w antykwariatach)
  • Wydawnictwo: Zofia Barutowicz – Worwa / Góry i Alpinizm
  • Skład książki: szyta
  • Wymiary książki: 240 x 165mm
  • Numer ISBN: 83 – 919209 – 1 – 7

„Wszystko to napisałem dla utrwalenia moich wspomnień i przekazania motywacji inspirujących nas do działalności górskiej w trudnych latach powojennych, kiedy Tatry były dla nas Himalajami i kiedy do Zakopanego jeździło się nocnym pociągiem osobowym, najczęściej III klasą, aby wykorzystać jak najbardziej czas wolny od nauki i pracy. W tym okresie tkwią korzenie sukcesów dzisiejszego alpinizmu polskiego.”

Stanisław Ludwik Worwa

w posłowiu do książki „Bliżej Nieba”

Książką którą mam zaszczyt tutaj opisać należy do tych pozycji których nikt kto kocha góry, tudzież nie ważne duże czy małe, lecz sercem z nimi jest związany – poznać musi. Nawiązuje ona bowiem do czasów korzeni rodzącego się polskiego taternictwa, następnie alpinizmu, zahaczając o wielkie z tamtych czasów, nazwiska ikon górskich, do których należał również bez wątpienia sam Stanisław Worwa.

Książka jest zbiorem wspomnień górskich samego autora, który zgrabnie prowadzi nas od czasów jego wczesnego dzieciństwa, poprzez burzliwy okres wczesnej młodości, aż po okres po wojenny, gdy z ruin pożogi powojennej dźwigało się polskie taternictwo. Wielokrotnie książka powraca do takich nazwisk jak choćby Jan Długosz (sławny „Palant”) z którym Stansiław Worwa się wspinał. Czasami wręcz znajdziemy opisane w książce te same historie co w przypadku J. Długosza, jak choćby słynna historia feralnego młotka, czy wielkiej lawiny nad Hińczowym Stawem w Tatrach. Podobnie jak Długosz, oraz wiele innych ważnych postaci górskiego środowiska powojennej polski należał On do zrzeszenia „Pokutników” – legendarnego, nieoficjalnego stowarzyszenia, do którego należało wiele sław tego okresu (szerzej opisano tą grupę w książce J. Długosza – „Komin Pokutników” / patrz recenzja).

Wśród wielu zalet tej pozycji jest i ta że została napisana wyjątkowym, rzadkim dziś już językiem, równocześnie prostym, oraz pięknym, nie krasomówczym ale plastycznie opisującym piękno gór, cechą właściwą dla niej jest również duży dystans autora wobec siebie, który z wyjątkowym poczuciem humoru opisywał wiele bardzo osobistych sprawa.

Pomimo że książka ta nie jest dziś dostępna w księgarniach, jako że nie doszło niestety do jej wznowienia, to można ją znaleźć na aukcjach w serwisach typu allegro, oraz antykwariatach, do czego zważając na jej wartość serdecznie zachęcam.


Informacja prawna – wszystkie wyrażane w niniejszej recenzji książki opinie są wyłącznie moją osobistą opinią na jej temat i jako takie nie są wiążącym określeniem jej wartości, lecz wyłącznie osobistą autointerpretacją. Wykorzystane w opracowaniu cytaty, lub zdjęcia okładek i inne, mają za zadanie jedynie zaprezentować publikację, oraz przedstawić opisywane w niej wątki, lub cechy. Recenzja nie jest ofertą handlową, nie powstała na zamówienie firm trzecich, ani nie namawia do zakupu danej książki.